Afera na GUMed w Gdańsku - wyciekły rozmowy wykładowców o sposobach na zaniżenie zdawalności. Wśród rozmówców prof. Janusz Moryś z Gdańska

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Udostępnij:
- Ja ich koszę praktycznie - chwali się prof. Janusz Moryś, były rektor GUMedu, na nagraniu udostępnionym w Internecie przez studentów Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy. W rozmowie z wykładowcami wizytowanej przez niego uczelni dzieli się swoimi doświadczeniami odnośnie tego, w jaki sposób najłatwiej oblać adepta medycyny. Dzięki opłatom za "warunki" z anatomii GUMed miał zarabiać w ten sposób nawet 200 tys. rocznie.

Profesor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz dwóch wykładowców Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy podzielili się ze sobą sposobami na zaniżenie zdawalności studentów. Afera wyszła na jaw, bo jeden z nich, po zakończonym, zdalnym wykładzie, zapomniał wyciszyć mikrofon. Pech chciał, że adepci medycyny podsłuchali i nagrali ich rozmowę.

W spotkaniu wzięli udział prof. Janusz Moryś z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, będący wizytatorem na bydgoskiej uczelni, kierownik Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej CM prof. Michał Szpinda i dziekan wydziału lekarskiego CM, prof. Zbigniew Włodarczyk.

Nic nie podejrzewając, dzielili się przemyśleniami odnośnie tego, co w dobie pandemii przysparza najwięcej kłopotów w ich pracy. Zgodnie zauważyli, że problemem jest większa niż w przypadku studiów w trybie stacjonarnym zdawalność egzaminów. Zgodzili się również co do tego, że egzaminy online są złym pomysłem, bo zbyt wielu studentów je zdaje, zaś te "analogowe" pozwalają na większy odsiew.

- Coś musimy z tym zrobić - mówi jeden z wykładowców z UMK.

- U nas jest ciśnienie, żeby zrobić egzaminy końcowe stacjonarne - zaznacza drugi. - Ale nie wiem, czy jest to w porządku do studentów. Jeżeli mieli zajęcia i zaliczenia zdalne, to jak ich weźmiemy na egzamin na żywo, to trafię potem do rektora na dywanik, bo może 40 proc. zda.

W Gdańsku biznes się kręci

Nadzwyczaj wiele w tym temacie miał do powiedzenia prof. Moryś. Przed kolegami z bydgoskiej uczelni chwalił się, że na jego macierzystej uczelni mówi się już o tzw. "funduszu Morysia", czyli specjalnym zastrzyku finansowym dla GUMedu, dzięki jego studentom powtarzającym rok z anatomii.

- Co więcej, są zmiany w regulaminie uczelni, bo to jedyna z uczelni, w której wydział lekarski ma procedurę 17 lat - mówi były rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Pierwszy egzamin zgodnie z regulaminem można powtarzać raz, a każdy następny można powtarzać dwa lata.

Według studentów z Gdańska, do których dotarł portal Interia.pl, powtarzanie roku z anatomii to koszt ponad 10 tys. złotych. Rocznie ten przedmiot musi zaliczyć ponownie ok. 20 studentów, co w prostym przeliczeniu, daje 200 tys. zł dla uczelni

- Ja idę online, ale już mam [niezrozumiały fragment] osób niedopuszczonych - szczyci się prof. Moryś. - Nie mają szans. Ale ja ich koszę praktycznie. Sposobem online. To krótki czas, 45 sekund (...).

Wykładowcy zgodzili się co do tego, że wymagania wobec studentów są bardzo wysokie, ale również konieczne.

- Muszą umieć, żeby im coś zostało - podkreśla jeden z wykładowców.

Na nagraniu pada również stwierdzenie, że dziekan uczelni informował wykładowców o skargach studentów na zbyt dużą ilość materiału do przyswojenia.

Sprawę nagrań komentuje GUMed

- W nawiązaniu do doniesień medialnych pragnę poinformować, że prof. Janusz Moryś uczestniczył we wspomnianym spotkaniu jako przewodniczący Uniwersyteckiej Komisji ds. Jakości Kształcenia na Kierunku Lekarskim (UKJKKL) - w rozmowie z Interią mówi rzeczniczka prasowa GUMedu Joanna Śliwińska. - UKJKKL jest organem społeczności akademickich uczelni medycznych, niezależnym od władz państwowych, którego celem jest dbałość o zachowanie jak najwyższej jakości kształcenia z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa polskiego oraz standardów i zaleceń międzynarodowych. Na tym etapie mogę powiedzieć, że władze uczelni podjęły stosowne działania wyjaśniające.

Afera z udziałem gdańskiego wykładowcy doczekała się również oficjalnego oświadczenia, podpisanego przez prof. hab. Marcina Gruchałę, rektora uczelni:

- Władze Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oświadczają, że poglądy prezentowane przez prof. Janusza Morysia podczas spotkania odbywającego się w Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy są Jego prywatnymi opiniami i w żaden sposób nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Uczelni - czytamy w komunikacie. - Pragniemy podkreślić, że prof. Janusz Moryś uczestniczył w rozmowach nie jako reprezentant GUMed, ale jako przewodniczący Uniwersyteckiej Komisji ds. Jakości Kształcenia na Kierunku Lekarskim, która jest niezależnym od władz państwowych organem społeczności akademickich uczelni medycznych.

Rektor zapewnia również, że podjęto szereg działań na rzecz poprawy jakości kształcenia, a także unowocześnia i modyfikacji dotychczasowych programów nauczania. Podkreśla, że podejmując decyzję wielokrotnie kierowano się wskazówkami, które studenci zawierali w ankietach, które to "stanowią ważny element oceny jakości procesu kształcenia". Miały dotyczyć one także , wynikającej z uregulowań ustawowych, kwestii odpłatności za powtarzanie przedmiotów.

- W przypadku, jeżeli student kwestionuje prawidłowość przeprowadzenia egzaminu, ma on prawo w ciągu trzech dni roboczych od daty ogłoszenia wyników przez egzaminatora złożyć wniosek do dziekana o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego - przypomina prof. Gruchała.

Minister edukacji ma także zająć się sprawą

Tymczasem jak podaje portal interia.pl, sprawą nagranej rozmowy ma zająć się minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Minister podkreśla, że nie można tworzyć sztucznych wymogów, aby studenci musieli powtarzać rok i za to płacić.

Portal informuje, że minister Czarnek w porozumieniu z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim (uczelnie medyczne podlegają pod Ministerstwo Zdrowia) zamierza w środę 3 marca 2021 wystosować pisma do uczelni.

Okazje

Płyty muzyczne na promocji

miejsce #1

FRACTAL LED PAR 9x10W

330,00 zł149,00 zł-55%
miejsce #2

PreSonus

Presonus Studio 1824c

2 599,00 zł2 020,00 zł-22%
miejsce #3

Tascam

Tascam 102i - Interfejs Audio

1 530,00 zł1 449,00 zł
miejsce #14

Empik

Mały solfeż

Mały solfeż

19,61 zł
miejsce #26

Empik

Krzysztof Mętrak

Krzysztof Mętrak

33,60 zł
miejsce #42

Empik

Lider w kulturze

Lider w kulturze

12,09 zł
miejsce #49

Empik

Znaki zapytania

Znaki zapytania

34,29 zł
Materiały promocyjne partnera

Sprawdź inspiracje w dekorowaniu wnętrz

Materiały promocyjne partnera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

11 sierpnia - początek operacji antypolskiej NKWD

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim

Zajrzyj do Olsztyna!

Jest mi bardzo przykro z powodu sytuacji na gdańskiej uczelni, ale uważam, że jeszcze większy "cyrk" odbywa się na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, gdzie katedra Anatomii jest nie do przejścia. Tam zdawalność(!) wynosi około 50%, a poprawkowicze nawet nie łudzą się próbować ponownie zdawać przedmiot u szanownego prof. G. - zwyczajnie tracą rok i zmieniają uczelnię.

Taka sytuacja trwa tam już od paru dobrych lat, gdzie oprócz tego w zakładzie panuje atmosfera mobbingu oraz zastraszania i studentów, i nauczycieli. Kadra wiecznie ulega zmianom, przez co jeden nauczyciel prowadzi zajęcia z 35-40 uczniami na raz.

Ja oraz moi rówieśnicy, jako byli uczniowie tej uczelni, chcieliśmy nawet zaczerpnąć jakiejś pomocy, mieliśmy już #tematdlauwagi, ale brakowało nam niezbitych dowodów na to, że zdanie anatomii u pana profesora to kwestia cudu. Jedno jest pewne - pierwszy rok akademicki zaczyna ok. 120 osób, a anatomię zdaje 60-70 osób. Trauma uczelniania pozostaje na całe życie.

G
Gość

... były rektor GUMedu, ... .

I (tutaj) widać jak "gówno warte" są (te) "uniwersytety (w Polsce). Według zamysłu Twórców Polskiej Akademii Umiejętności (PAU), "Uniwersytet" (w zamyśle) maił być jeden, jako tzw. "wszechnica wiedzy", zaś wokół niego "mnogość" szkół umiejętności(zawodów) , na bardzo wysokim poziomie (akademickim) kształcenia.

Konkluzja: "Zreformować, ROZ[wulgaryzm]IĆ W DROBIAZGI" tę sektę "naukowości" w Polsce !.

A
Absolwent

Skończyłem , wtedy jeszcze AMG, trzydzieści lat temu. Śp. mistrz tego, pożal się Boże byłego rektora, a za moich czasów asystenta Z.A. Prawidłowej , nieodżałowany Profesor Olgierd Narkiewicz " przewraca się w grobie". Jeżeli jesteś lekarzem i masz odrobinę honoru, to ustąp z wszelkich funkcji za takie sku.rwy.syń.stwo. Nie hańb mojej uczelni.

Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie