Tajemnica portretu księżnej Daisy von Pless: Dama z pieskiem czy cyklamenami?

Jolanta Pierończyk
Portret księżnej Daisy von Pless.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Rep. Jolanta Pierończyk
Tajemnica portretu księżnej Daisy von Pless: Dama z pieskiem czy cyklamenami? Chodzi o portret z 1896 r. przedstawiający 23-letnią Daisy von Pless na tle ogrodu w Książu namalowany przez 34-letniego Reginalda Arthura, artystę mieszkającego niedaleko posiadłości rodziców Daisy.

Tajemnica portretu księżnej Daisy von Pless: Dama z pieskiem czy cyklamenami? Chodzi o jeden z najbardziej znanych portretów księżnej Daisy wiszących w Muzeum Zamkowym w Pszczynie. Przedstawia on 23-letnią Daisy von Pless na tarasie zamku w Książu na tle kutej kraty z motywem róży. W prawej ręce księżna trzyma bukiet cyklamenów.

Badania dowiodły jednak, że nie taki był pierwotny portret i nie w tej wersji był prezentowany na trwającej w dniach 2 maja -3 sierpnia 1896 r. wystawie w Królewskiej Akademii w Londynie. Tam Daisy miała na ręce czarnego pieska zamiast kwiatów.

Szkic portretu powstał w listopadzie 1895 r., przed wyjazdem pary książęcej do Indii. Artysta "zrobił jedynie twarz, ręce i uchwycił pozę", zaznaczyła księżna w swoim pamiętniku.

O żadnym piesku nie ma mowy. Z pamiętnika wiadomo jednak, że w tym czasie miała w Książu pieska imieniem Suzie, natomiast pod datą 7 maja 1896 r. na pokładzie statku zanotowała: "Mój szczeniaczek Fiend [po polsku Diabełek] jest prześmieszny, atakuje buty każdego mężczyzny na pokładzie i tak długo ciągnie za sznurówki, aż je rozwiąże. Nie wiem, jak Suzie, nasz pies w Książu, zareaguje na niego. Może, będąc dobrze wychowaną, polubi go".

Nie przeocz

Wszystko wskazuje na to, że nowy piesek pojawił się w życiu Daisy podczas tej podróży. Czy artysta został o nim powiadomiony i właśnie tego pieska namalował na portrecie księżnej? Nie wiadomo. Można przypuszczać, że do portretu nie pozowała Suzie, ponieważ Daisy nic o tym nie wspomniała, pisząc o spotkaniu z artystą i szkicach do portretu. Było to zresztą już po wyjeździe z Książa, a wygląda na to, że piesek nie towarzyszył państwu w podróży.

Ale na portrecie jest piesek. Widać go wyraźnie na zdjęciach z badań technologicznych przeprowadzonych przez zespół naukowy Laboratorium Analiz i Nieniszczących Badań Obiektów Zabytkowych Muzeum Narodowego w Krakowie.

Pierwotny obraz można aktualnie zobaczyć na wystawie konserwatorskiej w Stajniach Książęcych w Pszczynie.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

TVP nie chce pokazać serialu o Agnieszce Osieckiej

Wideo

Materiał oryginalny: Tajemnica portretu księżnej Daisy von Pless: Dama z pieskiem czy cyklamenami? - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie