Zarzuty o opieszałość i złą organizację pracy - "Pracownicy i Klienci WUOZ Gdańsk" żądają kontroli NIK

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Szereg instytucji, w tym Najwyższą Izbę Kontroli oraz media, zawiadomiono w sprawie możliwych nieprawidłowości w zakresie organizacji pracy w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Gdańsku. Pismo jest anonimowe, jednak porusza problemy, o których w Gdańsku mówi się od pewnego czasu. Konserwator sprawy nie komentuje.

Pismo podpisane przez „Pracowników i Klientów WUOZ Gdańsk” miało zostać wysłane do Najwyższej Izby Kontroli, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Państwowej Inspekcji Pracy, Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, biur największych partii politycznych oraz trójmiejskich mediów.

Gdańskie falowce mogłyby być piękne. Zobaczcie metamorfozę najdłuższych domów w Polsce [ZDJĘCIA, WIZUALIZACJE]

Gdańskie falowce mogłyby być piękne. Zobaczcie metamorfozę n...

Jego autorzy określają się mianem grupy zawodowej związanej z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków, która chce pozostać anonimowa z uwagi na „obawę przed utratą pracy oraz sterowanym odgórnie odwetem”. O jakie nieprawidłowości oskarżają Igora Strzoka, pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków? Przede wszystkim o brak organizacji pracy i opieszałość skutkujące przekraczaniem terminów na wydanie decyzji oraz naruszaniem przepisów Kodeksu Postępowania Administracyjnego, co ma odbijać się na funkcjonowaniu urzędu.

Większość inspektorów załatwia sprawy w terminie, problem tkwi w braku sprawnego procedowania na etapie dekretowania wpływających spraw - nie tylko tych „dużych” i dotyczących najbardziej istotnych spraw, ale tych „małych”, dotyczących budowy przyłączy, itp. (…) W celu potwierdzenia tego stanu można prześledzić obieg dokumentów w systemie elektronicznym EZD, który funkcjonuje w WUOZ w Gdańsku

- czytamy w piśmie.

Zgłoszenie jest anonimowe, a jego autorzy nie podają konkretnych przykładów rzekomego naruszenia prawa. Można by je zignorować, gdyby nie fakt, że problemy poruszone w liście były już przedmiotem zainteresowania mediów, także Dziennika Bałtyckiego. Chodzi np. o ubiegłoroczną edycję „Gdańskich Fasad OdNowa”, niespodziewanie zastopowaną przez konserwatora negatywną decyzją w sprawie remontu elewacji kamienic, wydaną po terminie przewidzianym na odpowiedź. W ostatnich dniach Igor Strzok kolejny raz dał się we znaki gdańskim urzędnikom doprowadzając do wstrzymania rozpoczętego już remontu ul. Przędzalniczej na Głównym Mieście, która na razie pozostanie rozkopana.

Czytaj także

Konserwator i niektórzy jego pracownicy wielokrotnie zmieniają zdanie. (…) Nie ma żadnej konsekwencji w podejściu do postępowania administracyjnego, a kontakty z WUOZ to prawdziwe administracyjno-decyzyjne „rodeo”

- czytamy w piśmie. Ponadto, jego autorzy mają spore zastrzeżenia do obsługi klientów, która ma przypominać „najgorsze wzorce z PRL-u”.

Już wcześniej rozpoczęliśmy wdrażanie procedur, które mają usprawnić naszą pracę - odpowiada na zarzuty Marcin Tymiński, rzecznik prasowy PWKZ w Gdańsku. - Mamy nowe dni i godziny przyjęć interesantów, we wtorki oraz czwartki. Została wyznaczona osoba, która jest do dyspozycji klientów pod telefonem. Mamy także nowego zastępcę, którym został dr Przemysław Lewko. To działania, które mają poprawić jakość obsługi klientów. Treści zawartych w anonimowym donosie nie komentujemy.

Co do Przędzalniczej, rzecznik wyjaśnia, że ruszyło postępowanie w sprawie... indywidualnego wpisu ulicy do rejestru zabytków. Taka decyzja miała zostać podjęta w związku z brakiem porozumienia w sprawie jej nawierzchni.

W 2017 r. daliśmy pozwolenie na remont ulic Przędzalniczej oraz Św. Ducha, którą według Narodowego Instytutu Dziedzictwa wyremontowano źle. Konserwator prosił Dyrekcję Rozbudowy Miasta Gdańska o spotkanie oraz przeanalizowanie projektu, ale ponieważ nic takiego nie nastąpiło, a do tego rozpoczęto przebudowę, podjął decyzję o wszczęciu procedury.

Autorzy pisma oczekują kontroli ze strony NIK oraz Państwowej Inspekcji Pracy. Do tej pory PIP nie otrzymała zgłoszenia, które skutkowałoby wszczęciem postępowania wobec urzędu prowadzonego przez Igora Strzoka. Ostatnią kontrolę przeprowadzono w 2016 r. Z kolei NIK do wczoraj nie zadekretowała pisma „Pracowników i Klientów WUOZ Gdańsk”.

Jak zmieniały się gdańskie elewacje? Zobaczcie piękną, "nową...

DOM I MIESZKANIE BEZ TAJEMNIC:

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

A
Alexis

Wywalić tego Strzoka i wystawić mu rachunek na wiele mln zł za wstrzymanie odbudowy Mostu Tczewskiego co naraziło skarb panstwa na wielkie straty. Ludzie w tczewie czekają na te odbudowe od zakończenia II WŚ, ostatnio wszystko zmierzalo w dobrym kierunku, i nagle trach, durny Strzok wszystko zatrzymał bo uznał za zabytek PRL-owski, prowizoryczny fragment mostu, ktory miał byc usunięty, zezłomowany i w jego miejsce miała wejsc replika pieknej XIXwiecznej kratownicy.

S
STOP pasożytowi Strzokowi

Wywalić w końcu tego szkodnika z Gdańska!!!

J
Jp

Czyżby stare garaże i wiata śmietnikowa dawnej restauracji "pod łososiem" to takie zabytki, że trzeba ulicę Przędzalniczą wpisać do rejestru zabytków

a
anonim

Igor Strzok to zwykły hamulcowy. Nie ma żadnej wizji i planu poza wstrzymywaniem każdej nowej inwestycji. Nie trzyma się terminów, nie jest konsekwentny, zwykły nieudacznik któremu nie udało się na Zachodzie a teraz z powołania partyjnego realizuje a raczej odgryza się miastu za głosowanie przeciwko PIS. Dramat. Fajnie byłoby aby NIK się nim zajął, tym bardziej że teraz Banaś ma kosę z rządzącymi.

G
Gość
27 stycznia, 19:46, gdanszczanin:

Tak teraz załatwia się konserwatora bo nie pozwala niszczyć zabytków zastopował deweloperski rozbój na Gdańsku ! Taka władza to wstyd widać tu wyrażnie że on nie tańczy jak mu każą władze miasta ! Nareszcie ktoś kto dba o zabytki !

Tak, np. remont ulicy, odnowienie elewacji, czy też wymiana nawierzchni na Długiej i Długim Targu to stopowanie deweloperskiego rozboju na Gdańsku.

J
Jurek

Niestety ale Konserwator to Państwo w Państwie. Nie jednoznaczne przepisy na które się powołuje (często na zasadzie bo tak),decyzje wydawane po terminie (nie dni a miesiące!), brak kontaktu (telefony są wyłączone), nie rejestrowanie spraw w systemie (po miesiącu braku numeru sprawy i rozpoczęcia jej biegu (a gdzie decyzja?)... przyda się kontrola może coś naprawi czego życzę.

g
gdanszczanin

Tak teraz załatwia się konserwatora bo nie pozwala niszczyć zabytków zastopował deweloperski rozbój na Gdańsku ! Taka władza to wstyd widać tu wyrażnie że on nie tańczy jak mu każą władze miasta ! Nareszcie ktoś kto dba o zabytki !

Dodaj ogłoszenie