Złodzieje polują na nasze dowody

Ewa Andruszkiewicz
T. Holod
Coraz częściej łupem wykorzystujących nasz pośpiech i nieostrożność kieszonkowców padają też dowody osobiste.

- Kiedy jesteśmy na zakupach, bardzo często nie zwracamy uwagi na to, co się dzieje wokół nas, a kieszonkowcy najczęściej wykorzystują tłok i rozkojarzenie. Złodziei kieszonkowych trudno rozpoznać, mogą to być dobrze ubrani mężczyźni lub eleganckie kobiety. Działają szybko i najczęściej w grupie - mówi Aleksandra Siewert, rzecznik gdańskiej policji.

Jak wynika z przeprowadzonych przez Millward Brown badań, co drugi Polak boi się utraty swojego dowodu osobistego. Coraz częściej zdajemy sobie też sprawę, że konsekwencje tego mogą być dużo poważniejsze niż tylko konieczność wyrobienia nowego dokumentu tożsamości. Ten, który straciliśmy, może zostać wykorzystany przez osoby nieuprawnione na przykład do zaciągnięcia na nasze nazwisko kredytu czy wynajęcia mieszkania.

- Niestety, często sytuacje te kończą się wezwaniem do uregulowania zaległego zadłużenia, którego nie zaciągnęliśmy - mówi Marcin Gozdek, ekspert Biura Informacji Kredytowej.

Jak się przed tym uchronić? Przede wszystkim należy zachować szczególną czujność przy ladzie, gdzie zazwyczaj tworzy się tzw. sztuczny tłok.

- Dokumenty najlepiej trzymać w zamykanej, wewnętrznej kieszeni marynarki, nie wkładać ich do bocznych, zewnętrznych, a w żadnym przypadku do tylnej kieszeni spodni - radzi Aleksandra Siewert. - Damskie torebki należy nosić zamknięte, a wsiadając do autobusu, tramwaju czy pociągu, trzymać je przed sobą. Ubrań i torebek, w których znajdują się dokumenty, nie należy też wieszać na poręczach krzeseł lub foteli.

A jeśli już do kradzieży dowodu osobistego dojdzie, powinniśmy niezwłocznie poinformować o tym bank, po to aby nieuprawniona osoba nie zawarła w naszym imieniu żadnej umowy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
patient patient

Który bank mam powiadomić?
Podczas gdy USA podnosi poziom kontroli, w naszych okolicach "upraszcza" się procedury ewidencyjne. W połaczeniu z "komuszą" interpretacją prawa, gdzie ofiara musi udowadniać swoją niewinność i wszechwładzą banków i komorników, jest to idealne środowisko dla prowadzenia "biznesu" bez żadnego ryzyka...
I co na to prawnicy? Konstytucja?
Cicho... Głucho...

Dodaj ogłoszenie