Szczygło interweniuje u Czumy

Alicja ZielińskaZaktualizowano 
Sprawa krzyży i obelisku poświęconych pamięci dowódcy Gryfa Pomorskiego Józefa Dambka znalazła się na ministerialnych biurkach.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło wysłał do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy list z prośbą o interwencję w sprawie zniszczenia miejsca pamięci narodowej. Sprawą tą zainteresował się po uroczystościach w Gołubiu, w których uczestniczył w imieniu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Jak powiedział rzecznik prasowy BBN, Jarosław Rybak, organizatorzy uroczystości poinformowali Aleksandra Szczygłę o toczącym się konflikcie wokół lokalizacji pomnika poświęconego pamięci por. Józefa Dambka. Śmierć porucznika upamiętnili harcerze na początku lat 70., ustawiając kamienny obelisk, a potem kilkumetrowy krzyż.

W sprawach historii i bohaterów nie powinno być konfliktów - mówi A. Szczygło

- Pod numerem 4401 zostały one wpisane do ewidencji miejsc pamięci narodowej - stwierdza Jarosław Rybak. - Gdy teren ten został sprzedany prywatnej osobie, nowy właściciel gruntu zniszczył pomnik. Prokuratura Rejonowa w Kartuzach nie dopatrzyła się podstaw do wszczęcia śledztwa w sprawie dewastacji. Ponadto, mimo licznych protestów środowisk kombatanckich, obelisk wraz z krzyżem nie zostały przywrócone na swoje pierwotne miejsce.

Minister A. Szczygło zwrócił się do ministra Andrzeja Czumy z prośbą o osobiste zainteresowanie sprawą: "Uważam, że autorytet Pana Ministra jako wieloletniego działacza niepodległościowego, któremu bliskie są tradycje kombatanckie, pomoże w pomyślnym rozwiązaniu konfliktu szkodzącego polskiej pamięci narodowej" - napisał szef BBN.

Na odpowiedź ministra sprawiedliwości w BBN jeszcze czekają. Czas ten wykorzystują na zapoznanie się ze sprawą także "z drugiej strony".
- Chcemy dokładnie poznać przyczyny nieporozumień - powiedział Jarosław Rybak. - Temu też ma służyć zapytanie do ministra Czumy. Czekamy na odpowiedź i ewentualne podjęcie kroków, które pozwolą konflikt zakończyć. Wolą ministra Szczygły jest, by nastąpiło to jak najszybciej. Historia bowiem nie powinna dzielić, a łączyć. Mamy też świadomość ogromnej różnicy zdań w tym temacie, postaramy się jednak poszukać punktów wspólnych.

Zagadnięty podczas uroczystości o komentarz Aleksander Szczygło, podkreślił jedynie, jak ważne są takie spotkania dla zachowania w pamięci nie tylko bohaterów wielkich, powszechnie znanych, ale też tych lokalnych.
- Idąc z kościoła, mijałem po drodze drugie miejsce pamięci poświęcone por. Dambkowi - powiedział wówczas Aleksander Szczygło. - Dobrze, niech będą i dwa, bo każde takie miejsce to dowód pamięci.

Uroczystości upamiętniające śmierć porucznika Józefa Dambka odbyły się dwie - jedna w dniu śmierci, 4 marca, przy krzyżu i obelisku przeniesionymi z prywatnej działki na teren szkoły. Uczestniczyli w niej głównie samorządowcy gminy i powiatu - złożono wieńce, zapalono znicze. Na o-belisku pochodzącym z lat 70. umieszczono replikę harcerskiej tablicy z tamtych lat. Druga - zorganizowana została przez stowarzyszenie im. Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski i odbyła się przy krzyżu postawionym potajemnie nad jeziorem w ubiegłym roku. Uczestniczyli w niej kombatanci, parlamentarzyści i reprezentant głowy państwa. Zabrakło przedstawicieli gminy, powiatu, województwa, lokalnych organizacji i szkół...

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie