MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dudek z dziupli w starej jabłonce - fotograficzna pasja Andrzeja Żaka. Wystawę można oglądać na Wyspie Sobieszewskiej do 21 czerwca

Grażyna Antoniewicz
Grażyna Antoniewicz
Na wyspie Sobieszewskiej, w otoczeniu natury, można docenić wysiłek artysty i doświadczyć magii fotografii, zanurzając się w estetyce “Oczywistego Nieoczywistego”
Na wyspie Sobieszewskiej, w otoczeniu natury, można docenić wysiłek artysty i doświadczyć magii fotografii, zanurzając się w estetyce “Oczywistego Nieoczywistego” Andrzej Żak
Znakomity aktor Andrzej Tomasz Żak od wielu lat związany jest z Teatrem Miniatura w Gdańsku. Jego pasją jest fotografowanie piękna natury, przede wszystkim zwierząt i krajobrazów. Ludzi uwiecznia rzadko i niechętnie.

W Domu Kultury na Wyspie Sobieszewskiej ma wystawę swoich prac - „Oczywiste Nieoczywiste.

Rozmazane poruszone

Aktor oprowadza nas po wystawie. Zaczynamy od zdjęcia owocu, który wygląda jak proteza, a jest to granat.
- Starałem się pokazać zdjęcia, które są oczywiste i nieoczywiste, są rozmazane, poruszone, niektóre są plamami ptaków. To są ptaki z Puszczy Białowieskiej, a tu moje ukochane jeziora na Mazurach - mówi. - Dwa zdjęcia są z przedstawienia „Karakonia”. Jest na nich główna bohaterka sztuki, Edzia rozmyta w siedmiu postaciach. Wydawało mi się, że to zdjęcie jest warte pokazania, dlatego, że pokazuje ruch, obrazuje życie w tym spektaklu.

Oglądamy zdjęcie kopyt konia z wyścigu w Siennie, wyścigu, który trwa zaledwie 90 sekund. Natomiast przygotowania trwają tydzień, cały dzień to wszystko się aranżuje, dopóki bomba nie pójdzie w górę. Historia gonitwy sięga średniowiecza, dlatego jeźdźcy noszą stroje z XV wieku.
- Jest kuropatwa, ptak coraz rzadszy na naszych polach, a tutaj kowalik, który mi się tak wpasował na tę gałązkę i gołąbek, który tak sobie siedział i patrzył w dal z falochronu w Gdyni. Jest figura psa, wygląda jakby ktoś ustawił rzeźbę, bo on tak sobie siedział skamieniały w październikowy mroźny poranek.

Trzeba mieć cierpliwość

Andrzej Żak, aby zrobić dobre zdjęcie, latem potrafi wstać o świcie. Jak się zaczyna urlop, wstaje o czwartej czy trzeciej trzydzieści. Nie może spać, bo ma świadomość, że coś traci, coś mu umyka. Fotografował żubry z Puszczy Białowieskiej, łosie z bagien biebrzańskich, ptaki w Rezerwacie Beka nad Zatoką Pucką fotografował cyranki i cyraneczki, czajki, ohary i szlachary...
- Tam jest po prostu dobrodziejstwo wszystkiego. Tylko trzeba mieć cierpliwość siedzieć i czekać, żeby ptak podszedł bliżej - opowiada.

Rysica z młodymi

Od pewnego czasu zaniechał porannych fotograficznych polowań na łosie, nie tropi też rysi. Choć parę lat temu odkrył na Biebrzy ślady rysia w okolicach Dobarza.
- Ostatnio jak byłem tam ponad rok temu, widziałem ślady dorosłej z młodymi. Samiec do niej przychodzi i ona tam sobie pomieszkuje - opowiada. - Fotografowanie przyrody to pasja, która jest silniejsza ode mnie. Jestem człowiekiem dosyć żywym i energicznym, jak wchodzę do takiej klatki (czatowni), która ma metr trzydzieści na dwa metry, siadam za szybą i obserwuję sobie te ptaszki, przez cztery, pięć godzin jestem skazany na siedzenie w bezruchu, jednak wytrzymuje. Potrafię być cierpliwym.

Płochliwy myszołów

- Bywa tak, że siedzę na przykład w czatowni, w Puszczy Białowieskiej, wiedzę przyleciał czarny dzięcioł, sójki, jakieś tam dzięcioły, duże, mniejsze i cały czas słyszę głos myszołowa, ale w ciągu tych paru godzin myszołów nie wylądował - opowiada Andrzej Żak. - Wiedział, że tam jest dla niego jakieś pożywienie, ale coś mu przeszkadzało, mimo że byłem bardzo cichutko. Po prostu był taki niefartowny dzień. Wiele razy jeździłem na bagna biebrzańskie, żeby obejrzeć sobie wodniczka. Jest to najmniejszy ptak śpiewający Polski. Wiele razy go słyszałem, Wiele razy widziałem go z dużej odległości, próbowałem ściągnąć obiektywem bezskutecznie. Kiedyś zabrałem moją małżonkę i dwójkę naszych przyjaciół na wycieczkę. Powiedziałem chodźcie, zobaczycie Długą Lukę, czyli najdłuższą groblę na bagnach biebrzańskich. I tak idziemy sobie tą Długą Luką, raptem ja mówię: „Stójcie, nie ruszajcie się”. Zatrzymali się, pytają o co chodzi? Poszedłem pierwszy, a tam samiec wodniczki. Pomyślałem, to już jest szczyt wszystkiego. Ja tu przyjeżdżam, zasadzam się, siedzę, czekam od godziny czwartej w nocy, a ten w środku dnia sobie spaceruje.

Nauka polowania

Każde zdjęcie ma swoją opowieść. - Pojechałem sobie kiedyś nad rzekę Sokołdę za Supraślem - wspomina. - Jest tam prawosławna wioska, do której prowadzi szutrowa, piaszczysta droga. Wjechałem na mostek, zatrzymałem się i tak sobie siadłem. To był taki początek września, więc orliki krzykliwe latały i uczyły młodego polować. Ptaki te polują zazwyczaj biegając po ziemi. Wcześniej wypatrują zdobyczy z góry.
To było coś pięknego, ta dwójka dorosłych i ten młody. Taki piękny air show, ich skrzydła w locie i ten majestat. Tak sobie siedziałem oparty o barierkę patrzyłem przez lornetkę, praktycznie zrobiłem może i parę zdjęć, ale generalnie obserwowałem orliki, bo to mi sprawiało wielką przyjemność .
Czego nigdy nie udało mi się sfotografować. Nie mam dobrego zdjęcie dudka. Już miałem dudka na tapecie, ba, znalazłem dziuple w starej jabłonce. Byłem przygotowany na to, że ten dudek, podleci, bo widziałem go, jak siedział na bruździe. Niestety popełnieniem kardynalny błąd, nie wyciszyłem telefonu, zadzwonił mój kuzyn, a dudka diabli wzięli... odleciał.
**

Dotychczasowe wystawy artysty prezentowane w Galerii Wyspy Skarbów GAK, jak na przykład “Afryka - fragmenty”, zdobyły uznanie lokalnej publiczności, a tematyka jego prac harmonijnie współgra z atmosferą i klimatem tego miejsca. To właśnie tutaj, na wyspie Sobieszewskiej, w otoczeniu natury, można docenić wysiłek artysty i doświadczyć magii fotografii, zanurzając się w estetyce “Oczywistego Nieoczywistego”. Wystawę na Wyspie Sobieszewskiej można oglądać do 21 czerwca, Wyspa Skarbów, ulica Turystyczna 3, wstęp wolny.**

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki