Bogdan Borusewicz: Obawiam się, że minister chce sprzedać Energę PGE

Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu
Bogdan Borusewicz
Bogdan Borusewicz
Wystąpienie Bogdana Borusewicza, marszałka Senatu w ramach debaty pt. "Energia dla przyszłości - przyszłość dla Energi", zorganizowanej przez redakcję "Polski Dziennika Bałtyckiego" i Regionalną Izbę Gospodarczą Pomorza:

Jestem z Pomorza, mam jednak obowiązek patrzenia na problemy gospodarki w skali całego państwa Dla mnie sprawa prywatyzacji Energi jest o tyle kontrowersyjna, że polska energetyka najpierw została podzielona, żeby stworzyć konkurencję. Oczywiście, ten podział jest umowny, do dzisiaj ta konkurencja nie nastąpiła, ale obszar do działań konkurencyjnych został stworzony.

Jednak w mojej ocenie propozycja, nad którą debatujemy, zmierza w odwrotnym kierunku niż powinna. Mogę się z każdym z państwa założyć, że chociaż chętnych na nabycie Energi jest kilku, to Energę kupi PGE. Taka jest moja ocena nie jako teoretyka, ale jako praktyka. Wiem, jak wygląda procedura przygotowania przedsiębiorstw do sprzedaży, brałem udział w dyskusjach na ten temat. Dla mnie to jest jasne,że minister skarbu, który nadzoruje obie firmy, jednej wskazuje, że ma kupić, a drugiej - że powinna się sprzedać.

Jeżeli byłoby inaczej - jestem przygotowany na przegranie tego zakładu. Boję się takiej prywatyzacji, łączenia dwóch gigantów, a moje obawy wynikają z troski o interes państwa.
Powrót do monopolu, zakup jednej firmy należącej do Skarbu Państwa przez drugą, mającą tego samego właściciela, musi przełożyć się w przyszłości na koszty energii. To nie jest bowiem sięgnięcie po zasoby zewnętrzne, ani po takie, które można uzyskać z prywatyzacji giełdowej. Ale to nie znaczy też, że uważam, iż prywatyzacja przez giełdę byłaby najlepszą i najprostszą. Mieliśmy niedawno przykład z Tauronem, który nie bardzo się udało sprywatyzować, tak jak wielu oczekiwało. Miało być 230 tysięcy osób zadowolonych, a zdaje się, że jest tylu niezadowolonych.

Uważam, że wszystko sterowane jest w takim kierunku, by Polska Grupa Energetyczna kupiła Energę. Jeżeli się stwierdza, że Energa jest potrzebna do tego, by zbudować elektrownię jądrową przez PGE, to rodzi się u mnie pytanie: czy duży koncern będzie sam w stanie zbudować elektrownię jądrową? Oczywiście, że nie! Żaden nasz podmiot, nawet PGE połączona z Energą, nie sprosta temu zadaniu: własnymi siłami wybudować taki obiekt, wyłożyć 20 miliardów złotych. Owszem, PGE może wznieść elektrownię jądrową, ale sięgając przy tym po środki zewnętrzne. Podobnie musiałaby postąpić Energa. Żadna samodzielnie temu nie podoła. Musi być zasilanie zewnętrzne, w postaci technologii i wsparcia finansowego, posiłkowania się podmiotami spoza Polski.

Sprawa zakupu Energi przez PGE jest istotna nie tylko z punktu widzenia interesów regionu. Czy region straci na tym - to osobna kwestia. Z punktu widzenia państwa to niewątpliwie taka prywatyzacja poprzez łączenie dwóch państwowych podmiotów: tworzenie dużego koncernu - przełoży się na ceny. Potem zaś, prawdziwa prywatyzacja tak wielkiego koncernu będzie dużym problemem dla państwa. Co innego, jeżeli po prywatyzacji osobno Energi, osobno PGE, te dwie firmy jako już prywatne, zdecydują się na alians; ale to jest inna rozmowa z państwowym regulatorem, inny wówczas byłby wpływ państwa na to, co się mogłoby dziać w sferze energetyki, a cen przede wszystkim.

Pragnę bardzo wyraźnie powiedzieć, że swój zakład, o którym mówiłem na początku, chcę przegrać. Zależy mi na tym, by PGE nie kupiła Energi. Teraz nie wszyscy posłowie podzielają nasze zdanie odnośnie prywatyzacji Energi. Podział przebiega jednak nie wzdłuż linii politycznej, ale w środku ugrupowań politycznych.

Dwa, trzy lata temu, gdy dyskutowaliśmy na temat Lotosu, był jeden front. Dlatego, udało się nam wówczas zahamować tę niekorzystną propozycję dotyczącą losów tej gdańskiej spółki. Dzisiaj Lotos jest już zupełnie inną firmą, jej wartość znacznie wzrosła. Jeżeli mówilibyśmy o sprzedaży, to za zupełnie inne pieniądze niż wówczas.

Jeżeli chodzi o Energę, to z radością muszę stwierdzić, że też nie jest źle.

Notował: Kazimierz Netka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie