W Bytowie radny wymyślił zupę pojednania. Będą jedli z jednego garnka?

Mateusz Węsierski
Iwona Dzika i Bogdan Adamczyk jedzeniem chcą pogodzić zwaśnione strony
Iwona Dzika i Bogdan Adamczyk jedzeniem chcą pogodzić zwaśnione strony M.Węsierski
Kaszubi, Ukraińcy i Polacy przy jednym stole. A w menu - zupa pojednania. Przez żołądek do serc Kaszubów, Ukraińców i Polaków z Bytowa chce trafić radny Bogdan Adamczyk.

Kaszubi i Ukraińcy skłócili się na… forum naszego serwisu internetowego www.bytow.nasze miasto.pl.
Zamieściliśmy tam artykuł z wypowiedziami Mirosława Harasyma, szefa bytowskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce, wskazującego, że Urząd Marszałkowski dopieszcza finansowo Kaszubów, dając Ukraińcom "drobne". Przedmiotem sporu były dotacje na działania kulturalne.

- W 2012 roku Kaszubi dostali granty w wysokości 114 tys. zł, a mniejszości narodowe w tym samym roku wzięły 39 tys. zł. W tym roku dla Kaszubów przeznaczono 99 tys. zł, a dla mniejszości narodowych 36 tys. zł (12 tys. zł dla Ukraińców i 24 tys. zł dla Żydów). Oprócz tego instytucje kultury kaszubskiej dostaną ponad 5,2 mln zł (w 2012 roku otrzymały ponad 5,8 mln zł), a 658 tys. zł przeznaczono na renowację zabytków zlokalizowanych wyłącznie na terenie Kaszub - wyliczał Harasym.
Nie wszyscy internauci ze zrozumieniem podeszli do uwag przedstawiciela Ukraińców.

- Kaszubi i Kociewiacy byli tu zawsze, są Polakami, żyjemy w Polsce, więc nic dziwnego w tym, że są traktowani priorytetowo. Wy, Ukraińcy, przyjechaliście tu w wagonach w wyniku historycznych zawirowań, totalitarnych decyzji i jakby w nagrodę za krzywdy, jakie wyrządziliście polskiemu narodowi. Choć nikt Was, Ukraińców, tu nie zapraszał, jesteście tu traktowani z pełnym szacunkiem - pisał Pomorzanin.

Komentarzy nieprzychylnych Ukraińcom było zdecydowanie więcej, więc teraz Harasym tłumaczy, że nie miał pretensji do Kaszubów, ale do marszałka.

- Powinien rozdzielać pieniądze wszystkim nacjom - zauważa, informując, że marszałek Mieczysław Struk zaprosił go na spotkanie. - Odbędzie się 25 września. Porozmawiamy o możliwości zmiany proporcji w rozdzielaniu pieniędzy na działania kulturalne. Po tych rozmowach z chęcią spróbuję zupy radnego Adamczyka - uśmiecha się Harasym.

Zupę tę nazwano "Bëtowsczi kociołek", czyli bytowski ziemniaczany kociołek.
- Nazwa naszej zupy rybnej jest trójjęzyczna (kaszubsko-ukraińsko-polska) i jest zaledwie wstępem do przesłania, jakie ze sobą niesie - zapewnia radny Adamczyk.

Ukraińcy, Kaszubi i Polacy mają jeść z jednego garnka w sobotę, 21 września, w Dąbrówce Bytowskiej, gdzie odbędzie się festyn rybny.

- Zaprezentujemy tam naszą wersję zupy rybnej z połączeniem smaków czterech kultur i narodów. Znajdą się tam symbole smaków Polski, Kaszub, Ukrainy i Niemiec, czyli taki nasz własny wielokulturowy bytowski kociołek - tłumaczy Iwona Dzika, współautorka przepisu. - Bytów jest bowiem przykładem bogactwa wielokulturowego, gdzie żyjemy w przyjaźni i harmonii. Nie od dzisiaj wiadomo, że nic tak nie łączy, jak wspólne biesiadowanie i rozmowa o własnych tradycjach kulinarnych.

Przepis na zupę na blogu www.gotujemywdomu.com.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie