Za zamkniętymi drzwiami rozpoczął się proces 68-latka, który latami miał molestować dzieci w autobusach i tramwajach [zdjęcia]

wie
Do 12 lat więzienia grozi 68-latkowi, który od 2002 roku miał molestować dzieci w gdańskich autobusach i tramwajach. Proces Janusza S. będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami. Przemysław Świderski
Do 12 lat więzienia grozi 68-latkowi, który od 2002 roku miał molestować dzieci w gdańskich autobusach i tramwajach. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany w listopadzie 2018 roku. Kiedy policja upubliczniła jego wizerunek okazało się, że domniemanego pedofila połączono nie tylko z napaścią seksualną z czerwca 2018 roku, ale też 9 innymi w komunikacji miejskiej, które miały miejsce już od 2002 r. Proces Janusza S. będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami.

Jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia na zgodny wniosek prokuratora Michała Bogusławskiego i obrońcy Janusza S. - mecenasa Bartłomieja Wodyńskiego, sędzia Małgorzata Maniewska-Komor z Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ postanowiła wyłączyć jawność rozprawy w całości. Jak tłumaczyła „mogłaby ona naruszyć ważny interes prywatny osób pokrzywdzonych w sprawie”.

Ani adwokat, ani oskarżyciel nie zdecydowali się na komentarz dla mediów.

Jedyne informacje na temat Janusza S. prokuratura zdecydowała się upublicznić, kierując do sądu akt oskarżenia.

Prokurator zarzucił mężczyźnie popełnienie łącznie dziesięciu przestępstw o charakterze seksualnym, to jest dopuszczenie się wobec małoletnich pokrzywdzonych poniżej 15 lat innych czynności seksualnych. Do czynów tych dochodziło w okresie pomiędzy 2002, a 2018 rokiem

– relacjonuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jak zastrzega, ostatnie z cyklu zdarzeń miało miejsce w czerwcu 2018 roku, a o sytuacji policję zawiadomiła kobieta, która była jego świadkiem. Skutkiem działania śledczych było rozpoznanie i po 5 miesiącach zatrzymanie 68-letniego dziś mężczyzny.

Czytaj także

Po publikacji w mediach wizerunku tymczasowo aresztowanego, do prokuratury zgłosiły się kolejne pokrzywdzone osoby i szybko okazało się, że pedofilska działalność mogła trwać już od 2002 roku.

Zarzucone oskarżonemu przestępstwa zagrożone są karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Mężczyzna nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Złożył wyjaśnienia, w których zaprzeczył zeznaniom pokrzywdzonych i wskazał, że nie pamięta takich sytuacji

– tłumaczy prok. Grażyna Wawryniuk.

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały. Klimat się zmienił.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obok

Pisior?

Dodaj ogłoszenie