Eksportowa czeska limuzyna czasów terroru

Marek Ponikowski
Skoda Auto
Udostępnij:
Gdy wybuchła wojna w Korei, w AZNP prace nad nową Skodą 1200 zostały przerwane, a gotowe już oprzyrządowanie do produkcji nakazano zniszczyć. Na szczęście w fabryce zignorowano ten nakaz, bo niebawem centrala w Pradze zmieniła zdanie.

W pierwszych latach po wojnie, gdy w Polsce komuniści rozkręcili już na pełny regulator machinę terroru, w sąsiedniej Czechosłowacji istniała nadal demokracja parlamentarna. Wprawdzie od roku 1946 obowiązki premiera pełnił lider Komunistycznej Partii Czechosłowacji Klement Gottwald, a jego partia kontrolowała wojsko, policję i tajne służby, ale reguły gry były jako tako respektowane. Kryzys jednak narastał, bo kierowana przez komunistycznego ministra Vaclava Noska bezpieka coraz otwarciej atakowała struktury i działaczy koalicyjnych partii. Wreszcie w połowie lutego 1948 roku większość niekomunistycznych ministrów na znak protestu złożyła dymisję. Gottwald wezwał w odpowiedzi do strajków przeciw „prowokacji burżuazji”. Na ulicę wyszły uzbrojone bojówki komunistów zwane milicją ludową. Napotkały bardzo słaby opór. Zachęcona tym KPCz przygotowała na maj przedterminowe wybory. W nowym parlamencie byli już tylko komuniści i ich marionetkowi alianci z Frontu Narodowego. Prezydent Edvard Benesz ustąpił ze stanowiska. Ruszyły zmiany ustrojowe w stylu sowieckim. Towarzyszył im masowy terror. Zanim uszczelniono granicę prawie dwieście tysięcy Czechów i Słowaków uciekło na Zachód.

***

Zakłady Skody w Mlada Boleslav, podobnie jak większość dużych przedsiębiorstw przemysłowych, znacjonalizowano zaraz po wojnie. Początkowo działały zgodnie z zasadami rynku, więc już w maju 1946 roku ruszyła produkcja nowej Skody 1101. Był to w gruncie rzeczy przedwojenny model Popular 1100 z nadwoziem zmodyfikowanym w stylu amerykańskim. Pod nim kryła się typowa dla Skody rama w postaci rury o sporej średnicy, która rozwidlała się z przodu tworząc miejsce dla silnika i skrzyni biegów. Z tyłu do ramy przymocowana była obudowa mechanizmu różnicowego i tylne zawieszenie z tzw. osią łamaną. Górnozaworowy silnik miał pojemność 1089 cm sześc. i moc 32 KM, a czterobiegową skrzynię wyposażono w synchronizatory tylko na 3 i 4 biegu. Przedwojenną proweniencję zdradzało też zastosowanie drewnianego szkieletu nadwozia. Skoda 1101 zwana Tudor (od dwudrzwiowej karoserii) i jej następczyni Skoda 1102 znajdowały nabywców w wielu krajach. Do Polski na użytek „sektora uspołecznionego” importowano dwu- i czterodrzwiowego sedana, furgon oraz sanitarkę. W fabryce o nowym modelu myślano już przed przewrotem, ale gdy żelazna kurtyna zapadła także na czechosłowackim odcinku granicy między Wschodem a Zachodem pojawił się dodatkowy argument, którego jednak nie formułowano publicznie: państwo jak powietrza potrzebowało twardej, wymienialnej waluty, więc należało opracować samochód, który mógłby ją dla komunistycznej Czechosłowacji zarabiać.

***

Pierwszy prototyp powstał we wrześniu 1949 roku i miał aż 80 proc. części wspólnych ze Skodą 1102. Zgodnie z nowymi trendami w światowej modzie opracowano dla niego nadwozie zwane pontonowym, z wyraźnie wyodrębnionymi bryłami silnika, kabiny i bagażnika. Jego obłe kształty dziś robią wrażenie dziwacznych, ale na przełomie lat 40. i 50. mogły się podobać. Makieta w skali 1:5 poddana została próbom w tunelu aerodynamicznym, które wykazały poprawę współczynnika Cx o całkiem pokaźne sześć procent. Co jeszcze ważniejsze, nadwozie było w całości stalowe, spawane i zgrzewane elektrycznie, dostosowane do produkcji w systemie taśmowym. Do napędu nowej Skody miał służyć silnik o pojemności 1,2 litra o mocy 36 KM będący modyfikacją jednostki napędowej modeli 1101 i 1102. Planowano, że auto będzie produkowane w kilku wariantach nadwoziowych. Oprócz czterodrzwiowego sedana planowano produkcję dwuosobowego roadstera, kombi, furgonu oraz sanitarki. W toku prac zrezygnowano z „burżuazyjnego” roadstera, wydłużono za to aż o 20 cm rozstaw osi wszystkich pozostałych wersji.

***

Dziś można się tylko domyślać, w jakich warunkach czescy inżynierowie i technicy pracowali nad nowym modelem. W Skodzie, jak we wszystkich innych dużych przedsiębiorstwach tropiono inaczej myślących, szpiegów i sabotażystów, a każde nieostrożne słowo mogło spowodować represje. Gazety i radio niemal codziennie donosiły o aresztowaniach „wrogów ludu” i o drakońskich wyrokach zapadających w pokazowych procesach. Sytuacja jeszcze zaostrzyła się po wybuchu wojny w Korei. Z Kremla nadeszły polecenia, by zwiększyć produkcję zbrojeniową. Fabryka w Mlada Boleslav została skutkami tej decyzji dotknięta pośrednio, ale boleśnie: zakłady Tatra miały skoncentrować się na budowie dużych ciężarówek, więc dopiero co uruchomioną produkcję nowoczesnej limuzyny Tatraplan 600 nakazano przenieść do Skody. Prace nad modelem 1200 zostały przerwane, a gotowe już oprzyrządowanie nakazano zniszczyć. Absurdalne decyzje wywołały opór. W Kopřivnicy odbyła się protestacyjna demonstracja załogi, w Mlada Boleslav faktycznie zignorowano nakaz zniszczenia prototypów i maszyn. I słusznie, jak się okazało: niebawem Praga poleciła wznowić prace nad modelem 1200. Jak to w gospodarce planowej…

***

Produkcja Skody 1200 ruszyła w czerwcu 1952 roku. W tym samym czasie, po zaledwie siedmiu miesiącach, zakończono w Mlada Boleslav wytwarzanie niechcianego modelu Tatraplan 600, bo jego jakość okazała się katastrofalna i importerzy wycofywali zamówienia. W głównej fabryce AZNP (nazwa Skoda ocalała tylko jako marka samochodów) produkowano auta w wersji sedan i kompletne podwozia dla filii w Kvasinach i Vrhlabi. W pierwszej powstawała Skoda 1200 w wersji sanitarnej, w drugiej zamknięty furgon oraz kombi. Spora część samochodów Skoda 1200 (i ulepszonej wersji 1201, którą produkowano od roku 1956) była eksportowana - i to bynajmniej nie tylko do „bratnich krajów socjalistycznych”. Niska cena i akceptowalna jakość przekonywały klientów na kilku kontynentach. Skoda 1201 wytwarzana była do roku 1962, a nieco ulepszona wersja kombi nosząca oznaczenie 1202 utrzymywała się w produkcji przez kolejną dekadę. W latach 50. Polska była obok Austrii jednym z głównych importerów Skód 1200 i 1201 w wersji sanitarnej. Dziś mało kto pamięta nawet jak wyglądały.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie