Zapaść w psychiatrii dziecięcej w Polsce. Nowy model działania już od 1 września 2019: poradnia, oddział dzienny, leczenie stacjonarne

Dorota AbramowiczZaktualizowano 
Zapaść w psychiatrii dziecięcej w Polsce Przemysław Swiderski
Ostatnie doniesienia o dramatycznej sytuacji najmłodszych pacjentów Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego na gdańskim Srebrzysku ujawniły prawdę o zapaści psychiatrii dziecięcej. Czy zapowiedź wdrażania przez resort zdrowia - już od 1 września - nowego modelu psychiatrii dzieci i młodzieży uratuje setki młodych ludzi przed tragedią?

Tak od lat wygląda sytuacja psychiatrii dziecięcej w Polsce:

  • Wzrost liczby prób samobójczych u najmłodszych.
  • Brak miejsc na oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i nastolatków.
  • Brak specjalistów - w całym kraju pracuje zaledwie 436 psychiatrów dziecięcych, którzy muszą pomagać 600 tys. nieletnich pacjentów.
  • Materace i karimaty na korytarzach.
  • Nieletni umieszczani, decyzją centrali NFZ, na oddziałach dla dorosłych.
  • Przebywający tam miesiącami, z dala od rodziny i środowiska, bo system opieki zdrowotnej nie wie, co z nimi zrobić.

Ile jest łóżek na oddziałach psychiatrycznych w województwie...

- Zmiany są niezbędne - mówi dr Izabela Łucka, pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dziecięcej. - I to natychmiast. System jest niewydolny od dawna. Jeśli nie zajmiemy się dziećmi, to pojawią się kolejni, chorzy dorośli. To nie przebija do decydentów. Woli się nie myśleć, że dzieci mają problemy ze zdrowiem psychicznym. Być może dlatego że to my, dorośli, jesteśmy za to odpowiedzialni.

Właśnie pojawiła się nadzieja na zmiany. Po dwóch latach konsultacji Ministerstwo Zdrowia zakomunikowało, że od 1 września zacznie być wdrażany w całej Polsce nowy, trzystopniowy model psychiatrii dziecięcej. A lekarze psychiatrzy podkreślają, że wiążą z tym projektem duże nadzieje.

Czytaj także

Od psychologa i terapeuty

Psychiatrzy mówią, że obecny system stoi na głowie. Znaczna większość dzieci, trzymanych w szpitalach, tak naprawdę nie ma choroby psychicznej i potrzebuje pomocy najbliżej domu, od psychologa i terapeuty. Od dawna alarmują i piszą petycje do władz, że w przypadku najmłodszych pacjentów najważniejsze jest oddziaływanie wychowawcze, psychologiczne, pedagogiczne. Farmakoterapia jest na samym końcu.

Dlatego w założeniach Ministerstwa Zdrowia pojawia się podział na trzy stopnie referencyjności. Pierwszy stopień - z poradnią psychologiczną. Drugi - z opieką poszerzoną o oddział dzienny. I trzeci, obejmujący leczenie stacjonarne.

Dziecko, które będzie miało problemy, powinno najpierw skorzystać ze środowiskowej poradni.
- Zwrócono się do Ministerstwa Edukacji z propozycją współpracy w działaniach na rzecz zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży - mówi dr Łucka. - Wynika to z dużej liczby poradni psychologiczno-pedagogicznych w każdym województwie oraz z ich racjonalnego rozłożenia.

Poradni rzeczywiście nie brakuje. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w Pomorskim Kuratorium Oświaty na terenie województwa pomorskiego jest 30 tego typu placówek. W samym Gdańsku działa sześć.
- Już teraz nasze poradnie bardzo mocno wspierają placówki szkolne profesjonalną diagnostyką - twierdzi Monika Kończyk, pomorski kurator oświaty. - Ich zasoby i kompetencje są bardzo szerokie.

Pani kurator nie zauważyła jednak, by w najbliższym czasie miały nastąpić zmiany w zakresie kompetencji poradni. Również z Ministerstwa Zdrowia dobiegają sygnały, że nie ma mowy o przerzuceniu odpowiedzialności za dodatkową pracę z dziećmi do poradni.

Raczej odwrotnie - osoby z doświadczeniem pracy w tychże poradniach mają zostać zatrudnione w ośrodkach pierwszego poziomu referencyjnego. Wprowadzono już regulacje prawne dotyczące powstawania nowych zawodów, ze specjalizacją „psychoterapia dzieci i młodzieży”.

Będzie potrzebna także współpraca z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Nowe poradnie liczą na pomoc ośrodków opieki społecznej.

Szpital na gdańskim Srebrzysku - symbol zawału polskiej psyc...

Jeśli ośrodek, to dzienny

Kolejnym sitem, zatrzymującym młodych pacjentów przed hospitalizacją w szpitalu psychiatrycznym, mają być oddziały pobytu dziennego.

- Na razie mamy tylko jeden taki ośrodek w Gdańsku Nowym Porcie - mówią trójmiejscy psychiatrzy. - Idealnie byłoby, gdyby otwarto je w każdym mieście powiatowym.

W oddziałach mają pracować także zespoły, które w razie potrzeby wyruszą do wymagającego pomocy dziecka. W ich skład ma wejść psycholog i psychoterapeuta. Jeśli uzna się to za konieczne, dołączy do nich lekarz psychiatra, który na prośbę pozostałych członków zespołu przeprowadzi konsultację specjalistyczną.

Do tego potrzebne będą jednak wykwalifikowane kadry i pieniądze, także na przejazdy zespołów.
- Z tego, co wiemy, ma być to finansowane ze środków NFZ - twierdzi konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dziecięcej. - Mówi się, że mają to być osobne kwoty, którymi fundusz będzie dysponował. Zostanie ogłoszony konkurs.

Czytaj także

Z wieloma niewiadomymi

Na dwa tygodnie przed wejściem w życie nowego modelu psychiatrii dziecięcej słyszę, że przypomina on jeszcze równanie z wieloma niewiadomymi.

- Nie wiem, kto będzie zaproszony do konkursu na świadczenia w pierwszym i drugim stopniu referencyjności - mówi dr Izabela Łucka. - Nie wiemy też, jaka to ma być usługa, przez kogo oceniana i w jakim stopniu finansowana. Nie wiemy, ile placówek będzie tym zainteresowanych. Jakie są kryteria. Nie znamy też stawek dla drugiego stopnia referencyjności. Obiecuje się nam przełom, i to taki, który ma nastąpić wkrótce, ale brakuje konkretów - zaznacza dr Łucka.

Nadzieja miesza się więc z pytaniami i wątpliwościami. Warto je rozwiać jak najszybciej, bo ceną oczekiwania może być kolejny dramat dziecka, przywiezionego po podcięciu żył, na gdańskie Srebrzysko.

polecane: Przeziębienie. Czy domowe sposoby mogą pomóc?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pani Doroto, to bajki pisane pod obecną sytuację. Już po przykładzie placówki w Nowym Porcie widać jak ten system jest niewydolny.

I co za dwa tygodnie znajdą się etaty? Za dwa tygodnie będziemy mieć więcej psychologów i psychiatrów?

Dziś nawet nie rozpoczęto rekrutacji to co ma się zmienić?

W służbie zdrowia trwa zapaść!

Odpowiedzialni za ten stan rzeczy udają, że nic się złego nie dzieje.

Takie afery, że ktoś umarł na SOR bo mu nikt nie pomógł stają się normą. To jest dramat. Już dziś brakuje pielęgniarek, a nie szkoli się nowych-bo brakuje chętnych! Nawet z wielką feta oddane nowe budynki w UCK co dawno powinno być już zrobione maja jeden mankament - zmniejszono ilość łóżek na prawie każdym oddziale.

I co dalej?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3