Wygrał gdańszczanin

Grazyna AntoniewiczZaktualizowano 
"Domysły na temat Stańczyka" - nagrodzona praca  Filipa Ignatowicza
Ponoć zwał się Stanisław Gąska, był szlachcicem i trefnisiem na dworze Zygmunta I i Zygmunta Augusta. Przez wielu uważany był za błazna i mędrca zarazem. Mowa o Stańczyku - człowieku niezwykle barwnym, mającym interesującą osobowość i żywą inteligencję.

Zachowało się wiele anegdot opisujących jego dowcipy i celne powiedzonka. Przed laty królewski błazen urzekł też Matejkę. Artysta rysował go wielokrotnie. Już w 1856 roku powstała olejna ilustracja do znanej anegdoty o Stańczyku dowodzącym, że w Polsce najwięcej jest lekarzy ("Stańczyk udający ból zębów"). Dziś obraz ten można podziwiać w Domu Jana Matejki w Krakowie.

Stańczyk w obiektywie

Stańczyk zafascynował także Filipa Ignatowicza, 18-latka z Gdańska (ucznia Topolówki, czyli III LO). Filip Ignatowicz zdobył I nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Fotograficznym inspirowanym dziełami Matejki, zorganizowanym przez Muzeum Mazowieckie w Płocku oraz Płockie Towarzystwo Fotograficzne im. Al. Macieszy.

- Uważam, że królewski błazen jest bardzo ciekawą postacią, a obraz "Stańczyk na balu u królowej Bony, gdy wieść nadchodzi o utracie Smoleńska" to jedna z najbardziej estetycznych prac Matejki. Gra na nim tylko jedna postać - Stańczyka. Piękne jest studium czerwieni szat. Obraz działa magicznie. Matejko namalował go w 1862 roku, mając zaledwie dwadzieścia cztery lata. To, że był wówczas młodym człowiekiem, jakoś mi się udzieliło. Może dlatego postanowiłem wybrać go jako inspirację do fotografii, a nie któreś z późniejszych dzieł Matejki.

Hełm z domu

W regulaminie konkursu sugerowano, że prace powinny nawiązywać do współczesności.
- Hełm odnalazłem w domu - opowiada Filip Ignatowicz. - Nie wiadomo, skąd się u nas wziął. Prawdopodobnie kupił go tata. Pomysł na Stańczyka pojawił się od razu. Oczyma wyobraźni widziałem, jak mają wyglądać te zdjęcia. Ta wizja za mną chodziła. Miałem sporo czasu, żeby się zastanowić, przemyśleć szczegóły, przygotować rekwizyty. Zacząłem przeglądać wszystkie szafy w mieszkaniu i kolekcjonować ubiór Stańczyka. W pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby miał on nos clowna. Nie wiedziałem jednak, gdzie w Gdańsku można taki nos kupić. Wreszcie udało się. W domu znalazłem dziwną czapkę z gwiazdą. Wszystko powoli, powoli się pojawiało.
Wreszcie młody artysta stwierdził - wystarczy!
- Czas zaaranżować przestrzeń, zgodnie z moją wizją - opowiada Filip Ignatowicz. - Zdjęcia robiłem w pracowni, którą mam w piwnicy. Chciałem uzyskać podobny klimat, światło jakie jest na obrazie Matejki. Było to niezwykle trudne. Stosunkowo długo walczyłem z draperiami. Kiedy stwierdziłem, że ułożone są tak, jak bym chciał, przyniosłem przedmioty, ubrałem Stańczyka. Pstryknięcie zdjęcia, można powiedzieć, było formalnością.

Model - ojciec - grafik
Modelem, który wcielił się w postać Stańczyka, jest jeden z najbardziej uznanych grafików w Polsce, zdobywca wielu nagród w prestiżowych konkursach grafiki prasowej w kraju i za granicą, Krzysztof Ignatowicz - tata Filipa.

- Wielokrotnie rodzice byli moimi modelami - opowiada Filip. - Do tej pory znajduję w starych książkach obrazki, na których kredką świecową narysowałem tatę i mamę. Tata jako model jest zawsze cierpliwy. Ale tym razem wyjątkowo, bo te zdjęcia robiliśmy długo, o nietypowej porze, zwykle w nocy. Tata słuchał każdej mojej uwagi z przejęciem, w skupieniu. Reagował na każde polecenie. To było wyjątkowo sympatyczne przeżycie. Były to nie tyle relacje fotograf - model, ale tata - syn.

Rocznica urodzin

Filip Ignatowicz po maturze zamierza zdawać do Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Dotychczasowe edycje konkursu poświęcone były twórczości holenderskiego mistrza Rembrandta van Rijn (2006 r.) w 400-setną rocznicę urodzin oraz Stanisława Wyspiańskiego - w 2007 r. ogłoszonym przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej rokiem jego twórczości.
Tegoroczna edycja miała uczcić 170 rocznicę urodzin Jana Matejki.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Wygrał gdańszczanin - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3