13-letnia Weronika z Gdyni marzy o nowym domu. Pracownicy MOPS-u obiecują pomóc rodzinie [WIDEO]

Justyna Degórska
Gdyński MOPS obiecuje pomoc 13-latniej Weronice z Gdyni i jej rodzinie
Gdyński MOPS obiecuje pomoc 13-latniej Weronice z Gdyni i jej rodzinie UWAGA! TVN/x-news
Trzynastoletnia Weronika z Gdyni była bohaterką wyemitowanego w poniedziałek reportażu w programie UWAGA w telewizji TVN. Stacja pokazała dziewczynkę mieszkającą w tragicznych warunkach w ruderze w lesie na terenie gdyńskiego Orłowa. Materiał przygotowany przez reporterów programu oskarżał gdyńskich samorządowców oraz pracowników socjalnych o brak reakcji na dramatyczny los dziewczynki. Zdaniem gdyńskiego MOPS-u sytuacja wygląda jednak inaczej.

Weronika ma 13 lat i cierpi na niedobór hormonu wzrostu. Do tej pory dziewczynka mieszkała wraz z mamą oraz 28-letnim, chorym na epilepsję bratem, w znajdującym się w fatalnym stanie dawnym budynku gospodarczym. Warunki panujące w lokalu dziennikarze programu określili jako przerażające - brak światła, mała kuchnia, przeciekający dach. Według reporterów sytuacja rodziny była na tyle katastrofalna, że 13-latka sama zgłosiła się do telewizji z prośbą o pomoc.

Co więcej, kiedy nagrywano program mama dziewczynki przebywała akurat w szpitalu. Miała opuścić go tuż przed świętami, jednak podczas pobytu w klinice zachorowała na sepsę, a niedługo potem zmarła. Jak pokazano w reportażu, dziewczynką i jej bratem miała zaopiekować się dorosła siostra, która jednak ze względu na warunki lokalowe nie mogła przygarnąć rodzeństwa do siebie na stałe.

UWAGA! TVN/x-news

- Sytuacja Weroniki nieco różni się od obrazu, przedstawionego w telewizyjnym reportażu - przekonuje Cezary Horewicz, rzecznik MOPS w Gdyni. - Dziewczynka od momentu, gdy zachorowała matka, mieszka wraz ze swoją 30-letnią siostrą, jej mężem i teściami siostry w Sopocie. 28-letni brat niejednokrotnie otrzymywał od nas propozycję aktywizacji zawodowej, co pozwoliłoby mu podjąć pracę. Niestety, ani razu z naszej propozycji nie skorzystał - dodaje.

Jak podkreśla gdyński MOPS, mama dziewczynki była w stałym kontakcie z pracownikami socjalnymi. Instytucja wspierała też rodzinę Weroniki finansowo - opłacała m.in. szkolne obiady oraz wakacyjne wyjazdy. Ponadto, ośrodek rozpoczął dla nich także szukanie nowego lokalu mieszkalnego, do którego rodzeństwo miałoby się przeprowadzić zaraz po powrocie pani Wioletty ze szpitala.

Piotr Hukało

Teraz, po śmierci matki Weroniki, ruch leży po stronie siostry, która już wkrótce powinna złożyć wniosek do sądu o ustanowienie dla 13-latki rodziny zastępczej oraz rozpocząć starania o przyznanie dziewczynce renty po matce. Tyle tylko, że jak się okazuje, siostra rodzeństwa też znajduje się w trudnej sytuacji bytowej - mieszka wraz z mężem u jego rodziców w dwupokojowym mieszkaniu.

- Nasi pracownicy gotowi są spotkać się z nią jak najszybciej, by pomóc w przygotowaniu wniosku - mówi Cezary Horewicz. - Procedura powinna zostać przyspieszona tak, by wszelkie formalności zostały załatwione w najdłużej dwa tygodnie. Wtedy Weronika powinna co miesiąc otrzymywać kwotę ok. 2,4 tys. zł, co może pozwolić siostrze dziewczynki na wynajęcie mieszkania. Rodzinie zastępczej oferujemy też wsparcie psychologiczne, a także, jeśli zajdzie taka potrzeba, celowe wsparcie materialne na
konkretne potrzeby.

Sytuacją rodziny zainteresowało się już wiele fundacji. Wśród nich m.in. Szlachetna Paczka, której przedstawiciele do rodziny mają dotrzeć w środę.

- Rodzina jest bardzo uczciwa. Mimo trudnej sytuacji finansowej, nie ma żadnych długów. Najbardziej potrzebuje kołder na zimę. W domu jest zimno, a kołdry, które mają, są stare i zawilgocone przez warunki, jakie panują w baraku. Rodzina również bardzo potrzebuje odzieży i obuwia. Ubrania i buty, które posiadają, są stare i często już zniszczone, a nie są w stanie sami zapewnić sobie nowych - napisali przedstawiciele Szlachetnej Paczki.

Wideo

Komentarze 47

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
markooo

no

m
markooo

Ci co pamiętają ten materiał z przed paru dni zauważyli wypowiedź pani wiceprezydent -Katarzyna Gruszecka-Spychała gdzie w około 4 minuty wywiadu była arogancka wypowiedź tej Pani ..ct. "będzie mi pani przerywać.."
Co ciekawe teraz zostało to osunięte aby wybielić urzędników. Bardzo dobry sposób manipulowania opinią publiczną !!!!! Dziwie się TVN, że rezygnują z pokazywania prawdy.

j
jojo jajko!

biedna dziewczynka!

M
Małgorzata

Śmiechu warte! Tak właśnie organy społeczne cedują odpowiedzialność na kogo innego. "Będzie ją stać na wynajęcie mieszkania"? A co, może ten pan ma takowe na stanie? Nie zna cen wynajmu, jak widać.

x
xyz

Pomoc jest teraz potrzebna !
fundacje, stawija na nieletnie dzieci do zbierania pieniędzy!
NIGDY ale to NIGDY nie przekażę żadnej kwoty na żadną fundację. Nie będę wkładał
pieniędzy OSZUSTOM. Ja na miesiąc dostaje z ZUS 1280zł a oni opływają w luksusach.
Jest to obrzydliwe.

m
mbank

[email protected]
Nr konta 8711402004340271505869

G
Gość
?
j
ja

Jestem obecnie dorosłą kobietą ale swego czasu dzieckiem ,którego matka w Urzędzie Miasta usłyszała ,że skoro nie mamy dachu nad głową i nie stać nas na kupno lub wynajęcie to powinna nas ( mnie i młodszego brata ) oddać do domu dziecka. Zaczęłam pracować w wieku 16 lat jako salowa w szpitalu równocześnie ucząc się . Zarobione pieniądze oddawałam mamie żeby pomóc. Dzisiaj jestem szczęśliwa i nie narzekam. Byłam mądrym dzieckiem i Weronika też da radę

m
ma

wszedzie go wyrzucali z pracy po ataku i tak wkolko.... ciezko byc chorym w polsce

g
gosc

a ja sie pytam gdzie Pan Czarek byl w poniedzialek , tak okolo 20-tej godziny ??? nie byl przygotowany na rozmowe??? bo jakos wszystko wie , pytam sie

m
ma

caly czas weronika przebywala w tym domu od rozpoczecia choroby matki byla pod opieka brata

m
m

dlatego nie remontowali bo to nalezalo do miasta i MOPS obiecywal im mieszkanie przez lata mogli im ten dom zabrac zdnia na dzien

m
ma

klamstwo wszedzie gdzie to go wywalali z pracy za chorobe

M
M

Gdzie znajduje się ta ruina bo podano, że gdzieś w Gdyni. Słuchajac tej dziewczynki wypowiadajacej się przed urzędniczką o beznadziejności sytuacji mieszkaniowej ale jeszcze żyjącej mamy(która nagle zmarła-dla dziecka to ogromny cios od życia} mam wrażenie, że jej słowa i rozpacz zostały rzucone na wiatr. Zdaję sobie sprawę, że miasto może nie posiadać wolnych lokali ale w takim przypadku powinno go starać się wynająć od kogoś kto jest w stanie za nie wysoką kwotę udostępnić pod wynajm na pewien czas powiedzmy trzech-sześciu miesięcy a tym bardziej przed mrozami, dopóki sytuacja prawna dziecka się nie unormuje-przyznanie opieki nad dzieckiem siostrze, uzyskanie przez dziecko renty po mamie, podjęcie pracy przez dorosłego brata.

P
PP

Bo łuni majom łunijne procedury i kużdy magistra przed nazwiskiem.

Dodaj ogłoszenie