MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Archiwalne zdjęcia zniszczonego Gdańska z lat 1945-1950. Codzienność w morzu ruin. Teraz to miejsca tętniące życiem

Andrzej Gurba
Andrzej Gurba
Grupa kobiet na ul. Długiej. W tle budynek ratusza Głównego Miasta z uszkodzoną wieżą oraz w tle ruiny Zielonej Bramy (czerwiec 1945)
Grupa kobiet na ul. Długiej. W tle budynek ratusza Głównego Miasta z uszkodzoną wieżą oraz w tle ruiny Zielonej Bramy (czerwiec 1945) NAC
Według różnych źródeł zabudowa historycznego śródmieścia Gdańska uległa zniszczeniu w 90-95 procentach w czasie kilkutygodniowych walk między Niemcami i Armią Czerwoną w marcu 1945 roku (walki na obrzeżach miasta trwały do 8 kwietnia 1945 r.). Kolejne lata to burzenie ruin i mozolna odbudowa miasta. Także sowiecki terror - grabieże, mordy i gwałty.

Powojenny Gdańsk to było morze ruin. Widać to na archiwalnych zdjęciach

Gdańsk w 1945 roku to morze ruin. Zrujnowane kamienice i inne obiekty, spalone kościoły, uszkodzone najbardziej znane zabytki miasta. Ulice śródmieścia to były często gruzowiska.

Fotografie dokumentują nie tylko obrazy zniszczonej zabudowy i jej późniejszej odbudowy. To także odradzające się codzienne życie m.in. handel.

Na przestrzeni lat wydano kilka publikacji, zrealizowano kilka projektów, w których spisano wspomnienia osób, który żyły albo przebywały w Gdańsku w 1945 roku i kolejnych latach. To cenne źródła informacji.

Gdańsk - kikuty murów, zwały gruzów

- Gruzy Głównego Miasta widziane z ulic nie robiły już takiego wrażenia, człowiek się do nich przyzwyczaił. Ale to, co zobaczyłem z wieży ratusza, trudno było sobie wyobrazić. Cały prawie Gdańsk, a szczególnie jego część między Motławą a halami targowymi, był wielkim rumowiskiem. Kikuty murów, zwały gruzów, powykrzywiane dźwigary i rury, wiszące na resztkach zbrojeń odłamy betonu, samotne, dziwnie wysokie kominy, masywne mury kościołów bez wież - to obraz zapisany w pamięci Stanisława Goździelewskiego ("Wspomnienia z odbudowy Głównego Miasta”).

Gdańsk - resztki Ratusza, Dworu Artusa, dymy nad Kościołem Mariackim

Dookoła ruiny i ruiny […] Droga wiedzie nie po asfalcie czy bruku lecz po zwałach cegieł. Miażdżone oponami ciężarówek, kołami armat, ubijane tysiącami nóg końskich i ludzkich cegły, obficie zroszone deszczem, zamieniają się w krwawą papkę barwiącą czerwienią kopyta koni i buty piechurów. Ot, jakby ziemia krwawiła […] Wjeżdżamy na Długi Rynek. Resztki Ratusza, Dworu Artusa. Wszędzie płomienie i dymy. Coś chyba zostało z Kościoła Mariackiego, ale nie sposób dojrzeć. Tylko szyldy i tabliczki z nazwami ulic nie chcą się palić i głoszą o tym, co było i co w oczach zamienia się w nicość… - to wspomnienia z końca marca 1945 roku dziennikarza Stanisława Strąbskiego (cytujemy za gdansk.pl).

Po wojnie toczyły się dyskusje nad odbudową Gdańska

- Nim przystąpiono do odbudowy, toczono burzliwe dyskusje nie tylko nad jej formą, ale też nad jej zasadnością. Pojawiały się głosy, że Gdańsk, jako miasto dawniej niemieckie, wymaga stworzenia od podstaw swojej nowej, polskiej tożsamości gdzie indziej niż w jego dawnym centrum. Zdecydowanie więcej zwolenników miała jednak odbudowa. Dzielili się oni na entuzjastów rekonstrukcji w historycznym kształcie i propagatorów zbudowania nowoczesnego, modernistycznego osiedla na miejscu zniszczeń, przy zachowaniu najważniejszych budowli. W 1947 roku zadecydowano o odbudowie Głównego Miasta. W pozostałych częściach planowano odtworzyć jedynie znaczące obiekty. Jako styl graniczny wybrano klasycyzm – młodszych zabytków nie rekonstruowano, bo zbyt silnie kojarzyły się z okresem zaboru miasta. Chciano pokazać, że Gdańsk – mimo iż od 1793 roku leżący poza granicami kraju – to miasto polskie. Pozbywano się każdego symbolu niemieckości i akcentowano wszystko, co rodzime. Było to szczególnie istotne dla nowych, napływowych mieszkańców zajmujących miejsce wypędzonych Niemców. Właśnie dlatego jako jeden z pierwszych odbudowano ratusz Głównego Miasta, kojarzony z polskim okresem w dziejach miasta. Wymiar symboliczny miał dla gdańszczan także czynny udział w odgruzowywaniu – wielu chciało podnosić Gdańsk z gruzów i przywrócić mu dawną świetność - opisuje Magdalena Staręga (cytujemy historiaposzukaj.pl).

Dalej Magdalena Staręga napisała, że podczas odbudowy Głównego Miasta zachowano układ ulic oraz kształty brył poszczególnych budynków.

- Z zewnątrz zabudowa miała wyglądać jak zabytek, ale od wewnątrz przyjęła współczesny charakter. Podobnie jak przed wojną, odbudowane centrum Gdańska miało nadal pełnić głównie mieszkalną funkcję, ale jako wielkie socjalistyczne osiedle robotnicze. Za szeregiem fasad niegdysiejszych kamienic mieszczańskich stawiano nierzadko blok mieszkalny z jedną klatką schodową i wejściem od podwórza. Zachowana oryginalna tkanka budowli okazywała się problematyczna w adaptacji, więc często się jej pozbywano. W wielu przypadkach kształt obiektów był autorską kreacją architektów, dalece odbiegającą od przedwojennych pierwowzorów. Jedynie najcenniejsze budynki starano się odtworzyć wiernie - stwierdza Magdalena Staręga.

Zasadniczy proces odbudowa Gdańska trwał do lat 60. XX wieku.

Zobaczcie zdjęcia Gdańska z lat 1945-1950:

Grupa kobiet na ul. Długiej. W tle budynek ratusza Głównego Miasta z uszkodzoną wieżą oraz w tle ruiny Zielonej Bramy (czerwiec 1945)

Archiwalne zdjęcia zniszczonego Gdańska z lat 1945-1950. Cod...

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Komentarze piłkarzy po meczu Polska-Holandia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki