Szczepienia nastolatków na COVID-19. W poniedziałek rusza rejestracja! Co trzeba zrobić? Sprawdź!

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Karolina Misztal
W poniedziałek, 17 maja, rusza rejestracja na szczepienia osób w wieku 16-17 lat. Konieczne będzie wypełnienie kwestionariusza i zgoda opiekuna prawnego.

Szczepienia nastolatków. Co trzeba zrobić?

Rejestracja nastolatków odbywać się będzie w taki sam sposób, jak pozostałych osób – a więc za pośrednictwem bezpłatnej infolinii Narodowego Programu Szczepień: 989, kontaktując się z wybranym punktem szczepień, wysyłając SMS na numer 664 908 556 lub 880 333 333 o treści: SzczepimySie lub poprzez e-rejestrację dostępną na stronie głównej pacjent.gov.pl.

- Przed wizytą w punkcie szczepień trzeba wypełnić "Kwestionariusz wstępnego wywiadu przesiewowego przed szczepieniem osoby niepełnoletniej przeciw COVID-19”. Będzie go można pobrać od niedzieli ze strony www.gov.pl/szczepimysie . Zachęcamy do wcześniejszego pobrania formularza i podpisania go przez opiekuna prawnego. Oczywiście, jeśli ktoś nie będzie miał wydrukowanego kwestionariusza ze sobą, to otrzyma go do wypełnienia w punkcie szczepień. Wówczas osoba niepełnoletnia będzie musiała przyjść na szczepienie z opiekunem prawnym, który wyraża zgodę na udzielenia świadczenia – informuje wiceminister zdrowia Anna Goławska.

Skuteczność szczepionek Pfizera, Moderny, Astry Zeneci i Joh...

Kwestionariusz wypełniany jest w przypadku szczepienia osoby, która w dniu szczepienia nie ukończyła 18. roku życia. Wypełnia go osoba szczepiona wraz z opiekunem prawnym. Formularz zawiera uzupełnienie dotyczące zgody opiekuna ustawowego na szczepienie osoby niepełnoletniej. W przypadku szczepienia osoby, która ukończyła 16 lat wymagany na kwestionariuszu jest również podpis wyrażający zgodę na wykonanie szczepienia.

Rząd na stronie poświęconej szczepieniom informuje również, że gdy rozpocznie się rejestracja nastolatków powyżej 16. roku życia, wszystkie osoby z odpowiednich roczników będą miały automatycznie wystawione e-skierowanie do szczepienia.

- E-skierowanie otrzymają wszystkie osoby, które ukończyły 16. rok życia. W przypadku osób, które ukończą ten wiek w 2021 r. e-skierowania będą wystawiane po fakcie ukończenia 16 lat w odstępach tygodniowych" – czytamy w komunikacie.

Szczepienia nastolatków będą się odbywać preparatem firmy Pfizer, bo to właśnie ta szczepionka została dopuszczony przez Europejską Agencję Leków do stosowania u osób w wieku 16 lat i starszych.

Bezpieczeństwo nad wodą. To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 maja, 21:08, Piotr:

Trzymajcie dzieci i młodzież od tego z daleka...

17 maja, 23:07, Gość:

Stul pysk tłuku bez wiedzy

18 maja, 09:43, Gość:

Twoja wiedza z TV czy innych "mediów" także jest niewiele warta.

Wiedzę zdobywa się poprzez naukę. Każdego dnia udowadniasz nam, że ten etap został w twoim przypadku totalnie zaniedbany. Ale nic straconego. Może zapiszesz się do jakiejś szkoły i wtedy za kilka lat może pojmiesz na jakimś najniższym poziomie leżącym w zakresie twoich możliwości zagadnienia z biologii czy wirusologii i zrozumiesz jak to wszystko działa i dlaczego nikt się z tobą wcześniej nie zgadzał.

G
Gość
17 maja, 15:23, Gość:

https://dziennikzarazy.pl/16-05-veni-vidi-vacci-around-the-world

Raczej na odwrót, zaszczypkowani będą padać jak muchy .

Z porządnie wyszczepionego Izraela dochodzą złe wieści. Próbka jest duża, więc – odważni – badacze mogą się posilić o jakieś wyniki. Nie tylko wyszło, że po szczepieniu w stosunku do niezaszczepionych niezainfekowanych wzrasta skłonność do zakażenia tych zaszczepionych, którzy drugi raz zachorowali, to jeszcze wyszło prawdopodobnie – dlaczego. Badania wykazały, że po drugiej szczepionce Pfizera poziom przeciwciał gwałtownie spada. Fachowcy martwią się, że syntetycznie wytwarzane poszczepienne białko S może niszczyć limfocyty, co spowoduje, że będziemy mieli prawdziwą pandemię śmiertelnych przeziębień, którą nazwie się czwartą falą a winę zrzuci na niezaszczepionych foliarzy. "

Obawy te potwierdza także polski specjalista, epidemiolog dr Zbigniew Hałat.

G
Gość
16 maja, 21:08, Piotr:

Trzymajcie dzieci i młodzież od tego z daleka...

17 maja, 23:07, Gość:

Stul pysk tłuku bez wiedzy

Twoja wiedza z TV czy innych "mediów" także jest niewiele warta.

P
Piotr.
16 maja, 18:23, Zbrodniarze:

Operacja psychologiczna COVID-19 , czyli Wielki Reset. Narracja Covid-19 to profesjonalna operacja psychologiczna zaprojektowana przez sztab psychiatrów i psychologów, mająca na celu całkowite zburzenie obecnej percepcji świata i stworzenie Nowego Ładu. Jest częścią Agendy 2030 realizowanej przez ONZ mającej na celu całkowite przemodelowanie życia i stosunków społecznych.

Żeby to osiągnąć trzeba najpierw skłonić ludzi, żeby zgodzili się na wszystko.

https://www.youtube.com/watch?v=O-GaUd-olCk

Więcej na stronie:

https://locusmind.com/blogs/4746/Operacja-psychologiczna-COVID-19-czyli-Wielki-Reset

--------------------

Duren

P
Piotr.
16 maja, 21:08, Piotr:

Trzymajcie dzieci i młodzież od tego z daleka...

Jesteś zwykłym zje bem

G
Gość
16 maja, 21:08, Piotr:

Trzymajcie dzieci i młodzież od tego z daleka...

Stul pysk tłuku bez wiedzy

G
Gość
17 maja, 15:23, Gość:

https://dziennikzarazy.pl/16-05-veni-vidi-vacci-around-the-world

Raczej na odwrót, zaszczypkowani będą padać jak muchy .

Z porządnie wyszczepionego Izraela dochodzą złe wieści. Próbka jest duża, więc – odważni – badacze mogą się posilić o jakieś wyniki. Nie tylko wyszło, że po szczepieniu w stosunku do niezaszczepionych niezainfekowanych wzrasta skłonność do zakażenia tych zaszczepionych, którzy drugi raz zachorowali, to jeszcze wyszło prawdopodobnie – dlaczego. Badania wykazały, że po drugiej szczepionce Pfizera poziom przeciwciał gwałtownie spada. Fachowcy martwią się, że syntetycznie wytwarzane poszczepienne białko S może niszczyć limfocyty, co spowoduje, że będziemy mieli prawdziwą pandemię śmiertelnych przeziębień, którą nazwie się czwartą falą a winę zrzuci na niezaszczepionych foliarzy. "

Weź leki zje.bie genetyczny

N
Nowy Gułag

Nowy Gułag,

sorry nowy Ład Morawieckiego w opinii starego SB-eka Piotra Wrońskiego posłuchajcie :

https://podcasts.apple.com/pl/podcast/sobotnia-wieczorna-audycja-z-radia-kcht-15-05-2021/id1493821647?i=1000521855110

https://podcasts.apple.com/pl/podcast/niedzielna-wieczorna-audycja-z-radia-kcht-16-05-2021/id1493821647?i=1000521934163

G
Gość

Nie, proszę Państwa, nie będzie żadnej kolejnej fali w tym sezonie. Na chwilę obecną mamy odporność zbiorową – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl dr Zbigniew Martyka, specjalista chorób zakaźnych, ordynator oddziału obserwacyjno-zakaźnego w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej.

https://dorzeczy.pl/opinie/184567/dr-martyka-nie-wierze-w-rzetelna-debate-na-temat-covid-19.html

G
Gość

https://dziennikzarazy.pl/16-05-veni-vidi-vacci-around-the-world

Raczej na odwrót, zaszczypkowani będą padać jak muchy .

Z porządnie wyszczepionego Izraela dochodzą złe wieści. Próbka jest duża, więc – odważni – badacze mogą się posilić o jakieś wyniki. Nie tylko wyszło, że po szczepieniu w stosunku do niezaszczepionych niezainfekowanych wzrasta skłonność do zakażenia tych zaszczepionych, którzy drugi raz zachorowali, to jeszcze wyszło prawdopodobnie – dlaczego. Badania wykazały, że po drugiej szczepionce Pfizera poziom przeciwciał gwałtownie spada. Fachowcy martwią się, że syntetycznie wytwarzane poszczepienne białko S może niszczyć limfocyty, co spowoduje, że będziemy mieli prawdziwą pandemię śmiertelnych przeziębień, którą nazwie się czwartą falą a winę zrzuci na niezaszczepionych foliarzy. "

G
Gość
16 maja, 19:55, Gość:

"Czy jestem „antyszczepionkowcem”? Nie. Czy wierzę w teorię płaskiej Ziemi? Nie. Czy jestem sceptykiem i w związku z tym podchodzę sceptycznie również do tematu bezpieczeństwa i skuteczności szczepień? Tak. Czy uważam, że polski i światowy system kwalifikacji do szczepień jest bardziej dziurawy niż szwajcarski ser? Owszem. Czy uważam, że szczepionki NIE SĄ w 100% bezpieczne, pomimo zapewnień niektórych „specjalistów” i miłośników szczepień? Jak najbardziej. Jeśli natomiast ktoś uważa, że szczepionki są w 100% bezpieczne, to wytłumaczcie mi, dlaczego producenci szczepionek na ulotkach do nich załączonych wymieniają cały szereg możliwych powikłań, w tym ciężkie i nieodwracalne choroby neurologiczne oraz śmierć? Czy możliwość poniesienia śmierci w wyniku przyjęcia preparatu może być równoznaczna ze 100% bezpieczeństwem? Wiem, że ciężkich powikłań można też dostać po ibupromie. Nie przypominam sobie jednak, żeby ktoś mnie albo moich rodziców zmuszał, pod groźbą grzywny, do brania ibupromu lub jakiegokolwiek innego preparatu niosącego ze sobą ryzyko powikłań.

Zastanówmy się zatem, dlaczego aż tylu rodziców w Polsce i na świecie nie chce szczepić swoich dzieci. Chcą, żeby umarły na „niezwykle groźne choroby” zakaźne? Bawią się w doktora Dundersztyca i marzą o wybuchu epidemii i śmierci milionów ludzi? Wątpię. A może mają inny powód? Nie zamierzam dyskutować na temat słuszności przymuszania kogokolwiek do poddawania siebie albo swojego dziecka ryzykownym zabiegom medycznym „dla dobra ogółu”, bo zdania na ten temat są i pewnie zawsze będą podzielone.

Mam za to pytanie do tych z Was, którzy szczepią siebie lub swoje dzieci. Ile razy przeczytaliście ulotkę załączoną do szczepionki, przed wyrażeniem zgody na szczepienie? Ile razy lekarz powiadomił Was o możliwych powikłaniach i o właściwym sposobie postępowania w przypadku ich wystąpienia? Ile razy zrobiliście sobie lub dziecku badania wykluczające alergie na składniki szczepionki, lub na obecność chorób, które stanowią kategoryczne przeciwwskazanie do szczepienia? Czy rodzic, który szuka pomocy, ponieważ nie został przez lekarza poinformowany o możliwych skutkach ubocznych i którego dziecko po szczepieniu doznało ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu jest „antyszczepionkowcem”? „Płaskoziemcem? A może po prostu jest osobą, która została poszkodowana przez wadliwy system kwalifikacji do szczepień, według którego lekarze zezwalają na szczepienia bez przestrzegania jakichkolwiek procedur.

W Polsce nie ma systemu odszkodowań, dla osób, które doznały uszczerbku na zdrowiu wskutek podania leku lub szczepionki. Rodzice przymuszani pod groźbą grzywny (zresztą, niezgodnie z prawem) do zaszczepienia swojego dziecka, zostają w przypadku wystąpienia NOP-u zupełnie sami z chorym dzieckiem, które niekiedy wymaga specjalnej opieki i niezwykle kosztownego leczenia. Gdzie wtedy jesteście, drodzy miłośnicy szczepień? Pomagacie takim rodzinom? Czy jedyne co Was interesuje to lajkowanie głupich memów w internecie, które bezrefleksyjnie wyśmiewają „antyszczepionkowców”?

Czy ktokolwiek z Was w ogóle wie, czym różni się obecny kalendarz szczepień do kalendarzy sprzed, dajmy na to, 10 lat? Interesuje Was rosnący problem występowania ciężkich NOP-ów w Polsce i na świecie? Nie? W takim razie polecam niektórym osobom, aby czasami zrobiły mały research i zastanowiły się, dlaczego ktoś ma na dany temat inne zdanie od nich. Bycie ignorantem musi być bardzo wygodne. Obyście tylko nie musieli kiedyś przez własne doświadczenia zmieniać diametralnie swoich poglądów."

Ulotka ulotką, ale warto przeczytać Charakterystyką Produktu Leczniczego ( bardziej szczegółowa ulotka dla lekarzy)... U mnie w rodzinie jest ciężki NOP po szczepionce MMR. Padaczka lekoodporna. Każdego dnia kuzynowstwo musi patrzeć na cieżkie ataki epilepsji swojej córeczki. Żadne leki nie działają, z dzieckiem każdego dnia jest coraz gorzej, nie rozwija się, a widok ataków łamie serce...

P
Piotr

Trzymajcie dzieci i młodzież od tego z daleka...

G
Gość

Ten krótki film jest super, mówi jak jest …

Wielki Reset to nie żadna teoria spiskowa. O wszystkim co się dzieje i co ma się stać możesz przeczytać w rezolucjach, raportach i innych pracach przygotowywanych od trzech dekad przez najważniejsze organizacje międzynarodowe. Nikt niczego nie ukrywa. Wszystko jest wyłożone czarno na białym. Tak samo jak komuniści w swoim manifeście, tak samo jak Hitler w Mein Kampf. Dziś, opętani rządzą władzy ludzie nie ukrywają swoich planów. Wystarczy wczytać się w rezolucje ONZ, albo raporty Światowego Forum Ekonomicznego.

https://www.youtube.com/watch?v=BOFVobVeI84

G
Gość
"Czy jestem „antyszczepionkowcem”? Nie. Czy wierzę w teorię płaskiej Ziemi? Nie. Czy jestem sceptykiem i w związku z tym podchodzę sceptycznie również do tematu bezpieczeństwa i skuteczności szczepień? Tak. Czy uważam, że polski i światowy system kwalifikacji do szczepień jest bardziej dziurawy niż szwajcarski ser? Owszem. Czy uważam, że szczepionki NIE SĄ w 100% bezpieczne, pomimo zapewnień niektórych „specjalistów” i miłośników szczepień? Jak najbardziej. Jeśli natomiast ktoś uważa, że szczepionki są w 100% bezpieczne, to wytłumaczcie mi, dlaczego producenci szczepionek na ulotkach do nich załączonych wymieniają cały szereg możliwych powikłań, w tym ciężkie i nieodwracalne choroby neurologiczne oraz śmierć? Czy możliwość poniesienia śmierci w wyniku przyjęcia preparatu może być równoznaczna ze 100% bezpieczeństwem? Wiem, że ciężkich powikłań można też dostać po ibupromie. Nie przypominam sobie jednak, żeby ktoś mnie albo moich rodziców zmuszał, pod groźbą grzywny, do brania ibupromu lub jakiegokolwiek innego preparatu niosącego ze sobą ryzyko powikłań.

Zastanówmy się zatem, dlaczego aż tylu rodziców w Polsce i na świecie nie chce szczepić swoich dzieci. Chcą, żeby umarły na „niezwykle groźne choroby” zakaźne? Bawią się w doktora Dundersztyca i marzą o wybuchu epidemii i śmierci milionów ludzi? Wątpię. A może mają inny powód? Nie zamierzam dyskutować na temat słuszności przymuszania kogokolwiek do poddawania siebie albo swojego dziecka ryzykownym zabiegom medycznym „dla dobra ogółu”, bo zdania na ten temat są i pewnie zawsze będą podzielone.

Mam za to pytanie do tych z Was, którzy szczepią siebie lub swoje dzieci. Ile razy przeczytaliście ulotkę załączoną do szczepionki, przed wyrażeniem zgody na szczepienie? Ile razy lekarz powiadomił Was o możliwych powikłaniach i o właściwym sposobie postępowania w przypadku ich wystąpienia? Ile razy zrobiliście sobie lub dziecku badania wykluczające alergie na składniki szczepionki, lub na obecność chorób, które stanowią kategoryczne przeciwwskazanie do szczepienia? Czy rodzic, który szuka pomocy, ponieważ nie został przez lekarza poinformowany o możliwych skutkach ubocznych i którego dziecko po szczepieniu doznało ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu jest „antyszczepionkowcem”? „Płaskoziemcem? A może po prostu jest osobą, która została poszkodowana przez wadliwy system kwalifikacji do szczepień, według którego lekarze zezwalają na szczepienia bez przestrzegania jakichkolwiek procedur.

W Polsce nie ma systemu odszkodowań, dla osób, które doznały uszczerbku na zdrowiu wskutek podania leku lub szczepionki. Rodzice przymuszani pod groźbą grzywny (zresztą, niezgodnie z prawem) do zaszczepienia swojego dziecka, zostają w przypadku wystąpienia NOP-u zupełnie sami z chorym dzieckiem, które niekiedy wymaga specjalnej opieki i niezwykle kosztownego leczenia. Gdzie wtedy jesteście, drodzy miłośnicy szczepień? Pomagacie takim rodzinom? Czy jedyne co Was interesuje to lajkowanie głupich memów w internecie, które bezrefleksyjnie wyśmiewają „antyszczepionkowców”?

Czy ktokolwiek z Was w ogóle wie, czym różni się obecny kalendarz szczepień do kalendarzy sprzed, dajmy na to, 10 lat? Interesuje Was rosnący problem występowania ciężkich NOP-ów w Polsce i na świecie? Nie? W takim razie polecam niektórym osobom, aby czasami zrobiły mały research i zastanowiły się, dlaczego ktoś ma na dany temat inne zdanie od nich. Bycie ignorantem musi być bardzo wygodne. Obyście tylko nie musieli kiedyś przez własne doświadczenia zmieniać diametralnie swoich poglądów."
G
Gość

"Godzina policyjna i zakaz przemieszczania się – czyli jak zaszantażować ¾ społeczeństwa!

Włochy czy Francja, to państwa, które wprowadziły godzinę policyjną w ramach restrykcji przeciw koronawirusowi, państwa odległe i odmienne… zdawać by się mogło. W Polsce godzina policyjna obowiązywała w Sylwestra 2020 na Nowy Rok 2021. Teraz może być inaczej…

Rada Medyczna przy Rządzie RP, a ściślej - działająca przy Premierze Mateuszu Morawieckim zaskakiwała już pomysłami z Księżyca. Teraz pojawił się kolejny: godzina policyjna i zakaz przemieszczania się – dla niezaszczepionych.

Miłosz Parczewski, doradca Premiera i koordynator działań przeciw covid-19 w województwie zachodniopomorskim ujawnił nieżyczliwość wobec ¾ Polaków, czyli obywateli, którzy nie zamierzają poddać się szczepieniom.

„Nie można dać takim ludziom szansy na zakażanie innych” – wyraził się w tonie pogardy. Bądźmy wobec tego czujni, bo warto poznać jego zaplecze – które sprawia, że w takim tonie się wypowiada. Otóż, jak podają Media Narodowe, członek Rady Medycznej jest powiązany ze szczepionkową firmą Janssen, zatem nie jest bezstronnym doradcą – na jakiego chciałby się kreować.

Co dałaby godzina policyjna, wprowadzona jak wiadomo, w porze wieczornej? Nic, jeśli chodzi o zakażenia, bo największe ryzyko jest za dnia. Zakaz przemieszczania się uderzy w prawo Polaków do wypoczynku, a także, sprawowania kultu religijnego – skoro zostaną ucięte pielgrzymki do Sanktuariów.

Zdaje się, że członek Rady Medycznej powinien zająć się raczej dramatem ludzi, którym odmówiono pomocy lekarskiej i zmarli na inne schorzenia, pozbawieni opieki. Czyż niesłusznie zatem Media Narodowe formułują zarzut o segregowanie ludzi? A skoro tak, to może warto będzie zlustrować tego eksperta, bo być może, są prawdopodobne jeszcze inne powiązania, których się nie spodziewamy?"

https://prawy.pl/114041-godzina-policyjna-i-zakaz-przemieszczania-sie-czyli-jak-zaszantazowac-spoleczenstwa/

Dodaj ogłoszenie