Tczew: Radny Kazimierz Mokwa nadal nie złożył ślubowania

Sebastian Dadaczyński
Co się dzieje z Kazimierzem Mokwą, który dostał się do Rady Miejskiej - pytają mieszkańcy Tczewa. Od wyborów samorządowych minęły już ponad dwa miesiące, a Mokwa nadal nie złożył ślubowania. Okazuje się, że przyszły radny jest marynarzem i jak mówi, musiał wypłynąć w rejs.

Tczewianin nie pojawił się jeszcze na żadnej z kilku sesji nowej kadencji samorządu. Puste krzesło wśród radnych z klubu Platformy Obywatelskiej wzbudza coraz większe zainteresowanie.

- Kiedy się wreszcie pojawi pan Mokwa i złoży ślubowanie - zastanawiali się w kuluarach uczestnicy ostatniego posiedzenia rady. - Przecież ze statku nie da się załatwiać lokalnych spraw mieszkańców?
Mirosław Augustyn, przewodniczący Rady Miejskiej w Tczewie, wie, że Kazimierz Mokwa jest w rejsie, ale w jego ocenie jak najszybciej powinien wybrać którąś z funkcji. - Albo zostać radnym, albo nadal być marynarzem. Zwłaszcza że ta druga praca jest daleko od naszego miasta - komentuje Augustyn.
Natomiast Włodzimierz Mroczkowski, szef klubu Platformy Obywatelskiej w radzie, do którego należy Mokwa, tłumaczy, że jeszcze przed wyborami marynarz podpisał kontrakt z firmą na udział w rejsie i nie zdążył już złożyć ślubowania na radnego.

- Ale jest to już jego ostatnia taka wyprawa przed emeryturą. Obiecał, że wróci pod koniec lutego - dodaje Mroczkowski.

Kazimierz Mokwa obecnie przebywa we Francji. Udało się nam z nim skontaktować telefonicznie. W rozmowie potwierdził, że musiał wypłynąć w morze, ale zaznaczył, iż jeszcze przed wyborami jego wyborcy wiedzieli o podróżniczych planach. I obiecał: - W marcu złożę ślubowanie i zajmę się sprawami przede wszystkim Osiedla Wincentego Witosa, tzw. Górek, które teraz w mojej ocenie są zaniedbane. Mam tu na myśli budowę przedszkola i świetlicy.

Kiedy w świetle prawa radny powinien złożyć ślubowanie? W biurze prasowym wojewody pomorskiego Romana Zaborowskiego usłyszeliśmy, że ustawodawca tak naprawdę nie przewidział takiego terminu. W dodatku wygaśnięcie mandatu samorządowca następuje dopiero wtedy, gdy wybrany w wyborach sam zrzeknie się funkcji lub odmówi złożenia ślubowania.

Kazimierz Mokwa ma 59 lat, jest żonaty, ma dwóch synów. Jeszcze przed wyborami na stronie internetowej tczewskiej PO przeczytaliśmy, że "sprawy miasta leżą mu głęboko na sercu i jeśli otrzyma kredyt zaufania, to na pewno go nie zmarnuje (...)".

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JAN

CZYM ZASŁUZYŁ DLA MIAST PAN MOKWA ZE WYBRANO GO NA RADNEGO JAKO MARYNARZ NIE MOGL UCZESTNICZYC AKTYWNIE W ZYCIU MIASTA NAWET JAK BY CHCIAŁ PEWNIE ZNOWY GO POMYLONO Z JAKIMS INNYM MOKWA ZENUJACE

Dodaj ogłoszenie