Szykują się arcyciekawe wybory w pomorskiej PO. Donald Tusk poparł Agnieszkę Pomaską, jej rywalem jest Mieczysław Struk

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
fot. Karolina Misztal, Adam Jankowski
Udostępnij:
W sobotę 23 października pomorska Platforma Obywatelska wybierze swoje władze. Po rezygnacji z udziału w wyborach dotychczasowego szefa, Sławomira Neumanna, zostało dwoje pretendentów do fotela przewodniczącego PO w regionie. Niespodziewanie szef partii Donald Tusk poparł na to stanowisko Agnieszkę Pomaską.

Dotąd zorientowani w wewnętrznym układzie sił pomorskich struktur Platformy Obywatelskiej więcej szans dawali w wyborach Mieczysławowi Strukowi. Wszystko zmieniło się w niedzielę wieczorem podczas nieformalnego spotkania pomorskich polityków PO w Sopocie. Donald Tusk zadeklarował poparcie dla kontrkandydatki marszałka województwa.

- Jest, nie tylko w Sejmie, autentyczną bojowniczką w tych trudnych czasach, które wymagają odwagi i twardości – mówił Tusk o poseł Pomaskiej. - Z wielkim przekonaniem będę głosował na Agnieszkę z jednego bardzo zasadniczego powodu. Chciałbym żebyście to wiedzieli, bo wszędzie gdzie mnie proszą do lokalnych rozmów, to mówię otwarcie jakbym się zachował. Mamy 16 regionów i – nie uwierzycie – jedną kandydatkę w całej Polsce. Mi się marzyło, że jak wrócę do Polski po tych 6 latach, to uda nam się - nie na siłę, nie uchwałą, ustawą czy moim zwykłym uporem – zbudować nie parytety, bo to jest ciągle bardzo trudne w Polsce. Ale że gdzieś te drzwi, tę przestrzeń będziemy kobietom otwierali.

Sama Pomaska prowadzi intensywną kampanię wyborczą. Ma w planach odwiedzenie organizacji partyjnych we wszystkich pomorskich powiatach.

- Mam nadzieję, że nie tylko to będzie decydować, czy zostanę przewodniczącą regionu – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” o poparciu przewodniczącego PO i jego równościowej motywacji. - Rozmawiając z członkami Platformy, mówię o swoim dotychczasowym zaangażowaniu. Dyskutujemy o tym, co można usprawnić. Mam przekonanie, że w regionie jestem obecna, że promuję i zabiegam o sprawy dotyczące Pomorza.

Kontrkandydat Agnieszki Pomaskiej proszony o komentarz dla deklaracji Tuska był oszczędny w słowach: - Nic się nie zmieniło. Mobilizuje mnie to do jeszcze bardziej wytężonej pracy – skomentował swoje przedwyborcze zabiegi Mieczysław Struk.

- Cóż, jeśli Donald Tusk coś powie, no to pewnie powinno tak być – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” dr Krzysztof Piekarski, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego. - Partia na Pomorzu ma teraz dylemat. Wcześniej za Strukiem, a teraz trzeba będzie się pogimnastykować, jakoś to wytłumaczyć, skoro szef sobie życzy. Być może Pomaska ma być takim wyborem, który pokazuje rolę i miejsce pomorskiej PO? W takim sensie, że była ona zawsze rodzajem wzoru dla reszty zarządów regionalnych.

Pomaska nie chce komentować takiej interpretacji poparcia szefa partii: - W PO jest demokracja, głosowanie jest tajne, każdy głosuje tak jak mu podpowiada rozum i serce, nikt nikomu w karty wyborcze zaglądać nie będzie – ucina.

Donald Tusk deklarując poparcie dla Agnieszki Pomaskiej żartował, że prosi o wybaczenie za niesubordynację szefa sopockiego koła PO, które wcześniej zadeklarowało poparcie dla Struka i rekomendowało głosowanie na niego swoim członkom.

- Mamy dwoje świetnych kandydatów, dających szanse na dobrą przyszłość platformy na Pomorzu – mówi nam Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu i szef miejskich struktur PO. - To jest potwierdzeniem, że w platformie jest pełna demokracja i każdy ma prawo do swojego zdania. Każdy ma prawo głosować zgodnie ze swoim sumieniem. Poczytujemy sobie za wielki zaszczyt, że taka osoba jak Donald Tusk jest członkiem naszego koła.

Agnieszka Pomaska była sopocką uchwałą zdziwiona. Jak zapewnia, nie słyszała, żeby w regionie zapadły inne deklaracje całych lokalnych organizacji na rzecz jej, ani na rzecz jej konkurenta.

- Rozmawiałam też członkami PO w Sopocie, nie tylko z Donaldem Tuskiem - mówi nam Agnieszka Pomaska. - Wiem, że tam też mogę liczyć na wsparcie. Zabiegam o głos każdego. Nie staram się nikogo stawiać w trudnej sytuacji, żeby musiał publicznie deklarować, czy jako działacz – opowiedzieć się za którymś z kandydatów.

Według Krzysztofa Piekarskiego deklaracja będzie regionalnym testem na sprawczość Donalda Tuska i na to w jakim stopniu kontroluje sytuację w partii.

- To jest zagadka, duży znak zapytania – podsumowuje politolog. - Jeśli członkowie Platformy posłuchają Tuska to może być blisko remisu z przechyłem w kierunku Pomaskiej. Przewodniczący PO jasno tym poparciem zasugerował, że pora na zmiany. Oligarchowie regionalni partii budowali latami swoje zaplecze pod kątem wewnętrznych wyborów, żeby wszystko gładko szło. Jeżeli Tusk mówi, ze to się kończy, że trzeba się wziąć do galopu i proponuje młodsze pokolenie, bardziej dynamiczne, zobaczmy czy działacze posłuchają. To może być bardzo ciekawe.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie