Wieloryb w Zatoce Puckiej: W pierwszej chwili wzięliśmy go za łódź podwodną [WIDEO,ZDJĘCIA]

Piotr Niemkiewicz
Wieloryba w Zatoce Puckiej zobaczył Zenon Dettlaff Piotr Niemkiewicz, archiwum
Kilka dni temu całą Polskę obiegła informacja o wielorybie, który był widziany w okolicy Zatoki Puckiej. To nietypowe zdarzenie zainteresowało media w całym kraju. Zenon Dettlaff, który ścigał ssaka, myślał na początku, że to... łódź podwodna.

Wieloryb w Zatoce Puckiej pojawił się w lutym i w pierwszej chwili przez załogę rybackiego kutra z Kuźnicy został wzięty za... łódź podwodną.
- Myślałem, że to łódź, która płynęła na persykopowej i właśnie zaczęła się wynurzać - relacjonuje Zenon Dettlaff, armator kutra KUŹ-47, który wypatrzył ssaka.

Po bliższych oględzinach, gdy "łódź" wypuściła w górę fontannę wody, okazało się, że to nie mechaniczne urządzenie, a żywa istota.

Wieloryb pojawił się w Bałtyku? Rybacy widzieli go w Zatoce Puckiej

Rybacy popłynęli za zwierzęciem z ciekawości - bo już kilka lat wcześniej na wodach zatoki spotkali innego przedstawiciela tych ssaków - humbaka.
- Po dwudziestu minutach wieloryba dogoniliśmy - mówi Zenon Dettlaff.

Załoga KUŹ-47 trzymała się mniej więcej w odległości 50 metrów od długiego, szarego cielska, które co kilkanaście sekund wynurzało się spod wody.

Czytaj więcej: Wieloryb w Zatoce Puckiej czy łódź podwodna? Opowiada Zenon Dettlaff

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Zatrząsł się pan Maluśkiewicz!
- Kto mnie tu znowu łechce?
- Nie łechcę, tylko się trzęsę
I już cię widzieć nie chcę! -
Wziął łupinkę pod pachę,
Zaraz do morza się rzucił,
Szybko popłynął do Gdyni
I do Warszawy powrócił.

Dodaj ogłoszenie