Bytowska policja w akcji. Proces ws. naruszenia nietykalności funkcjonariuszy [WIDEO]

Łukasz Boyke
We wtorek miała odbyć się pierwsza rozprawa w procesie Janusza Szulca, oskarżonego o naruszenie nietykalności cielesnej policjantów z KPP w Bytowie. Została jednak odroczona. Chodzi o sprawę sprzed roku dotyczącą nieudolnej interwencji funkcjonariuszy. Umieszczony w internecie film zatytułowany "Bytowska policja w akcji" obejrzało już ponad 1,5 miliona internautów.

Janusz Szulc (mężczyzna zezwolił na publikację danych osobowych), który oskarżony jest o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie zasiadł na ławie oskarżonych. To finał głośnej sprawy, która ujrzała światło dzienne na przełomie września i października ubiegłego roku.

Policja bytowska w akcji. Szokujące wideo nie ukazuje całego zdarzenia? [UWAGA! NIECENZURALNE SŁOWA]

Pierwsza rozprawa została jednak odroczona, ponieważ obrońca oskarżonego złożył wniosek o zmianę przewodniczącego składu sędziowskiego. Istniało bowiem prawdopodobieństwo, że sędzia może być nieobiektywny.

- Sąd w tym składzie już raz przesądził o tym, że te środki przymusu bezpośredniego przez funkcjonariuszy były zasadne – tłumaczy Przemysław Wiaczkis, adwokat Janusza Szulca. - Chcemy, aby sąd jeszcze raz rozstrzygnął tę sprawę zapoznając się raz jeszcze z dowodami, z zeznaniami świadków i tym, co sam oskarżony ma w tej sprawie do powiedzenia.

Bytowska policja w akcji

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Niezadowolony

Od razu cwaniaczkowi powinni strzelić po nogach to by sam siadł na ziemię.Teraz to strach zadzwonić po policję,bo oni nie potrafią ująć przestępcy.

.

PODOBNA SYTUACJA DO TEJ Z BISKUPIEJ GORKI .To jest metoda ,ze z ofiary robi sie kata.

Gdańszczanin

To było naruszenie gówna, a nie nietykalności cielesnej. Szarpali człowieka, psikali gazem, doprowadzili do ogromnej traumy przerażone dzieci, a teraz ofiary udają. Chociaż coś w tym jest, bo takich ofiar losu ciężko gdziekolwiek znaleźć.

K
Krol KiK

Zadnego naruszenia nietykalnosci cielesnej funkcjonariuszy za cholere nie zauwazylem. Gosc stawia jedynie bierny opor policyjnym matolkom. To ta para, pozal sie boze policjantow szarpie bez powodu czlowieka. Na oczach rodziny w tym przerazonych dzieci. Widac, ze napadniety przez siepaczy czlowiek ledwo sie hamuje, zeby cwokom nie zrobic krzywdy, a moglby. Podziwiam za opanowanie i zimna krew. Tylko w Polsce mozliwe jest odwrocenie rol:- z napastnikow robi sie ofiary i do tego z poczuciem zniewazenia.

Dodaj ogłoszenie