MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tężnia w Parku Miejskim w Malborku zamieniła się w... budkę lęgową dla ptaków. To dlatego jeszcze nie rozpoczął się tam sezon na inhalacje

Anna Szade
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
W Malborku ptaki pokazały ludziom gdzie ich miejsce. Założyły gniazdo w tężni, którą ustawiono w Parku Miejskim i trzeba było czekać z jej uruchomieniem do czasu aż wykarmione młode odlecą.

Tężnia w Parku Miejskim w Malborku jeszcze nie działa z... powodu ptaków

Spacerujący parkowymi alejkami w Malborku mogą od wczesnej wiosny słuchać niezwykłych ptasich koncertów. W tym sezonie atrakcją miała być również nowa tężnia. Postawiono ją pod koniec ubiegłego roku, nie było więc szans, by ją wypróbować.

Mieszkańcy, ze względu na rozmiary, nieco złośliwie nazywali ją paśnikiem. Nikt jednak nie przypuszczał, że może stać się gigantyczną… budką lęgową. To właśnie dlatego, że konstrukcję upodobały sobie ptaki, do tej pory nikt z dobrodziejstwa solanki w parku nie korzysta.

Wkrótce będzie można przystąpić do włączenia tężni. Chcemy się jeszcze upewnić, że ptaki już wyleciały z gniazda, ale lada moment będzie uruchomiona – słyszymy od Waldemara Kurpiasa, naczelnika Wydziału Inżynierii Miasta.

Prace przy parkowej tężni trwały do ostatnich dni grudnia 2023 r. Inwestycja była jednym z zadań zgłoszonych do ubiegłorocznej edycji budżetu obywatelskiego, które mieszkańcy wybrali do realizacji. Przedsięwzięcie musiało zamknąć się w 240 tys. zł, bo taka jest maksymalna kwota dla dużych projektów.

Zamówienie o wartości 238 tys. zł zostało zlecone z wolnej ręki. Wcześniej bez powodzenia przeprowadzono dwa postępowania przetargowe.

W związku z tym, że tężnia jeszcze nie pracuje, nie można się przekonać, czy istnieje zagrożenie, na które zwrócił uwagę jeden z naszych Czytelników. Chodzi o oddziaływanie solanki na okoliczne drzewa. Nie jest to bez znaczenia w wiekowym parku, którego walory przyrodnicze są bezdyskusyjne.

Solanka dostępna na Osiedlu Południe

Od wiosny działa tężnia u zbiegu ul. Kwiatkowskiego i Michałowskiego. To również zrealizowany projekt, zaproponowany przez mieszkańców do budżetu obywatelskiego, tyle że wcześniej, bo w 2022 r.

Niedawno mieszkańcy sygnalizowali, że na gałązkach pojawił się osad z soli. Ale urzędnicy nie potwierdzają, by doszło do awarii.

Na Południu spływ jest dość długi, bo tężnia jest wysoka i sól potrafi się wytrącić. Szybciej odparowała woda niż solanka spływała – tłumaczy Waldemar Kurpias. - To nie jest błąd. Natomiast teraz puściliśmy więcej wody i to wszystko rozpuściła.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki