W Lechii Gdańsk znów gorąco za sprawą terminów regulowania zaległości. Co z obniżeniem kontraktów w czasie pandemii koronawirusa?

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Piłkarze mieli ustalone z prezesem Lechii Gdańsk warunki obniżenia pensji w trakcie pandemii koronawirusa, ale nie wszystkie ustalenia zostały spełnione
Piłkarze mieli ustalone z prezesem Lechii Gdańsk warunki obniżenia pensji w trakcie pandemii koronawirusa, ale nie wszystkie ustalenia zostały spełnione Karolina Misztal
Lechia Gdańsk w ostatnich dniach dopełniła formalności związanych z uregulowaniem kluczowych zaległości wobec piłkarzy i innych klubów, aby spełnić wymogi licencyjne. "Przegląd Sportowy" donosi jednak, że piłkarze biało-zielonych nadal nie otrzymali wszystkich kontraktowych zaległości i z tego powodu nie godzą się na obniżkę pensji w trakcie pandemii koronawirusa.

W czwartek, 30 kwietnia Lechia Gdańsk poinformowała o swoim planie na najbliższą przyszłość. Przetrwanie pandemii koronawirusa ma się wiązać m.in. z obniżeniem budżetu klubu na przyszły rok o 10 milionów złotych. Po tych cięciach w kasie ma być ok. 42 mln złotych na sezon 2020/2021. Lechia spłaciła długi dzięki kolejnej pożyczce od niemieckiego właściciela, czyli Franza-Josefa Wernzego.

- W ostatnich dniach skupialiśmy się na zabezpieczeniu finansów i formalności niezbędnych do uzyskania licencji od PZPN-u na grę w ekstraklasie. Uregulowanie zaległości oraz spełnienie warunków do otrzymania licencji na kolejny sezon było możliwe dzięki zaangażowaniu akcjonariusza większościowego, pana Franza-Josefa Wernzego. Bez jego pomocy byłoby nam naprawdę trudno przetrwać w tym szczególnym okresie. Po raz kolejny spośród udziałowców tylko on, jako udziałowiec większościowy, był w stanie zapewnić niezbędne finansowanie – mówi Adam Mandziara, prezes zarządu Lechii Gdańsk SA.

CZYTAJ TAKŻE: Piłkarze Arki Gdynia i Lechii Gdańsk nie zgadzają się na obniżki kontraktów. Porozumienia nie ma ze względu na zaległości

Słowa prezesa Lechii Gdańsk potwierdzają m.in. w Olimpii Grudziądz, która czekała na uregulowanie opłat transferowych za swojego najlepszego piłkarza. Omran Haydary w przerwie zimowej przeniósł się z I-ligowca do ekstraklasowej Lechii za ok. 125 tysięcy euro (80 tys. euro w podstawowej wersji, reszta to bonusy). Ta opłata była podzielona na dwie części. Termin uregulowania drugiej, większej minął 15 kwietnia.

- Byłem w ciągłym kontakcie z prezesem Mandziarą. Wiemy jaki jest czas, szef Lechii zapewnił mnie, że do końca miesiąca dostaniemy środki. Dotrzymał słowa, 29 kwietnia otrzymaliśmy pieniądze w kwocie podstawowej. Na bonus będziemy musieli poczekać do końca lipca. Jednak, w tak trudnym czasie nie tylko dla piłki nożnej, należy docenić realizację przelewu przez prezesa Mandziarę - przyznaje w rozmowie z Interią Tomasz Asensky, prezes Olimpii Grudziądz.

Lechia do 31 grudnia 2019 roku miała także zapłacić swoim piłkarzom zaległe premie za zdobycie Pucharu Polski oraz zajęcie trzeciego miejsca na koniec sezonu 2018/2019. Udało się zrobić dopiero teraz dzięki pożyczce od większościowego udziałowca. Piłkarze mieli również otrzymać zaległe wypłaty za styczeń i luty, ale według ustaleń Izabeli Koprowiak z "Przeglądu Sportowego" tak się nie stało. Zawodnicy dostali pensje tylko za styczeń, co jest wbrew wcześniejszym ustaleniom z radą drużyny, która od tego uzależniała zgodę na obniżenia kontraktów w czasie pandemii koronawirusa.

- Warunek licencyjny został więc spełniony, ale w Gdańsku wciąż wrze. Klub wciąż ma niemal trzymiesięczne zaległości wobec zawodników (11 maja będą trzy miesiące), piłkarze, którzy podpisali umowy w lutym, nie otrzymali jeszcze ani jednej pensji. Trudno więc się dziwić, że nie zamierzają iść na rękę klubowi, którego władze nie traktują ich poważnie - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Bośniacka pływaczka trenuje w domowym basenie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dlaczego na problemy finansowe Lechii obojętny jest jej największy kibic, były "plemel" oraz "król" Europy?. Zaległości finansowe gdańskiego klubu to jest drobna kwota w porównaniu do tej jaką co miesiąc dostawał w PE i była ona większa od tej jaką dostaje jego imiennik po drugiej stronie Atlantyku. Przecież to jest taki... jak sam o sobie twierdzi przyzwoity człowiek!.

Dodaj ogłoszenie