W niedzielę derby Asseco Prokom - Trefl

Paweł Durkiewicz
Łukasz Koszarek (z piłką) ma nadzieję, że gdyńska hala będzie pękała w szwach
Łukasz Koszarek (z piłką) ma nadzieję, że gdyńska hala będzie pękała w szwach Przemek Świderski
Od ponad trzech lat rywalizacją budzącą największe emocje w Tauron Basket Lidze są mecze Asseco Prokomu z Treflem Sopot. W niedzielę kibiców koszykówki czeka pierwsze z co najmniej czterech spotkań derbowych w sezonie ligowym 2012/2013. Trójmiejscy finaliści ekstraklasy z poprzedniego sezonu staną naprzeciw siebie w Gdyni i choć obie strony mają swoje problemy, koszykarze z pewnością wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności i stworzą ciekawe widowisko.

Mistrzowie Polski potrzebują wygranej przede wszystkim po to, by zrekompensować swoim kibicom fatalne występy w Eurolidze. O tym, że gracze trenera Kestutisa Kemzury wychodzą powoli z kryzysu, może świadczyć przebieg czwartkowego meczu z Maccabi Tel Awiw. Polski zespół przez trzy kwarty toczył wyrównany bój z potęgą europejskiej koszykówki i dopiero w ostatniej części pozwolił Izraelczykom przejąć inicjatywę.

75 procent dobrego meczu nie może jednak zatrzeć złego wrażenia, jakie w ostatnich miesiącach wywarli gdynianie. Bilans 1-8 w Eurolidze oraz 3 porażki w TBL spowodowały, że już trzy tygodnie temu władze klubu zapowiedziały zmiany kadrowe. Jak dotąd z drużyną pożegnał się tylko Frank Robinson, ale kolejne transfery są kwestią czasu.

W jeszcze poważniejszych tarapatach jest Trefl. Przysłowiowa puszka Pandory powinna być w Sopocie nazywana raczej puszką Żana Tabaka, bo właśnie od niespodziewanego odejścia chorwackiego szkoleniowca rozpoczęły się kłopoty sopockiego klubu. Ostatnio tematem numer 1 w mediach stały się rozterki kapitana drużyny Filipa Dylewicza, który miał już być jedną nogą w Stelmecie Zielona Góra. Wszystko z powodu zadyszki finansowej, jaka dotknęła klub i skutkuje opóźnieniami w wypłatach. Z naszych informacji wynika, że popularny "Dylu" osiągnął porozumienie z władzami Trefla, jednak nie wiadomo, czy temat jest zamknięty, czy tylko... odroczony. W każdym razie - sopocki skrzydłowy w niedzielę na pewno wystąpi.

Na parkiet wyjdą też dwaj koszykarze, którzy jeszcze w poprzednim sezonie byli po przeciwnych stronach barykady. Łukasz Koszarek z Asseco Prokomu w poprzednim sezonie reprezentował Trefl, z kolei Przemysław Zamojski zamienił w lecie Gdynię na Sopot.

- Przed nami ważny mecz i zrobię wszystko, byśmy go wygrali. Mam nadzieję, że hala będzie pełna. To jest to, co koszykarze lubią najbardziej. Musimy postawić nasze warunki, nasza koszykówka musi dominować - mówi Koszarek.

- Z Treflem nie rozstałem się w złej atmosferze, dalej rozmawiamy i żartujemy z kolegami grającymi w Sopocie, także nie ma między nami żadnych problemów - dodaje.

Od pamiętnych finałów ligi z przełomu maja i czerwca (po siedmiomeczowej serii 4:3 wygrali gdynianie), obie strony spotkały się tylko raz, przy okazji tradycyjnego pojedynku o Superpuchar Polski. Pod koniec września górą był Trefl, który zwyciężył w Gdyni 74:69.

Początek spotkania Asseco Prokom - Trefl w niedzielę o godz. 18. Transmisję przeprowadzi TVP Sport.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie