Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Bon turystyczny - 1000 plus. Rząd chce, żeby pieniądze dorzucili się do niego pracodawcy. Dla kogo 1000 zł na wakacje? Zasady [26.05.2020]

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Bon turystyczny 2020. Rząd chce, żeby pieniądze dorzucili się do niego pracodawcy. Dla kogo 1000 zł na wakacje? Zasady i warunki 13.05.2020
Bon turystyczny 2020. Rząd chce, żeby pieniądze dorzucili się do niego pracodawcy. Dla kogo 1000 zł na wakacje? Zasady i warunki 13.05.2020 123rf
1000 plus - dla kogo i jak można je otrzymać? Rząd proponuje wprowadzenie bonu turystycznego, z którego mogliby skorzystać zatrudnieni na etatach Polacy. Do tej formy wsparcia, według planów, miałyby dorzucić się firmy. Kto miałby dostać tzw. 1000 plus? Zasady przyznawania bonu turystycznego - co wiemy na ten temat?

Bon turystyczny 2020 - świadczenie 1000 plus. Wsparcie dla branży turystycznej

Turystyka jest jedną z tych branż, które najbardziej ucierpiały z powodu koronawirusa. Dlatego rząd zamierza wprowadzić bon turystyczny, który miałby wesprzeć polski przemysł turystyczny w czasach epidemii.

  • Bon wyniesie 1 tys. zł i ma trafić do pracowników, którzy są zatrudnieni na etacie. Warunkiem jest też nieprzekroczenie progu dochodowego.
  • Z tego wsparcia, według planów rządu, skorzystają pracownicy, którzy nie zarabiają więcej niż wynosi przeciętne miesięczne wynagrodzenie, czyli nie więcej niż 5227 zł brutto miesięcznie.

Kto otrzyma bon turystyczny?

Według założeń, bon nie trafi do osób pracujących na zlecenie i o dzieło, a także prowadzących działalność gospodarczą. Rząd wstępnie szacuje, że bon otrzyma 7 mln Polaków. Budżet państwa sfinansuje 90 proc. wartości bonu, a 10 proc. ma dać pracodawca. W kolejnych latach udział budżetu państwa w sfinansowaniu bonu ma się zmniejszać. Prawdopodobnie pracodawcy będą mogli swój udział w bonie odliczyć od podstawy opodatkowania. Choć firmy będą musiały wyłożyć pieniądze na bon, to przedstawiciele rządu mówią, że początkowo nie będą zbyt bardzo obciążać pracodawców.

- Ten rok nie jest rokiem na to, żeby zmuszać pracodawców do wzmożonych wydatków, dlatego w tym roku taki bon będzie w 90 procentach sfinansowany z budżetu państwa, a 10 procent to będzie wkład własny pracodawcy - powiedziała Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju w wywiadzie z Money.pl.

System dystrybucji bonów ma być podobny do tego, dotyczącego bonów świątecznych rozdawanych pracownikom przez pracodawców. Bon prawdopodobnie będzie miał formę karty przedpłaconej. Będzie nim można zapłacić za usługi turystyczne wyłącznie na terenie Polski. Nie zapłacimy bonem za zagraniczne wakacje.

Firmy turystyczne i firmy noclegowe, muzea, galerie beneficjantami bonu

Rząd chciałby, aby beneficjentami bonu były nie tylko firmy turystyczne, ale też firmy oferujące noclegi, muzea, galerie, przewodnicy – wszyscy, którzy mogą zaproponować atrakcje wypoczywającym Polakom. Na razie bon jest na etapie projektu i będzie konsultowany z branżą turystyczną i środowiskiem pracodawców. Wiadomo, że ma nim zarządzać Polska Organizacja Turystyczna za pomocą stworzonego w tym celu serwisu internetowego.

Obecnie POT przygotowuje stronę kampanii „Odpoczywaj w Polsce”. Znajdzie się na niej zakładka, pod którą zainteresowane firmy (hotele, biura podróży) będą mogły podpinać swoje oferty w ramach systemu bonowego (prawdopodobnie będą musiały przygotować dwie usługi, żeby móc znaleźć się na stronie).

Czytaj także

Wstępne założenie jest takie, że klienci za pośrednictwem strony POT przejdą na stronę firmy turystycznej i na niej będą mogli dokonać zakupu wypoczynku. Pieniądze z bonu przeznaczą na własne potrzeby lub też na opłacenie wakacji np. dzieciom lub innej bliskiej osobie ( to też nie zostało jeszcze skonkretyzowane).

Dobrze by było, żeby okres wykorzystania bonu był jak najdłuższy, żeby nie zamykał się tylko np. w dwóch miesiącach, a wyniósł dwa lata.

1000 plus? Opinie na temat pomysłu rządowego

Bony zostały już okrzyknięte 1000 plus, co ma budzić skojarzenia z 500 plus wypłacanym na dzieci. Wiele osób pomysł chwali.

- To bardzo dobra propozycja. Spodziewam się, że system będzie miał jak najszerszy charakter i obejmie jak najwięcej firm oferujących różnorakie atrakcje. Dobrze by było, żeby okres wykorzystania bonu był jak najdłuższy, żeby nie zamykał się tylko np. w dwóch miesiącach, a wyniósł dwa lata. Dla przedsiębiorców jakakolwiek pomoc rządowa jest dziś na wagę złota. A z drugiej strony przecież skorzystają Polacy. Rządowy program 500 plus ożywił gospodarkę i pomógł najuboższym rodzinom. Wiemy więc, że ta droga ma sens, mimo krytyki niektórych osób – mówi Jarosław Krzyżanowski, ekspert ds. turystyki.

Pracodawcy pochodzą do pomysłu na razie z rezerwą. Czekają na projekt przepisów i konkrety. Nie podoba im się, że będą musieli dołożyć się do rządowego pomysłu.

Czytaj także

- Rząd mówi, że nie sięga do kieszeni pracodawców, ale przecież jednak sięga. I to w najgorszym roku dla polskiej gospodarki od lat. Dziś pracodawcy liczą się z każdym groszem i nie wyobrażam sobie, żeby podchodzili z entuzjazmem do przymusu wydania dodatkowych, nawet niewielkich, pieniędzy. Ten pomysł ma cechy rozdawnictwa i jest, według mnie, obietnicą wyborczą. Dlaczego pracodawcy mają mieć w tym udział? Rozumiem, że branżę turystyczną trzeba teraz wesprzeć, ale jest przecież cały wachlarz instrumentów wsparcia, które można zastosować – np. korzystne rozwiązania podatkowe i ulgi. A także mądre odmrażanie branży i przede wszystkim nieprzeszkadzanie w prowadzeniu biznesu. Ale bony mają większy potencjał polityczny niż wyliczenia podatkowe – mówi dr Tomasz Drzyzga, ekonomista z UW.

OPZZ do rządu: skoro są pieniądze, przeznaczcie je na dopłaty do wynagrodzeń

Na temat bonu turystycznego wypowiedziało się Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Organizacja wytyka rządowi niekonsekwencje i wskazuje, że dziś najważniejsze jest to, aby utrzymać miejsca pracy i wynagrodzenia na niezmienionym poziomie.

„Rząd, w ramach działań antykryzysowych, zaprezentował kolejny pomysł socjalny. Tym razem chodzi o bon turystyczny- „1000 +”, czyli rządowe wczasy pod gruszą 2.0. To krok w dobrym kierunku biorąc pod uwagę, że główne koszty kryzysu ponoszą pracujący. Brakuje nam jednak konsekwencji w działaniach rządu. Z jednej strony wprowadza możliwość obniżania wynagrodzeń pracowników, z niewielką dopłatą ze strony państwa, z drugiej zaś „znajduje” pieniądze na nowe świadczenie społeczne. Uważamy, że w czasie pandemii najważniejsze jest utrzymanie miejsc pracy i wynagrodzeń na niezmienionym poziomie. Apelujemy więc, skoro są pieniądze, to przeznaczcie je na wyższe dopłaty do wynagrodzeń obniżanych przez pracodawców” – czytamy w stanowisku kierownictwa Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych w sprawie bonu turystycznego „1000 +”.

Jak prawidłowo nałożyć i zdjąć maseczkę oraz rękawiczki? Od ...

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Oficjalnie: Andrzej Duda prezydentem na kolejne 5 lat

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie