reklama

Wracają zesłańcy w Olimpii

Krzysztof FedakZaktualizowano 
W sobotę Olimpia gra w Brzesku. Do składu wraca Dariusz Łożyński.

Podbudowani ostatnim zwycięstwem nad Concordią Piotrków Trybunalski piłkarze elbląskiej Olimpii wyjechali dziś na ligowy mecz z Okocimskim Brzesko. W autokarze zabrakło miejsca dla zawodników zawieszonych, choć nie dla wszystkich. Do składu powrócił obrońca Dariusz Łożyński, który ma wielkie szanse, by po chwilowej banicji zagrać w Brzesku.

- Buntownicy powoli pokornieją i to nas cieszy - twierdzi Tomasz Arteniuk, trener Olimpii. - Od wtorku trenuje z nami Darek Łożyński i on pojedzie na mecz. Po czwartkowym rozruchu podobna decyzja zapadła co do Pawła Nowackiego. Jeśli chodzi o Piotra Trafarskiego to otrzyma szansę gry w meczu z OKS 1945 Olsztyn i będzie to kluczowy mecz, jeśli chodzi o jego przyszłość w Olimpii - zdradza Arteniuk.
Wprawdzie przed pojedynkiem z Okocimskim nikt w zespole nie narzeka na urazy, ale to nie oznacza, że elbląski szkoleniowiec nie ma zmartwień. Z powodu siedmiu żółtych kartek w meczu nie wystąpi Paweł Piotrowski, co ogranicza pole manewru przy ustalaniu składu.

Sytuacja w klubie wydaje się być już opanowana, co także miało spory wpływ na przygotowania do sobotniej konfrontacji. Zespół, bez zbędnych obciążeń, mógł w spokoju myśleć tylko i wyłącznie o najbliższym pojedynku z Okocimskim.

- Tydzień, który mamy za sobą, był bardzo spokojny, powiedziałbym - nawet profesjonalny - mówi szkoleniowiec Olimpii. - I to, co najważniejsze, dzięki tej wygranej z Concordią, pracowaliśmy na lekkim luzie.

Na forach internetowych wśród kibiców pojawiają się pytania, czy zmiany, jakie ostatnio zaszły w Olimpii, wpłyną na poprawę gry elblążan. Ich zwolennicy są przekonani, że pokazał to już ostatni wygrany mecz z Concordią. Innego zdania są pesymiści, którzy twierdzą, że drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego była zbyt słaba, by można było faktycznie ocenić poprawę gry Olimpii. Dla piłkarzy najlepszą okazją, by udowodnić swoją wartość, jest właśnie mecz z Okocimskim. Jednak, jak przestrzega trener żółto-biało-niebieskich, nie będzie to wcale łatwe zadanie.

- Jest to drużyna swojego boiska, która w tym sezonie nie przegrała u siebie jeszcze ani jednego meczu - przypomina Arteniuk. - Powalczymy oczywiście o zwycięstwo, a wiemy, jak się wygrywa na wyjazdach. Wygraliśmy przecież już ze Stalą Rzeszów.

Początek meczu w Brzesku o godz. 13.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie