Wszystkich Świętych. Samorządy straciły setki tysięcy złotych po zamknięciu cmentarzy. Sprawdzamy sytuację w Trójmieście

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Zamknięcie cmentarzy w dzień Wszystkich Świętych. Ile straciły samorządy?
Zamknięcie cmentarzy w dzień Wszystkich Świętych. Ile straciły samorządy? Przemyslaw Swiderski
Udostępnij:
Kilkaset tysięcy złotych straciły trójmiejskie samorządy na przygotowania do weekendu 31.10-02.11.2020 r. Gdy w piątek, 30.10.2020 r. rząd ogłosił trzydniowe zamknięcie cmentarzy od następnego dnia, okazało się, że przygotowania poszły na marne. Gminy musiały np. przygotować dodatkowe kursy autobusów i tramwajów, uruchomić dodatkowe linie komunikacyjne, wprowadzić miejscowe zmiany w ruchu i zapewnić miejsca postojowe przy cmentarzach.

Zamknięcie cmentarzy w dzień Wszystkich Świętych. Ile straciły samorządy?

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, 30.10.2020 r., na kilka godzin przed rozpoczęciem weekendu, o zamknięciu cmentarzy w weekend między 31.10.2020 r. a 02.11.2020 r.

Jeszcze przed ogłoszeniem tej decyzji, nie mając wytycznych ze strony rządu, samorządy już wcześniej prowadziły przygotowania, w celu zapewnienia bezpieczeństwa odwiedzającym cmentarze. Gminy musiały np.:

  • przygotować dodatkowe kursy autobusów i tramwajów,
  • uruchomić dodatkowe linie komunikacyjne,
  • wprowadzić miejscowe zmiany w ruchu
  • i zapewnić miejsca postojowe przy cmentarzach.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że władze stolicy na przygotowania do dnia Wszystkich Świętych musiały wydać ok. 1 mln zł.

Gdańsk

Ile musiały wydać samorządy w Trójmieście? Najwięcej stracił Gdańsk.

– Koszty, jakie miasto poniosło w związku z zapewnieniem mieszkańcom bezpiecznych i zgodnych z rygorami sanitarnymi odwiedzin na cmentarzach, szacowane są na ponad 600 tys. zł – mówi Olimpia Schneider, kierowniczka biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

– W kwocie tej są koszty zarówno przygotowania specjalnej oferty przewozowej na Wszystkich Świętych, jak i organizacja ruchu, zorganizowanie dodatkowych parkingów rowerowych. Trudno wycenić zaangażowanie i prace wszystkich służb miejskich biorących udział w przygotowaniu przestrzeni przy cmentarzach na umożliwienie mieszkańcom bezpiecznego i zgodnego z rygorami sanitarnymi odwiedzania grobów – dodaje urzędniczka.

Gdynia

Władze Gdyni wskazują wskazują, że największe straty przyniosły przygotowania komunikacji miejskiej.

– Straty spowodowane nagłą decyzją rządu wyjątkowo bolą – mówi wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała. – Można byłoby ich uniknąć, gdyby to zamknięcie zostało zapowiedziane wcześniej. Nie dało się, gdy machina została już wprawiona w ruch, rozkłady zmienione, grafiki pracy rozpisane, kierowcy i pojazdy gotowe do służb.

– Tylko na wynagrodzenia dla przewoźników za wcześniej zakontraktowane przejazdy, których już nie można było anulować, miasto wyda około 188 tys. zł. To nie koniec strat. Przewoźnicy również na tym nie zarobią, muszą zapłacić koszty, w tym pracy. Druk tabel z rozkładami specjalnymi i ich plakatowanie na przystankach wydają się już przy tym drobiazgiem.

– Tego wszystkiego można było bardzo prosto uniknąć – gdyby decyzja została zapowiedziana kilka dni wcześniej – dodaje zastępczyni prezydenta Wojciecha Szczurka.

Cmentarze zamknięte, chryzantemy odczarowane. Jak Polacy wyk...

Sopot

Najmniej stracił Sopot, który ma jeden cmentarz komunalny (oraz żydowski i katolicki w pobliżu) i który korzysta z komunikacji miejskiej organizowanej przez ZKM w Gdyni i ZTM w Gdańsku.

– Sopot rocznie przeznacza na komunikację publiczną ponad 5,8 ml zł – mówi Anna Dyksińska z Urzędu Miejskiego w Sopocie. – Nie mając własnej firmy transportowej, kontraktujemy te usługi w Gdańsku i w Gdyni. Koszty rozliczane są rocznie. Ze względu na sytuację epidemiczną, podjęliśmy decyzję o zwiększeniu częstotliwości kursowania autobusu nr 187 na czas odwiedzin na sopockich cmentarzach (31.10-2.11). Kursy nie odbyły się, ale przewoźnik poniósł koszty ich przygotowania – również poprzez produkcję nowych tablic informacyjnych, rozkładów jazdy itp.

– Czekamy na informację od ZKM w Gdyni, w jaki sposób zostanie to rozliczone. Dodatkowo sopocki Zarząd Dróg i Zieleni poniósł koszty związane ze zmianą organizacji ruchu: montaż i demontaż znaków pionowych, malowanie i usuwanie znaków poziomych. To koszt około 10 tys. zł – dodaje urzędniczka.

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie