15. rocznica śmierci JP II. Bardzo budujące są akcje szycia maseczek, wspierania lekarzy, pielęgniarek i seniorów

Mariusz Szmidka
Mariusz Szmidka
Fot. Przemek Świderski
Teraz wszystko jest inaczej. Choć trudno w to uwierzyć, wczoraj minęła 15. rocznica śmierci pierwszego w historii papieża Polaka Jana Pawła II. Odszedł do Domu Ojca 2 kwietnia o godzinie 21.37. Wówczas świat zamarł, wstrzymał oddech. Pamiętam, że kościoły się zapełniły, w oknach domów i mieszkań pojawiły się świece. Do Rzymu ściągali ludzie z całego świata. W pogrzebie uczestniczyło 4 miliony ludzi. Dzisiaj z powodu pandemii, której epicentrum mamy we Włoszech, jest to sytuacja nie do wyobrażenia i nie do przeprowadzania.

Takie - jak wtedy w dniu śmierci Jana Pawła II - jedności, solidarności, poczucia wspólnoty, a przede wszystkich gromadzenia się tłumów ludzi w kościołach, dzisiaj nie doświadczymy. Bo żyjemy w innym świecie i w innym czasie - pandemii, zarazy i izolacji. Nie możemy swobodnie się przemieszczać. We mszy świętej lub innym obrzędzie religijnym nie może uczestniczyć jednocześnie więcej niż 5 osób. Dla wierzących to trudna sytuacja. Każdy musi znaleźć swój sposób, żeby najbliższa Niedziela Palmowa (5 kwietnia) miała wymiar duchowy.

Zgadzam się z ks. prof. Jarosławem Popławskim, że ostatni czas można potraktować jako swojego rodzaju „znak”, który uświadamia nam, jak kruche jest życie, i jak wiele dobrego można zrobić, żeby stało się piękne. Dlatego znakomite są wszystkie inicjatywy transmisji mszy świętych w internecie. To też znak czasu świadczący o tym, jak bardzo nasze życie się zmieniło i przewartościowało.

To pięknie, że my, ale także nasi bliscy, przyjaciele, seniorzy możemy za pośrednictwem internetu wzajemnie się komunikować, korzystać z propozycji wirtualnego zwiedzania wybranych muzeów nie tylko w Polsce czy oglądania spektakli teatralnych, albo - tak jak my dziennikarze - rozmów wideo na ważne tematy na przykład z ludźmi odpowiedzialnymi za nasze bezpieczeństwo zdrowotne.

Także prof. Marian Zembala, wybitny kardiochirurg, powiedział, że wierzy w lepszy świat po pandemii. Że teraz trzeba wykazywać życzliwość, żyć z podniesioną głową i myśleć dobrze o przyszłości. Że to najlepszy sprawdzian każdego z nas, pokazujący, co każdy z nas jest w stanie dobrego zrobić dla innych. Oby tak się stało. Ale my sami musimy chcieć być lepszymi. Nawet jeśli ogarnia nas złość na to, że w szpitalach brakuje maseczek, rękawiczek, ubrań ochronnych, albo że na dobę przeprowadza się wciąż zbyt małą liczbę testów na koronawirusa.

Dla mnie niezwykłe i poruszające są te wszystkie domowe akcje szycia maseczek, przygotowywania posiłków dla medyków czy finansowego wspierania szpitali przez nasze duże pomorskie firmy, samorządy i osoby prywatne. Jestem dumny, że także u mnie w domu zrobiła się mikroszwalnia złożona z dwóch maszyn do szycia, na których pracują żona i najmłodsza córka. Wszystko za sprawą córki Alicji, która w ramach pogotowia harcerek i harczerzy Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej szyje maseczki, które trafiają do szpitali na Pomorzu, m.in. w Dzierżążnie i Kościerzynie. Budujące i rozczulające. To jest rzeczywista oddolna solidarność społeczna, którą trzeba wspierać, promować i „zarażać” nią innych. I może to jest to coś, co w nas zostało z pontyfikatu Jana Pawła II.

Redakcja "Dziennika Bałtyckiego" włączyła się w akcje pomocy m.in. lokalnemu biznesowi oraz wspierania lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i seniorów. Transmitujemy msze św. i drogi krzyżowe. Promujemy wszelkie dobro.

Nasza redakcja także uruchomiła wiele akcji wspierających bohaterskich lekarzy, ale też lokalny biznes. Pamiętamy o seniorach i apelujemy, by codziennie do nich dzwonić i pomagać w zakupach. W piątek 3 kwietnia w samo południe, na naszej stronie dziennikbaltycki.pl udostępnimy niezwykłe wydarzenie - pierwszą w historii wirtualną Kaszubską Drogę Krzyżową, która do tej pory przez 16 lat była odprawiana na placu przed sanktuarium Królowej Kaszub w Sianowie.

Ze względu na bezpieczeństwo uczestników tegoroczną Kaszubską Drogę Krzyżową trzeba było odwołać. Ale z inicjatywy Roberta Grotha z Banina i Grażyny Recław z Kartuz, powstała piękna inicjatywa zrobienia wirtualnej drogi krzyżowej. Każdy z lektorów nagrał zaplanowane na tę edycję rozważania poszczególnych Stacji Drogi Krzyżowej. Do tego swoje słowo duszpasterskie dołączył ksiądz, a pieśni wykonali człnkowie rodziny Eugeniusza Pryczkowskiego, inicjatora tych spotkań w Sianowie i powstało nabożeństwo w wersji dźwiękowej. My dołożyliśmy do tego przejmujące zdjęcia filmowe z Sianowa, które ubogacają cały przekaz.

W taki sposób pragniemy od siebie dawać, pomagać, dzielić się swoim czasem. Dzielić się dobrem. Przywołany na początku Jan Paweł II nauczał, że żaden człowiek dobrej woli nie może uchylać się od obowiązku walki, by zło zwyciężać dobrem.

Czytaj także:15 lat temu zmarł Jan Paweł II. Przypominamy najważniejsze słowa papieża do Polaków

Czytaj także: #Wspieramy Lokalny Biznes! Zapisz się do bazy firm i daj się poznać naszym Czytelnikom

Przed nami rekordowa waloryzacja emerytur

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie