Wejherowo: Opozycja domaga się częstszych sesji rady

Joanna Kielas
Maciej Łukowicz, zastępca szefa Rady Miasta
Maciej Łukowicz, zastępca szefa Rady Miasta Joanna Kielas
"Z przykrością stwierdzamy, że z jakichś powodów, mamy nadzieję, że nie z chęci ograniczenia dostępu do wiedzy, ograniczenia czasu na konsultacje czy prób przeforsowania niejasnych celów, dochodzi do utrudniania pracy radnym w Wejherowie" - od takiego apelu opozycji rozpoczęła się ostatnia sesja Rady Miejskiej. O co poszło? O to, że sesje odbywają się tylko raz na dwa miesiące, a to zdaniem opozycji zbyt rzadko.

W Wejherowie nie było żadnej sesji w marcu, a w kwietniu na jednej sesji radni rozpatrywali 26 projektów uchwał, to według opozycji stanowczo zbyt dużo. - Czy jest to próba ograniczania dyskusji na sesjach czy przejaw złej organizacji pracy urzędu - pyta opozycja.

Nowi radni w Redzie, a w Wejherowie jedna rada

- O terminie ostatniej sesji część radnych dowiedziała się na 10 dni przed obradami, czyli w ostatnim możliwym terminie - mówi Maciej Łukowicz, wiceprzewodniczący Rady Miasta z ramienia opozycji. - Należy pamiętać, że większość radnych jest czynna zawodowo, stąd organizowanie sesji w ostatniej chwili naraża nas na odkładanie spraw zawodowych lub niemożność do rzetelnego przygotowania się do sesji. Dodatkowo komisje były zwoływane dosłownie z dnia na dzień, często telefonicznie, bo nie ma szansy na dojście korespondencji.

Opozycja prosi o wyznaczenie regularnych, stałych terminów sesji, np. pierwszy wtorek każdego miesiąca, co ma zapewnić porządek i regularny rytm pracy.

Wejherowo: Majątek radnego prześwietli prokurator

Co na to koalicja? - W mojej ocenie to kolejna akcja polityczna radnych Platformy Obywatelskiej - twierdzi Wojciech Kozłowski, wiceprzewodniczący Rady Miasta. - Sposób pracy Rady Miasta Wejherowa nie zmienił się od jakiś 12 lat i nigdy opozycja nie kwestionowała terminów czy sposobu pracy rady. Takie postulaty pojawiły się dopiero teraz i co więcej: zgłasza je nowy radny Maciej Łukowicz, który być może nie radzi sobie z pracą radnego i dlatego formuuje takie żądania.

Jak zapewnia biuro prasowe wojewody pomorskiego, w Wejherowie nie dochodzi do złamania prawa. - Zwoływanie sesji ściśle reguluje ustawa o samorządzie terytorialnym - tłumaczy Roman Nowak, rzecznik wojewody pomorskiego. - Według niej sesje zwołuje przewodniczący, gdy zachodzi taka potrzeba, nie rzadziej niż raz na kwartał.

Dodajmy, że mimo że sesje są w Wejherowie co 2 miesiące, radni i tak w każdym miesiącu dostają dietę (1000 zł lub więcej).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie