Zakończono kolejny etap prac konserwatorskich w bazylice Mariackiej [ZDJĘCIA]

Grażyna Antoniewicz
Prace konserwatorskie przy gotyckim ołtarzu św. Jakuba i grupy św. Jerzego Przemek Świderski
W bazylice Mariackiej trwa renowacja gotyckiego ołtarza św. Jakuba i grupy św. Jerzego. Zaglądamy do kaplicy św. Jakuba, gdzie wita nas jej patron w kapeluszu z charakterystyczną muszlą, znakiem rozpoznawczym średniowiecznego pielgrzyma. W prawej ręce trzyma wysoką laskę, lewą przyciska do piersi zamkniętą księgę, a na głowie ma kapelusz z szerokim rondem. Twarz okolona jest bujnym, czarnym zarostem.

- Oba dzieła pochodzą z pierwszego wystroju świątyni - opowiada konserwator Ewa Lisiak. - Prace nad ołtarzem świętego Jakuba trwają już czwarty rok, ze względu na stopień zniszczenia obiektu. Ołtarz jest prawie gotowy. Nie odnowiliśmy figury środkowej, czyli świętego Jakuba, bo formalnie rzeźba jest własnością Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Malowali i rzeźbili

- Niewiele wiemy o twórcach, możemy jedynie się domyślać, że ci sami artyści, którzy stworzyli ołtarz świętego Jakuba, wykonali też malowidła w kaplicy. Rysy postaci na polichromii ściennej i rzeźbach są bardzo podobne, szczególnie na predelli wydają się stylistycznie bliskie - dodaje pani konserwator.

W średniowieczu ołtarze miały skrzydła, które w zależności od momentu w roku liturgicznym były otwarte albo zamknięte. Tutaj architektura kaplicy sprawiła, że skrzydeł nie dało się zamontować, ich rolę pełnią więc malowidła na ścianach. Odkryto je w latach osiemdziesiątych, pod warstwami wapiennej pobiały.

„Nad świętym Jakubem zmarli powstają ze swych grobów i kryją się pod płaszczem miłosierdzia Matki Boskiej. Ponad tą grupą wznosi się tronujący Chrystus w mandorli - Sędzia żywych i umarłych. W niszy na ścianie wschodniej ponad ołtarzem znajduje się cykl malowideł pasyjnych. Poprzedza go ciekawe wyobrażenie Trójcy św. ukazanej w postaci trzech mężczyzn siedzących na wspólnym tronie i trzymających się za ręce. Głowy ich objęte są wspólnym nimbem krzyżowym” - pisał o tych malowi-dłach ks. infułat Stanisław Bogdanowicz.

Niebieski azuryt

Prace konserwatorskie nad ołtarzem świętego Jakuba rozpoczęto w 2012 roku. W pierwszym etapie oczyszczono go, w drugim usunięto przemalowania, w trzecim uzupełniono niebieskie tło szafy oraz figury Madonny i św. Katarzyny.

- Naszym głównym zadaniem było odsłonięcie średniowiecznej polichromii. Okazało się, że pod grubymi warstwami przemalowań zachowała się niezwykle cenna dekoracja malarska figur i architektury ołtarza. Udało się np. odsłonić niewidoczne przed pracami wzory na szacie Maksencjusza - opowiada Ewa Lisiak.

Usuwanie starych warstw farby z powierzchni było pracochłonne, ale dzięki temu wyłoniła się niebieska powierzchnia szafy ołtarza namalowana azurytem. Gruba warstwa cennego minerału imitowała niebo, na tle którego ukazano figury świętych.

- W tym roku figury Madonny i świętej Katarzyny otrzymały wykonane na podstawie archiwalnych zdjęć korony - opowiada pani konserwator - zrekonstruowano również błękitne podniebie i duże partie predelli, uzupełniono pozostałe elementy architektury ołtarza.

- Wydaje się, że przy tworzeniu wszystkich trzech rzeźb pracował jeden snycerz. Zapewne w warsztacie byli też pomocnicy, pracujący przy architekturze ołtarza i wykonujący prace techniczne, ale wszystkie figury są na tyle podobne, że mogą być dziełem jednego autora - uważa pani konserwator. - Polichromia pokrywająca rzeźby i predellę również wydaje się być wykonana przez jedną osobę. Natomiast malowidła ścienne w kaplicy są dziełem co najmniej dwóch mistrzów. Stylistycznie ołtarz stanowi lokalną adaptację stylu pięknego.

Ołtarz św. Jakuba Większego powstał około 1430 r. dla kaplicy rodu Winterfeldów. Tworzy go szafa ołtarzowa z baldachimem zdobionym od frontu ażurową dekoracją maswerkową. We wnętrzu znajdują się trzy drewniane rzeźby. Święty Jakub, obok Najświętsza Maria Panna, która stoi na półkolistym księżycu z ludzką twarzą. Trzecia rzeźba to św. Katarzyna ubrana w białą suknię ze złotą lamówką i biały płaszcz ze złoconymi brzegami. U jej stóp leży jej oprawca - cesarz Maksencjusz.

Powoli okradany

Wiele pracy wymaga jeszcze grupa rzeźb świętego Jerzego, której obecny stan drastycznie odbiega od pierwotnego. Datowane na rok 1400 drewniane rzeźby kilkakrotnie rozpadały się na drobne części. Niektóre zaginęły, inne zmontowano w sposób niestety daleki od pierwotnego, kolejne zrekonstruowano.

- Ponieważ średniowieczni twórcy dodali do drewnianych figur skórzany rząd koński i grzywę z włosia, prawdopodobnie były również inne dodatki, na przykład rękawice czy naszyjnik, które zapewne przetopiono. Natomiast głowy smoka i królewny zaginęły. Pewnie ktoś je wziął, bo są to elementy bardzo atrakcyjne - dodaje Ewa Lisiak. - Zostaną odtworzone figury smoka i królewny, które wróciły do bazyliki dopiero w 1980 roku.

Dzięki przedwojennym fotografiom wiemy jak wyglądały.

Obiekt jest kopalnią wiedzy na temat Gdańska z czasów Grunwaldu. Możemy śledzić cenne detale średniowiecznego uzbrojenia czy siodło charakterystyczne dla Europy Wschodniej. W tym roku to już koniec prac. Udało się zdjąć przemalowania, oczyścić i skonsolidować rzeźby i odnaleźć skały, które należały do grupy św. Jerzego.

Rzeźbiarz Stanisław Wyrostek pamiętał, że przed laty widział je w składnicy konserwatorskiej. Tomasz Korzenio- wski, konserwator bazyliki Mariackiej, je tam odnalazł. Zdewastowane elementy zostaną poddane konserwacji i ponownie zestawione z grupą.

- W przyszłym roku planujemy zmienić zniekształcające figury rekonstrukcje wykonane w latach osiemdziesiątych - dodaje Ewa Lisiak.

Grupa świętego Jerzego stoi w bazylice naprzeciwko słynnego zegara astronomicznego. Wszystkie prace finansuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W czwartek, 22 października w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Gdańskiego (Gdańsk, ul. Bielańska, sala 97, skrzydło C) odbędzie się konferencja „Losy i znaczenie dziedzictwa po klasztorach skasowanych na ziemiach dawnych Prus Królewskich. W 180 rocznicę kasaty ostatnich klasztorów w Gdańsku”. Przewidziano wystąpienia m.in. takich naukowców, jak profesorowie: Marek Derwich, Sławomir Kościelak, Krzysztof Maciej Kowalski, Waldemar Rozynkowski czy dr Jacek Bielak. Szczegółowy program dostępny jest w internecie na stronie www.kasaty.pl. Początek konferencji o godz. 9. Wstęp wolny!
(MA)

g,[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie