Transport publiczny na Pomorzu. Rozkłady jazdy SKM i PKM do poprawki

Paweł Rydzyński
Jeśli znów zostanie późno ogłoszony przetarg na przewoźnika PKM, trudno będzie o dobry rozkład
Jeśli znów zostanie późno ogłoszony przetarg na przewoźnika PKM, trudno będzie o dobry rozkład Przemek Świderski
Udostępnij:
Jednym z największych problemów Pomorskiej Kolei Metropolitalnej jest rozkład jazdy, który nie do końca zadowala podróżnych. Co zrobić, żeby go poprawić? Oto kilka pomysłów.

Bez wątpienia, jednym z najjaśniejszych punktów projektu PKM jest obecnie gwałtownie rosnąca frekwencja w pociągach Gdańsk Główny – Kartuzy. Wiele wskazuje, że jeśli trend wzrostowy utrzyma się, to za kilka-kilkanaście miesięcy, obecna oferta przewozowa
Pomorskiej Kolei Metropolitalnej na trasie do Kartuz, czyli przeciętnie 1 kurs w ciągu godziny, w porach szczytowych może okazać się niewystarczająca.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku pociągów Gdynia Gł. – Kościerzyna. Zmiana przewoźnika na tej trasie (w grudniu 2015 r. SKM zastąpiła Przewozy Regionalne) nie wpłynęła w istotny sposób na zmianę oferty. Trochę zwiększono wprawdzie liczbę pociągów do Kościerzyny (w dni robocze – z 8 do 10 połączeń w każdą stronę), ale ich charakter pozostał praktycznie niezmieniony: wszystkie pociągi z Kościerzyny kursują do Gdyni, nie ma żadnego bezpośredniego połączenia z Gdańskiem.

Przesiadki – od 2 do 31 minut

SKM na swojej stronie internetowej publikuje schemat przesiadek dla pasażerów chcących dojeżdżać pociągiem z Kościerzyny do Gdańska (lub z Kartuz do Gdyni), ale nie jest to propozycja zadowalająca. Z jednej strony, jako „skomunikowania” pokazywane są 2-minutowe przesiadki na stacji Gdańsk Osowa, w sytuacji, w których pociągi z Gdańska do Gdyni i z Gdyni do Kościerzyny często stają przy różnych peronach, pomiędzy którymi przejść trzeba tunelem. Z drugiej strony, „skomunikowanymi” są też pociągi, na które – zgodnie ze schematem SKM – czekać trzeba ok. 20, a w skrajnym przypadku nawet 31 minut. To na pewno nie zachęca do podróżowania koleją, zwłaszcza jeśli mówimy tu o połączeniach aglomeracyjnych. Przede wszystkim jednak, pokazuje to, że tak naprawdę nie podjęto działań, dzięki którym powstałby sprawny system skomunikowań. Przesiadki następują „od przypadku do przypadku”.

Efekt jest taki, że oferta dojazdów pociągami do Trójmiasta z punktu widzenia mieszkańców Somonina, Gołubia czy Kościerzyny poprawiła się co najwyżej w minimalnym stopniu. O zmianę rozkładu apelowali już lokalni radni, media donoszą o niezadowoleniu mieszkańców, a pod koniec lutego Ryszard Świlski, członek Zarządu Woj. Pomorskiego poinformował za pośrednictwem „Dziennika Bałtyckiego”, że rozpoczęły się prace nad modyfikacją rozkładu SKM/PKM, który ma uwzględniać bezpośrednie połączenia Kościerzyna – Gdańsk.

Panuje zatem zgoda, że „coś trzeba zrobić”. Co konkretnie? Najpierw słowo o tym, czego absolutnie robić nie należy.

Czytaj również: Rekordy frekwencji w szynobusach PKM do Kartuz i Kościerzyny. Pojadą też do Lęborka?

Gdańsk – nie kosztem Gdyni

Teoretycznie można byłoby zrobić rzecz najprostszą, czyli zmienić relację części pociągów Kościerzyna – Gdynia na relację Kościerzyna – Gdańsk. Jednak taka zmiana powoduje, że w godzinach szczytu nastąpi dwu- czy nawet trzygodzinna przerwa w kursowaniu pociągów pomiędzy Gdynią i Kościerzyną (a poza szczytem przerwa będzie jeszcze dłuższa). Poprawa dojazdów do Gdańska nie powinna nastąpić kosztem pogorszenia oferty dojazdów do Gdyni.

Modyfikacja rozkładu pociągów do Kościerzyny musi być ściśle uzależniona z uporządkowaniem rozkładów zarówno pociągów łączących z Gdańsk z Kartuzami, jak i pociągów kursujących w relacji Gdańsk Wrzeszcz – Gdańsk Osowa/Gdynia. W tej ostatniej relacji zdarzają się zarówno sytuacje, w których pociągi kursują co 15 minut, jak i ma miejsce, w porze popołudniowego szczytu, sytuacja w której pomiędzy pociągami odjeżdżającymi z Gdyni w kierunku lotniska i Wrzeszcza następuje 1,5-godzinna przerwa.

Pociągi łączące Gdańsk z Kartuzami powinny kursować w równych odstępach co 60 minut. Jednocześnie, aby dalej zwiększać konkurencyjność kolei względem transportu drogowego, należałoby zmienić charakter wszystkich pociągów Gdańsk – Kartuzy na przyspieszone. Obecnie kursuje tylko jeden pociąg przyspieszony (rano w kierunku Gdańska). Jego czas przejazdu z Kartuz do Gdańska Gł. to 53 minuty – przy czym mógłby być jeszcze o kilka minut krótszy.

Warto przypomnieć, że gdy w maju 2015 r. samorząd wojewódzki ogłaszał przetarg na wybór przewoźnika na linie PKM, to w dokumentach przetargowych umieścił m.in. propozycję rozkładu. Projekt ten, przygotowany w 2011 r., zakładał właśnie, że wszystkie pociągi z Kartuz do Gdańska będą kursować jako przyspieszone, w dodatku z jeszcze mniejszą liczbą postojów niż obecnie zatrzymuje się wspomniany jedyny przyspieszony pociąg. W tamtym projekcie rozkładu udało się osiągnąć czas przejazdu 48 minut w kierunku do Gdańska i 51 minut w kierunku do Kartuz.

Powrót do tamtej koncepcji, czyli skrócenie czasu przejazdu z Kartuz do Gdańska poniżej 50 minut, pozwoli na to, by czas przejazdu jednego składu z Gdańska Gł. do Kartuz i z powrotem, wliczając postoje na końcowych stacjach, wyniósł równo 2 godziny. A to pozwoli na ułożenie cyklicznego rozkładu jazdy na tej trasie z częstotliwością kursowania co 60 minut.
Pociągi Gdynia – Kościerzyna powinny również kursować według cyklicznego rozkładu jazdy: w godzinach szczytu co 60 minut, a w innych porach dnia co 120 minut.

Dla osób chcących dojeżdżać z Kościerzyny do Gdańska, przesiadki następowałyby za każdym razem w Żukowie w kierunku do Gdańska (przy założeniu, że pociąg Kartuzy – Gdańsk jechałby od razu za pociągiem Kościerzyna – Gdynia; obecnie warunki techniczne tego odcinka pozwalają na kursowanie pociągów w odstępie ok. 10-12 minut od siebie) oraz w Gdańsku Osowej w kierunku Kościerzyny.

Pociągi Gdańsk Wrzeszcz – Gdańsk Osowa/Gdynia Główna również powinny kursować według cyklicznego rozkładu jazdy, co 20 minut w dni robocze do godz. 20 i co 30 min w dni robocze w porze wieczornej oraz w weekendy. Przy konstruowaniu rozkładu jazdy należy przyjąć założenie, że jeśli na odcinku pomiędzy Gdańskiem Osową i Gdynią Gł., pociąg z Kościerzyny do Gdyni miałby kursować w zbliżonych godzinach co pociąg relacji Gdańsk Wrzeszcz – Gdynia, wówczas relacja tego ostatniego powinna być skrócona do odcinka Gdańsk Wrzeszcz – Gdańsk Osowa, a na stacji w Osowej następowałaby przesiadka. Wyeliminowałoby to niepotrzebne dublowanie się pociągów na odcinku Gdańsk Osowa – Gdynia Gł., który cieszy się niewielkim zainteresowaniem pasażerów.

Więcej pociągów w godzinach szczytu

Wskazany model rozkładu skutkowałby wykorzystaniem 11 pociągów: 2 na trasie Gdańsk – Kartuzy, 3 na trasie Gdynia – Kościerzyna i 6 na trasie Gdańsk Wrzeszcz – Gdańsk Osowa/Gdynia. To istotna kwestia, gdyż SKM posiada 13 pociągów spalinowych i w dni robocze użytkuje wszystkie pojazdy. Modyfikacja rozkładu, prowadząca do wygospodarowania dwóch rezerwowych pojazdów, pozwoliłaby rozważyć zwiększenie częstotliwości kursowania na newralgicznych trasach w godzinach szczytu.

Po pierwsze, można byłoby dzięki temu wprowadzić w godzinach szczytu kolejny pojazd do obsługi trasy Gdańsk – Kartuzy, co pozwoliłoby na zwiększenie częstotliwości kursowania w tej relacji z 60 do 40 minut.

Po drugie, w godzinach szczytu można byłoby uruchomić nowe, przyspieszone pociągi w relacji Kościerzyna – Gdańsk: np. 2 pociągi w porannym szczycie (zapewniające przyjazdy do Gdańska przed godz. 6 i przed godz. 8) oraz 2-3 pociągi w szczycie popołudniowym.

Jednocześnie, biorąc pod uwagę turystyczny charakter szeregu miejscowości położonych wzdłuż linii do Kościerzyny (a także trasy Kościerzyna – Chojnice), należy wprowadzić bezpośrednie połączenia z Gdańska do Kościerzyny w weekendy oraz codziennie w wakacje: przed południem do Kościerzyny, po południu do Gdańska. W niektórych przypadkach, rozkład tego pociągu mógłby być powiązany z rozkładem wskazanych wyżej pociągów łączących Kościerzynę z Gdańskiem w godzinach szczytu.

Powyższe postulaty muszą naturalnie być zweryfikowane pod kątem możliwości technicznych poszczególnych linii. Problematyczną jest zwłaszcza przepustowość bardzo obciążonego odcinka pomiędzy Gdańskiem Wrzeszczem i Gdańskiem Głównym. Dlatego gdyby nie udało się wprowadzić zmian już od korekty rocznego rozkładu jazdy (2016-2017), którą PKP Polskie Linie Kolejowe wprowadzą w połowie czerwca, to należy dążyć do tego, by udało się je wdrożyć w grudniu br., wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu.

Czasu jest bardzo mało, gdyż harmonogram konstruowania rozkładu 2016-2017 przewiduje, że przewoźnicy powinni złożyć stosowne wnioski do PKP PLK na przełomie marca i kwietnia. Tymczasem wciąż nie został ogłoszony nowy przetarg na wybór przewoźnika (kontrakt SKM na realizację połączeń PKM kończy się właśnie w grudniu br.). Trzeba pamiętać, że późne ogłoszenie przed rokiem przetargu na wybór przewoźnika PKM (i, w ślad za tym, późne złożenie przez SKM wniosków rozkładowych do PKP PLK) skutkowało dużymi trudnościami w ułożeniu atrakcyjnego rozkładu, przede wszystkim dla pociągów do Kartuz, właśnie na odcinku Gdańsk Gł. – Gdańsk Wrzeszcz.

Główne kierunki zmian w rozkładzie jazdy

  • Wprowadzenie cyklicznego rozkładu jazdy na trasie Gdańsk – Kartuzy (co 60 min, w szczycie co 40 min) oraz Gdynia – Kościerzyna (co 120 min, w szczycie co 60 min);
  • Uruchomienie, w szczycie oraz w weekendy i w wakacje, bezpośrednich pociągów Gdańsk – Kościerzyna

Cykl transportowy „Dziennika Bałtyckiego”

Artykuł ten jest kolejną odsłoną nowego cyklu „Dziennika Bałtyckiego”, w którym prezentować będziemy działania możliwe do podjęcia, które – często stosunkowo niewielkim kosztem – mogą znacząco przyczynić się do poprawy jakości transportu publicznego na Pomorzu. Artykuły w cyklu „transportowym” są publikowane w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca.

Czytaj też: Apelujemy o elektryfikację linii kolejowej na Hel
4 kwietnia będziemy kontynuować kwestię poprawy oferty PKM: przeanalizujemy, co mogłaby dać budowa połączenia, w obrębie stacji Gdańsk Wrzeszcz, linii PKM i SKM.

Paweł Rydzyński
Dyrektor ds. projektów transportowych w Zespole Doradców Gospodarczych TOR

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dość
Który debil robił rozkład SKM??? Przez długi czas ludzie nie mogą wrócić z pracy do małego trójmiasta w godzinach szczytu, bo jakiś palant dał ciała.
Jeden tor? Niech koniowi to wytłumaczy, nie ludziom tracącym czas przy powrocie z pracy. Do wypieprzenia z pracy ze skutkiem natychmiastowym.
Podobno wówczas jedzie jakiś pociąg, więc tysiące ludzi czekają z powrotem z pracy... Brawo palancie.
G
Gość
Najbardziej problematyczny jest czas przesiadek we Wrzeszczu. Pociąg z niewiadomych przyczyn stoi przed przystankiem Strzyża co najmniej 5 minut! uniemożliwia to zdążenie na pociag w stronę Gdyni, nawet jeśli jest 5 minut przerwy na przesiadkę. Pytanie - dlaczego pociąg nie wjeżdza na stację i tam nie oczekuje na sygnał wyjazdu? To jest jakieś nieporozumienie. PKM nie jest kompletnie skomunikowana z innymi środkami transportu jak autobusy - szczególnie na Jasień PKM, czy wspomnianą już SKM we Wrzeszczu. Chyba czas najwyszy to zmienić.
W
Wojtek
Zastanawiam się, jak często pan dyrektor Rydzyński podróżuje SKM lub PKM? Jakiś czas temu "odkrył", że ruch na jednotorowym szlaku Lębork - Wejherowo odbywa się "płynnie", chce elektryfikować linię na Hel a teraz, bez oglądania się na uwarunkowania techniczne, postuluje znaczne zwiększenie ruchu w kierunku Kartuz i Kościerzyny. No cóż - TOR i wszystko jasne... Kolejny, obok pana Furgalskiego, kawiarniany teoretyk.
F
Franek
Do poprawki to jest brak przystanku PKM na Zaspie.
To jest śmieszne muszę jechać z Zaspy do wrzeszcza żepy wsiąść do pociągu który ti przejeżdża bo nie ma przystanku!!
H
Henio
Ja jestem mega zadowolony u siebie w regionie z działalnosci Przewozów Regionalnych i nie zamienilbym tego przewoźnika na zadnego innego z uwagi na cene/jakość. (kujawsko-pomorskie)
G
Gość
Mam wrażenie, że powyższy tekst napisał teoretyk, a nie praktyk.
Dodaj ogłoszenie