Zbudowany w Gdańsku, ochrzczony w Gdyni. "Ocean Star" to jedna z najnowocześniejszych jednostek do połowu ryb

Piotr Kallalas
Statek "Ocean Star" to najnowsze dziecko Stoczni Nauta. Jednostka jest świeżo po testach morskich, a teraz przyszedł czas na tradycyjny chrzest. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele szkockiego armatora.

W piątek, 17 sierpnia odbyła się uroczysta ceremonia nadania imienia nowej jednostce "Ocean Star", która została skonstruowana na zlecenie armatora z Wysp Brytyjskich, firmy Mewstead. Matkami chrzestnymi statku zostały Chloe Tait i Rebecca West, córki właścicieli korporacji.

Całe wydarzenie uświetniły dźwięki dud, narodowego instrumentu Szkocji. Nie zabrakło też innych akcentów, niektórzy członkowie rodziny wystąpili w tradycyjnych kitlach. Gdy szampan symbolicznie rozbił się o burtę rozpoczęło się zwiedzanie jednostki.

- Jest to statek rybacki do połowów trawlem pelagicznym. W swoich ładowniach może pomieścić około 2,5 tys. ryb, które są następnie transportowane przy użyciu specjalnych pomp z sieci do ładowni. Tam woda morska jest schłodzona do około 0 stopni, a ryby są przewożone do portu praktycznie w stanie uśpienia. Jednostka może pływać po całym świecie, jednak armator poinformował, że będzie pracować głównie w rejonie Morza Północnego - podkreślił Krzysztof Kisiel, kierownik projektu.

Kontrakt był podpisany w lutym 2016 roku. Od tego czasu trwały prace związane z zamawianiem wyposażenia i urządzeń. Powstał projekt statku i została położona stępka. Następnie jednostka była budowana przez przeszło dwa i pół roku w Zakładzie Nowe Budowy Stoczni Nauta w Gdańsku. Tam powstał kadłub i kontynuowano montaż wyposażenia. Teraz po próbach morskich statek przypłynął do Gdyni, gdzie będzie przygotowywany do oddania. Pozostały jeszcze prace malarskie i drobne operacje wykończeniowe. Jednostka mierzy 87 metrów długości i 17 metrów szerokości

- Moim zdaniem jest to najnowocześniejsza jednostka tego typu na świecie. Posiada zaawansowane wyposażenie, między innymi do poszukiwania ryb. Statek jest w stanie bardzo szybko zapełnić swoje ładownie - podkreślił Krzysztof Kisiel.

Armator Mewstead to firma, którą prowadzą dwa rody - Tait i West. Instytucja ma bardzo rodzinny charakter, pracują w niej dzieci oraz wnuki właścicieli. W gdyńskiej stoczni można było spotkać przedstawicieli wszystkich pokoleń słynnych rodów.

ZOBACZ! W stoczni Nauta zwodowano statek Ocean Star. Nowoczesna jednostka dla szkockiego armatora

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie