MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wystawa o pilocie Ferdinandzie Schulzu w Muzeum Miasta Malborka. Pruski Ikar budował szybowce z kijów od szczotek i bił rekordy świata

Anna Szade
Anna Szade
Model słynnego szybowca Ferdinanda Schulza FS 3 „Besenstielkiste” w skali 1:2.
Model słynnego szybowca Ferdinanda Schulza FS 3 „Besenstielkiste” w skali 1:2. Anna Szade
W Muzeum Miasta Malborka otwarta została wystawa, której bohaterem jest Ferdinand Schulz, wielki entuzjasta i propagator szybownictwa na terenie dawnych Prus Wschodnich i Wolnego Miasta Gdańska. Prócz unikalnych fotografii prezentowany jest również model szybowca, którym bił rekordy świata, choć zrobiony był z… kijów od szczotek.

Ferdinand Schulz bohaterem wystawy w Muzeum Miasta Malborka

W niedzielę (16 czerwca) przypada 95 rocznica śmierci Ferdinanda Schulza. Muzeum Miasta Malborka zdecydowało się przybliżyć sylwetkę niezwykłej postaci, związanej z przedwojennym miastem.

To rocznica śmierci człowieka, który wniósł do Malborka bardzo dużo, bo zapoczątkował w mieście lotnictwo i szybownictwo. To on odkrył lasy wielbarskie, dzisiaj to lasy, wówczas to były place, był park, to on stworzył tam przepiękne lotnisko, z którego startowały pierwsze szybowce malborskie – przypomniał Tomasz Agejczyk, dyrektor Muzeum Miasta Malborka, otwierając wystawę.

Ferdinand Schulz nie był rodowitym malborczykiem, urodził się w Piszewie, niedużej miejscowości pod Reszlem. Co więcej, mieszkał w Malborku zaledwie dwa lata, od 1927 do 1929 r.. Ale kierując własnym pragnieniem latania, odkrył potencjał miasta, dzięki którym mógł spełniać tu swoje marzenia.

- To był barwny człowiek, który od samego początku tworzył różne rzeczy, od najprostszych wiatraków, które ułatwiały życie jego mamie, po szybowce i samoloty, na których startował. Na niektórych zawodach nie mógł wystartować na swoich konstrukcjach ze względu na bezpieczeństwo, ale i tak bił rekordy świata. To człowiek, który miał dwie pasje. Pierwszą było szybownictwo, drugą – mniej znaną, była pasja motocyklowa. Startował w rajdach motocyklowych w całych Prusach. W Malborku był znany z tego, że jeździł od swojego domu, znajdującym się przy obecnym pl. Słowiańskim 7, czyli budynku, w którym obecnie jest Bar Puchatek, motocyklem na Wielbark – opisywał Schulza Tomasz Agejczyk.

Na wystawie, dzięki zachowanej fotografii, można "zajrzeć" do mieszkania Schulza nad dzisiejszym Puchatkiem. Zresztą właśnie na tym domu w czerwcu 2006 r., w rocznicę tragicznej śmierci, odsłonięto tam pamiątkową tablicę dedykowaną pilotowi i konstruktorowi. Przyczynił się do tego program, który w tym czasie realizowany był w Szkole Podstawowej nr 3, noszącej w latach 1935–1945 imię Ferdinanda Schulza.

Cieszę się, że od kilkunastu lat ta historia i ta pamięć o Schulzu, całkowicie przez lata zapomniana, jest na nowo odkrywana – przyznał Tomasz Agejczyk.

Szybowiec... domowej roboty, który przyniósł sławę

Ekspozycja powstała dzięki współpracy z Ostpreußisches Landesmuseum, czyli Muzeum Prus Wschodnich w Lüneburgu. Atrakcją jest model szybowca.

To jest miniatura w skali 1:2. Ale to szybowiec, który tak naprawdę był stworzony z kołków od mioteł, a Schulz pobił na nim rekord świata – mówił Tomasz Agejczyk.

- Jak on na tych czterech patykach latał, to ja nie wiem – dziwił się Jan Tadeusz Wilk, wiceburmistrz Malborka.

Dzisiaj Schulz okrzyknięty zostałby pewnie mianem wielkiego niepoprawnego ryzykanta.
- W czasie I wojny światowej kilka razy „oberwał”, a w jednym z lotów kula przebiła samolot i zatrzymała się w silniku. Nosił tę kulę do końca życia jako amulet. Wiele razy pokonywał los, który był mu pewnie zapisany gdzieś w niebie, ponieważ i po tamtej wojnie kilkanaście razy rozbijał w Malborku szybowce i gdańskie samoloty. Aż przyszedł ten dzień, gdy skrzydła same się złożyły i rozbił się na sztumskim rynku, lecąc samolotem z kolegą, z Bruno Kaiserem. Już się nie udało go wówczas uratować.

Ferdinand Schulz na życzenie rodziny pochowany został na cmentarzu Leśnym w Lidzbarku Warmińskim. Jego grób istnieje do dziś.

Wystawę "Ferdinand Schulz - pruski Ikar" można oglądać do końca lipca w Muzeum Miasta Malborka przy ul. Kościuszki 54. W czwartek (20 czerwca) Muzeum Miasta Malborka zaprasza na suplement do ekspozycji. Ostatnia przed wakacjami odsłona cyku "Spotkania z historią" poświęcona będzie rekordom szybowcowym Schulza. Wykład wygłosi dr Maciej Bakun, który prowadzi m.in. badania nad lotnictwem w Królewcu i byłej prowincji Prusy Wschodnie, a także nad zagadnieniem nalotów bombowych na Gdańsk i Gdynię podczas II wojny światowej.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki