Bajeczny wdzięk obrazu

    Bajeczny wdzięk obrazu

    Grażyna Antoniewicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Wróciły do Gdańska dzieła Ottona Herdemertensa - architekta z wykształcenia, z zamiłowania malarza, którego historycy sztuki nazywają gdańskim brylantem akwareli. Obrazy mistrza do Domu Uphagena przywiozła jego córka Ingelore Herdemertens, która na wernisażu powiedziała: Proszę się nie spieszyć przy oglądaniu. Akwarele Ottona Herdemertensa - to często marzenia senne o niemal poetyckiej treści, opowiadają historie i zaczarowują.
    Malarz urodził się we wrześniu 1891 roku we Wrzeszczu, jako syn mistrza szewskiego Gustawa Herdemertensa oraz Matyldy Herdemertens z polskiej rodziny Turkowskich. Wyjątkowo uzdolniony ukończył Wyższą Szkołę Artystyczną w Gdańsku.

    Jego prace były najczęściej wystawiane w miejskiej galerii przy ul. Piwnej i cieszyły się dużym powodzeniem. Cenili go też krytycy, w 1936 roku zdobył pierwszą nagrodę w konkursie "Ludzie i krajobrazy gdańskich Żuław Wiślanych" (konkurs ten ogłosił wówczas Senat Wolnego Miasta Gdańska). Wojenna zawierucha sprawiła, że o Herdemertensie zapomniano...

    Jego twórczość przywrócił Gdańskowi Piotr Mazurek, prezes Towarzystwa Przyjaciół Gdańska, który odnalazł rodzinę malarza w Niemczech...
    - Szukałem poprzez portale, strony niemieckie ziomkostw, wreszcie udało mi się znaleźć syna malarza. W 2004 roku zorganizowaliśmy niewielką wystawę - powiedział Piotr Mazurek.

    - Mieliśmy wówczas 58 reprodukcji i 6 oryginałów. Na wystawie w Domu Uphagena widzimy 53 oryginały. Genialny jest widok Kaplicy Królewskiej z kościołem Mariackim, ale najbardziej podoba mi się przedproże i fragment fasady domu przy ulicy Piwnej.

    Otton Herdemertens do perfekcji opanował technikę akwareli. Perłowymi barwami i lśniącymi konturami kreślił obraz przyrody i miasta.
    Krytycy zachwycali się: Z tych melancholijnych ciemnych akwareli emanuje silny romantyczny, często bajeczny wdzięk, który jednak nigdy nie jest przesłodzony.

    Gdzie z nieuchwytnej połyskującej przestrzeni wyłania się subtelny motyw postaci, domu lub krzewu, nadaje mu malarz lekkość i kunsztowność japońskich ornamentów.


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo