Chińskie ostrzeżenie

Piotr Dominiak
Piotr Dominiak
Piotr Dominiak
Nie trzeba było długo czekać na chińską reakcję po zerwaniu kontraktu z firmą COVEC. LiuGong, firma, która miała kupić część Huty Stalowa Wola, odwołała zapowiadane na 29 czerwca podpisanie umowy w tej sprawie. Jest nieprawdopodobne, by zrobiła to bez sugestii ze strony władz państwowych. Te zaś zapewne rozliczą zarząd COVEC za psucie wizerunku swego kraju, ale teraz wysyłają Polakom czytelny sygnał, że zrywając kontrakt i nagłaśniając całą sprawę, stworzyli nieprzychylny klimat dla chińskich przedsiębiorców.

Scenariusz taki łatwo można było przewidzieć, pod warunkiem że rozumie się sposób prowadzenia biznesu przez Chińczyków. Kilka dni temu uczestniczyłem w obronie pracy licencjackiej jednej z chińskich studentek na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Napisała ciekawą pracę o różnicy pomiędzy cechami przedsiębiorców w swoim kraju a przedsiębiorcami "z Zachodu". O różnicach w wyrażaniu poglądów, przekazywaniu informacji, generalnie - w komunikowaniu się. Nic szczególnie oryginalnego, bo poważnych analiz tego typu jest w literaturze światowej mnóstwo. Ale to była taka pigułka, którą powinien poznać każdy, kto chce nawiązać jakiekolwiek kontakty z Chińczykami.

Im więcej czytam i dowiaduję się o polsko-chińskich stosunkach gospodarczych, tym bardziej nabieram przekonania, że po naszej stronie i w przypadku autostrady, i chyba też huty, z Chińczykami układali się ludzie przyzwyczajeni do zupełnie innych obyczajów biznesowych. Nie mam wielkich doświadczeń w kontaktach z tamtym rynkiem. Byłem zaledwie kilka razy, odbyłem kilkanaście rozmów "handlowych". I szybko zrozumiałem, że wszystkie obietnice i zapewnienia trzeba dzielić przez dziesięć albo i przez dwadzieścia. Gdybym na ich podstawie budował jakieś plany biznesowe (a początkowo uległem takiej ułudzie), to raz dwa obudziłbym się z ręką w nocniku. Tyle że mój nocnik byłby jednak znacznie mniejszy niż nocnik autostradowy, jaki mamy po zerwaniu kontraktu z COVEC.

Słyszałem już takie głosy, że dlaczego my mamy się dostosowywać do chińskich metod prowadzenia interesów i sposobów negocjacji, a nie oni do naszych. Przecież to oni chcą działać na naszym terenie. Prawda. Tyle tylko że to nie my jesteśmy drugą na świecie ekonomiczną potęgą. To nam zależy na przyciąganiu obcego kapitału i na korzystnych cenowo transakcjach. Nie musimy, rzecz jasna, kłaniać się Chińczykom w pas, nie musimy dostosowywać się do ich warunków. Ale powiedzmy sobie szczerze, oni nie muszą u nas działać i inwestować. Ich obecna pozycja pozwala na swobodny wybór miejsc na świecie. Polska jest atrakcyjnym rynkiem, ale tylko jednym z wielu. Jesteśmy skazani na kontakty z tą wielką gospodarką. Co by się działo na naszym, ale nie tylko na naszym rynku, gdyby zamknąć go przed chińskimi towarami? Albo wielu rzeczy by zabrakło, albo byłyby one znacznie droższe. A może i jedno, i drugie. Właśnie - mamy bardzo duży deficyt (jak wszyscy) w handlu z Chinami. Trzeba go próbować zmniejszać, a to bez wchodzenia naszych firm na tamten bardzo trudny rynek nie będzie możliwe. Warunkiem wejścia jest z kolei rozumienie tamtego świata.

Nie twierdzę, że nie należało teraz zrywać kontraktu z COVEC. Być może nie mieliśmy innego wyjścia. Na pewno jednak nie należało takiego kontraktu podpisywać. Na pewno inaczej trzeba było go negocjować. A jeśli się podpisało, to trzeba było starannie monitorować jego przebieg. Przypadek Huty Stalowa Wola pokaże, czy Chińczycy poczuli się dotknięci i czy będą próbowali jakoś się na nas odgryźć.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
realista

Facet odpowiedz mi na pytanie: dlaczego autostrady nie zostały zbudowane 10 lat temu??? Dlaczego polska pchała się do organizacji mistrzostw europy, wiedząc , że infrastruktura drogowa, hotelowa, lotniskowa i kolejowa jest beznadziejna. Jeżeli do mistrzostw dojdzie, pojawią się kolejne kwiatki np. że w polsce nikt nie umie sklecić zdania po angielsku i in.

c
cirano

Polacy zadarli z Chinczykami, a szerokiej rzeszy nie znane są powody, dlaczego? Coś Polaki, widzi mi się kręcą, a z Chinczykami to niezdrowe

m
mutra

No super , z tego dzieła wynika że rządowi ekonomiści i sprawdzacze , dostali od chińczyków "pigułkę gwałtu" - w czasie podpisywania umowy, bo pigułki licencjackiej nie "skonsumowali" na pewno

/ oksza

Wydział Zarządzania i Ekonomii na politechnice - brzmi równie egzotycznie co Wydział Filologiczny na akademii medycznej, albo Wydział Okrętowy na AWF.

J
Jozef z Bazin

glupoty pan piszesz Chinczycy sie nie odgryzaja, po prostu nas olewaja bo nie ma z kim w Polskim rzadzie rozmawiac o biznesie to sa nieuki.

P
Polihistor

A kto podpisał ten kontrakcik?
Kto stworzył warunki, umożliwiające jego podpisanie?
Kto doradzał podpisującym?
Bez analizy tego Pańskie uwagi zawisają w próżni.
Skierowane są w pustkę.
No, ale niech no tylko Kaczyński wybierze się ponownie do supermarketu!
I niech stwierdzi dalszy wzrost inflacji!
Temu to warto będzie wówczas dać popalić, no nie?

Dodaj ogłoszenie