Znowu podrożeją opłaty za parkowanie?

Maciej Pietrzak
26 10 2016 sopot. strefa platnego parkowania w sopocie.  fot. piotr hukalo / dziennik baltycki / polska press
26 10 2016 sopot. strefa platnego parkowania w sopocie. fot. piotr hukalo / dziennik baltycki / polska press Piotrhukalo
Nawet 9 zł zapłacą kierowcy za godzinę postoju w ścisłym centrum Gdańska, Gdyni i innych dużych polskich miast prawdopodobnie już od nowego roku. O nowym pomyśle Ministerstwa Rozwoju głośno było już wiosną, teraz poznaliśmy jednak jego szczegóły, znacząco różniące się od wstępnych zapowiedzi.

Najważniejszą nowością jest to, że nowe przepisy funkcjonować mają nie w miastach powyżej 200 jak pierwotnie planował resort, ale już 100 tys. mieszkańców. W województwie pomorskim zmiany na pewno dotyczyć będą Gdańska i Gdyni, których władze wielokrotnie apelowały, by stawki w Strefach Płatnego Parkowania, niezmieniane od momentu ich wprowadzenia 14 lat temu, zostały wreszcie uwolnione.

- Takie rozwiązanie sprawdziło się znakomicie już wcześniej w innych cywilizowanych krajach. Dzięki temu w centrach miast jest mniej samochodów, a osoby, które naprawdę muszą coś szybko załatwić choć płacą więcej, to wiedzą, że znajdą miejsce parkingowe szybko i bliżej miejsca, do którego jadą - komentuje Paweł Mrozek, urbanista ze Stowarzyszenia Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej.

Wyższe opłaty obowiązywać mają tylko w strefach w ścisłych centrach miast, również w weekendy i święta. Drożej, nawet czterokrotnie, zapłacić mamy także za brak ważnego biletu parkingowego - kara będzie stanowiła maksymalnie 10 proc. płacy minimalnej. Obecnie np. w Gdańsku taka opłata dodatkowa, jeśli wniesiemy ją w ciągu 7 dni, wynosi jedynie 30 zł.

- Niektórym więc opłaca się zapłacić tą karę raz na jakiś czas, zamiast wrzucać monety do parkomatu, bo bilans i tak wychodzi na korzyść parkującego już po jednym dniu postoju - podkreśla Paweł Mrozek.

Rząd nowym projektem, który jeszcze jesienią ma trafić do parlamentu, chce pomóc miastom w walce ze smogiem, rozładować ruch w ich centrach i zachęcić mieszkańców do korzystania z transportu publicznego. Dlatego też w propozycjach znalazł się zapis, że samorządy 65 proc. dochodów z ewentualnego podniesienia parkingowych stawek przeznaczyć muszą na komunikację, remonty dróg i tereny zielone.

Na razie nie wiadomo, czy nowe przepisy obejmą także Słupsk i Sopot, czyli pozostałe dwa pomorskie miasta na prawach powiatu, których ludność nie przekracza jednak 100 tys. mieszkańców. Ich władze również postulowały uwolnienie opłat parkingowych. Ogromny problem z samochodowym zatłoczeniem ma przede wszystkim kurort, dotkliwie rozjeżdżany przez turystów głównie latem.

Przypominamy, że parkingową ulgę miał przynieść funkcjonujący przez wakacje bezpłatny „Eko-Parking” na 700 aut przy Ergo Arenie, z którego startowała do centrum miasta także specjalna linia meleksów. Pilotażowy program sprawdził się jednak średnio - z parkingu skorzystało jedynie 6 tys. osób.

[email protected]

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lize
Tylko się nie rozpuść ze złości.
E
Ezil
Nawet nie wie, że chodzi o podniesienie przez pisowskie ministerstwo transportu górnych stawek za parkowanie.
T
Teddd
Przecież to włodarze miasta POdjęli tę decyzję.
P
Peja
Już widzę turystów płacących 9 zł za h za parking. A płatne parkingi w weekend to skandal.
C
Centuś
PiSom brakuje na 500 obiecanek
Dodaj ogłoszenie