Agenci ABW w spółce senatora Biereckiego

Jacek Wierciński
Piotr Krzyżanowski/ Archiwum Polskapresse
8 grudnia ABW zabezpieczyło dokumenty finansowo-księgowe ze "Spółdzielczego Instytutu" senatora Grzegorza Biereckiego. Gdańscy prokuratorzy po ponad pół roku przerywają milczenie w sprawie śledztwa dotyczącego podejrzeń wyprowadzenia kolosalnej kwoty ponad 77 mln zł z fundacji.

Aktualizacja, godz. 15.55

- Spółdzielczy Instytut Naukowy jako podmiot działający transparentnie w myśl obowiązującego prawa wyraża nadzieję, że wszelkie czynności dokonywane przez państwowe instytucje jak najszybciej doprowadzą do zakończenia postępowania prowadzonego w jego sprawie, które to - przypomnijmy - rozpoczęło się w trakcie kampanii wyborczej, w marcu tego roku - komentuje dla "Dziennika Bałtyckiego" Janusz Ossowski, dyrektor Spółdzielczego Instytutu Naukowego. - SIN zapewnia także wszelką pomoc, o którą zwracają się do niego przedstawiciele państwowych organów, by w sposób zgodny z obyczajami panującymi w państwie prawa służyć wszelkimi sposobami do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy. Trzeba jednocześnie podkreślić, że wczorajsze czynności prowadzone w siedzibie Spółdzielczego Instytutu Naukowego, nie dotyczyły SIN, lecz dokumentacji zlikwidowanej Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych - dodaje.

***
Głośna "afera SKOK" wybuchła wiosną 2015 roku. Co podkreślają prokuratorzy z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku śledztwo wciąż prowadzone jest "w sprawie" a nie "przeciwko komukolwiek". Dochodzenie, o którym pisaliśmy wcześniej to efekt czynności sprawdzających wykonanych po tym, jak szef Krajowej Komisji Nadzoru Finansowego przesłał pismo m.in. do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Czytaj też: Śledztwo w sprawie SKOK. Chodzi o wyprowadzenie ponad 77 mln zł

Do nieprawidłowości dochodzić miało przy okazji likwidacji Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, będącej głównym udziałowcem Krajowej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej. Według ustaleń śledczych majątek Fundacji był przekazywany łańcuszkowi spółek, a ostatecznie pieniądze trafiały do Spółdzielczego Instytutu Naukowego Grzegorza Biereckiego, byłego prezesa Kasy Krajowej SKOK. W ten sposób ze SKOK "wyprowadzone" miało zostać co najmniej 77,35 mln zł.

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukiwała siedzibę sopockiej spółki senatora Biereckiego. Choć śledczy z gdańskiej apelacji dementują tę informację, przyznają, że agencja rzeczywiście aktywnie zaangażowała się w śledztwo:

- W dniu 8 grudnia 2015 roku, funkcjonariusze Delegatury ABW w Gdańsku, działając na polecenie prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, zwrócili się do przedstawicieli Spółdzielczego Instytutu Naukowego G. Bierecki Spółka Jawna, z siedzibą w Sopocie, o wydanie dokumentów o charakterze finansowo–księgowym. Dokumenty te zostały dobrowolnie udostępnione, przy pełnej współpracy pracowników Instytutu, bez potrzeby wykonywania przeszukania pomieszczeń - potwierdza Mariusz Marciniak, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.

Zarówno gdańska delegatura ABW, jak i warszawska centrala agencji odmawiają szerszej informacji na temat przeprowadzonych czynności.

Co jeszcze dzieje się w sprawie? Jak informuje gdańska apelacja, śledczy wystąpili do USA, "z wnioskiem o udzielenie międzynarodowej pomocy prawnej i o pozyskanie dokumentów ze Światowej Rady Związków Kredytowych" oraz rozpoczęli przesłuchania świadków.

- Nie ujawniamy tożsamości osób przesłuchanych i planowanych do przesłuchania. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów popełnienia przestępstw. Nie informujemy, na tym etapie postępowania, o tym, czy zebrane dowody potwierdzają, lub nie, podejrzenia wyprowadzenia pieniędzy lub nadużycia uprawnień w zakresie zarządzania majątkiem Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych i wyrządzenia tej Fundacji szkody majątkowej w wielkich rozmiarach - mówi prok. Marciniak.

Senator Grzegorz Bierecki od początku stanowczo zaprzecza informacjom o jakichkolwiek nieprawidłowościach.

jacek.wiercinski@polskapress.pl

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polihistor

"psychiatra" z sowieckiej psychuszki dla dysydentów?

G
Gość

Jak widać, mamy do czynienia z tzw. odgrzewanym kotletem
i nieświeżymi ośmiorniczkami.

P
Psychiatra

Zalosne matoly jak dostaniecie kaczego kopa to moze w koncu wlaczycie wlasciwy bieg ...jak juz bedziecie sie wic w agoni wokol drzewa...

P
Polihistor

Nikt nie spłaca "długów Biereckiego", bo czegoś takiego po prostu nie ma. Jest za to problem SKOK-ów, od lat tępionych przez plaCformerskie państwo, no bo jakże to - jedyne osiągnięcie transformacji, stworzone polskimi rękami, i miałoby sobie spokojnie istnieć, stanowiąc alternatywę dla banków? Żadnego zaś wyprowadzana pieniędzy z fundacji nie było - po prostu, amerykański fundator zrobił, co uznał za stosowne. Można się spierać, czy słusznie. Ale było to jego prawo.

S
Spłacam długi Biereckiego

Tak transparentne, że teraz wszyscy jego długi spłacają :)

U
Ups

PIS owsik, od zawsze był w Pis

L
Lj

Jarek pokazuje, że nie lubi żartów!

N
Natasza

A to POwski złodziej z tego Biereckiego

c
cep

Prokuratura robi duzo szumu wokol SKOK Ale dzialania Biereckiego sa transparentne

c
cep

Prokuratura robi duzo szumu wokol SKOK Ale dzialania Biereckiego sa transparentne

j
jaruś

Trzeba szukać na Kajmanach! Tam ta pisowska gnida ulokowała to co ukradła!

Dodaj ogłoszenie