Wójt, co się tarczy rakietowej nie kłania

    Wójt, co się tarczy rakietowej nie kłania

    Marcin Kamiński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Wójt gminy Słupsk Mariusz Chmiel jaki jest każdy widzi... chciałoby się sparafrazować Benedykta Chmielowskiego piszącego w swojej pierwszej encyklopedii o koniu.
    Samorządowiec pełną gębą, zaangażowany w problemy swojej gminy, wyważony, spokojny, merytoryczny i lubiany, co u ludzi zaangażowanych w politykę czy to małą czy też większą zdarza się niezmiernie rzadko oraz mistrz ciętej i konkretnej riposty.

    Jeszcze w ubiegłym roku jeździł wiekowym oplem astrą. Od wielu lat wraz z żoną buduje dom, ale - z braku czasu - nie może skończyć tej budowy. Jeszcze przed wakacjami, w ubiegłym roku znali go jedynie lokalni politycy i samorządowcy z ościennych gmin.

    Jednak nadszedł taki dzień, że usłyszała o nim cała Polska, bo od kiedy wójt Chmiel zaczął nękać polskie i amerykańskie władze listami, w których domaga się informacji o planach lokalizacji tarczy antyrakietowej w jego gminie, trafił w sam środek wielkiej polityki.

    Zaczęło się to 4 lipca, równo miesiąc po wizycie na Helu prezydenta USA Georga Busha. Wójt postanowił wtedy napisać wprost do prezydenta Lecha Kaczyńskiego i zadać mu pytanie: czy to prawda, że tarcza będzie w Redzikowie i - jeśli tak - co jego gmina będzie z tego miała?

    Od prezydenta odpowiedzi nie otrzymał - może dlatego że wcale na nią nie czekając, umieścił list na stronie internetowej. Za te wszystkie ruchy ostał ostro skrytykowany przez wicepremiera Przemysława Gosiewskiego i szefa MON Aleksandra Szczygłę.

    Na stronie internetowej Urzędu Gminy Słupsk Chmiel jako pierwszy w Polsce podał informacje dotyczące spraw technicznych związanych z tarczą, publikował też pisma jakie wysyłał do polityków w sprawie udzielenia takich informacji.

    Swoim uporem osiągnął sukces. Został zaproszony na rozmowy do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, którego szef. gen. Roman Polko uznał jego rację w dbaniu o bezpieczenstwo mieszkańców. Wójt spotkał się też z ambasadorem USA w Polsce Victorem Ashem.

    Jak wygląda życie Mariusza Chmiela dzisiaj? Co zmieniło się w ciągu ostatniego roku? - W zasadzie to nic - odpowiada rozbrajająco. - Może jedynie parę osób z kręgów samorządowych gdzieś słyszało o mnie. Poza tym robię to, do czego zostałem powołany.

    Staram się dbać o interesy mieszkańców swojej gminy, a czy się to komuś podoba czy nie, to już mnie to nie interesuję. Staram się robić tak aby moi mieszkańcy nie ucierpieli w związku z realizacją jakichś tam pomysłów i już.

    Na razie nie ma żadnej oficjalnej informacji aby tarcza faktycznie miała zostać umieszczona w Redzikowie. Dlatego też do wójta Chmiela co rusz pukają firmy zainteresowane inwestycjami na terenie gminy, szczególnie w miejscu, gdzie według zapowiedzi ma stanąć obiekt militarny.

    - Miałem niedawno spotkanie z potencjalnymi inwestorami, którzy mają pomysł na inwestycję, która przyniosłaby przynajmniej kilkaset miejsc pracy. To wszystko niestety jest oparte o lotnisko w Redzikowie. I teraz czekamy z niepokojem na decyzję, która ma ma zapaść w Warszawie.

    Nie łudzimy się już jednak, bo podczas mojej ostatniej wizyty w MON, ze słów jakie usłyszałem wynika, że choć podpisu brak, to jednak już zdecydowano. Strona amerykańska czuje się już tak jakby miała tam zainstalowane rakiety.

    Szkoda tej szansy, którą stwarzało na lotnisko, bo my jako region nie będziemy mogli się już tak dynamicznie rozwijać. Z budowy bazy wiele mieć nie będziemy. Nic nam to nie przyniesie, że będzie. Podatek od nieruchomości będzie dokładnie taki sam.

    Chmiel jest wójtem od 1998 roku, w ostatnich wyborach zdobył prawie 90 proc. głosów. Jego stronnicy podkreślają umiejętność gospodarowania pieniędzmi i zdolność, współpracy z każdym. Budżet gminy z 14 mln zł w 1998 roku wzrósł do 40 mln zł w roku 2006. Gmina mieści się w tzw. Złotej setce samorządów, za największe w kraju wydatki inwestycyjne na jednego mieszkańca.

    Za realizację hali widowiskowo-sportowej w Jezierz-ycach gmina otrzymała I miejsce w kraju i tytuł "Inwestor 2005", wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie "Modernizacja roku 2003" - za szkolne kotłownie opalane biomasą. Za działania proekologiczne wyróżniono ją w ogólnopolskim konkursie "Gmina Przyjazna Środowisku w 2003 roku".

    W 2005 roku za promocję i przygotowanie terenów inwestycyjnych w Redziko-wie dostała nagrodę i prestiżowy tytuł "Grunt na Medal", przyznany przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

    W działaniach wójta widać też jednak skłonność do przekory. Właśnie zaczyna budowę aquaparku, czym wzbudza irytację sąsiedniego samorządu - miasta Słupsk. Wcześniej Chmiel dostał propozycję by wybudować go wspólnie. Ale wolał sam.

    Mariusz Chmiel, wójt gminy Słupsk
    Nominowany za wyjątkową troskę o sprawy gminy i jej mieszkańców oraz za to wykazanie godnej pochwały dociekliwości w sprawie lokalizacji tarczy antyrakietowej, mimo nieprzychylnej postawy administracji rządowej

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo