Szczepienia na Pomorzu. Połowa mieszkańców regionu otrzymała już pierwszą dawkę! Prześcignęliśmy resztę kraju

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Prawie 23 tysiące mieszkańców naszego województwa otrzymuje dziennie szczepionkę przeciw Covid -19. Efekty już widać.- Obecnie jesteśmy na pierwszym miejscu pod względem wykonanych szczepień w stosunku do liczby ludności - mówi dr Piotr Kobzdej, pełnomocnik wojewody ds. szczepień - W środę, 12 maja przekroczyliśmy próg 50 proc. szczepień dorosłych mieszkańców Pomorza minimum jedną dawką. To dobra prognoza na przyszłość.

Choć w kraju przyspiesza tempo szczepień, jednak eksperci z niepokojem patrzą na nieprzekonanych. Obawy zwłaszcza budzi sytuacja wśród seniorów, najbardziej narażonych na ciężkie przechorowanie COVID-19 i śmierć. O ile jednak współczynnik szczepień na tysiąc mieszkańców województw karpackiego, warmińsko-mazurskiego czy opolskiego może niepokoić, to już na Pomorzu sytuacja jest bardzo dobra. Właśnie przekroczyliśmy 50-procentowy próg szczepień pierwszą dawką.

W tych powiatach na Pomorzu najszybciej się zaszczepisz! Naj...

- Te wyniki świadczą niewątpliwie o tym, że mieszkańcy Pomorza chcą się szczepić,  mają świadomość tego, że jest jedyna droga do powrotu normalności - podkreśla dr Piotr Kobzdej, pełnomocnik wojewody ds. szczepień. - Wysoki współczynnik liczby zaszczepionych osób ma również wpływ równomierne rozmieszczenie punktów szczepień na Pomorzu oraz zaangażowanie w realizację Narodowego Programu Szczepień wojewódzkiego oddziału NFZ. Należy podkreślić również współpracę wojewody z samorządami oraz podmiotów prowadzących punkty szczepień.

Bardzo duże zainteresowanie szczepieniami w Trójmieście potwierdza także dr Andrzej Zapaśnik, prezes przychodni BaltiMed w Gdańsku, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

- Na ok. 7,5 tys. dorosłych pacjentów zadeklarowanych w naszej przychodni COVID-19 przechorowało ok. 1150 osób. Około 4 tys.  zostało zaszczepionych, a 850 jest zarejestrowanych na szczepienie. Oznacza to, że do końca czerwca uzyskamy poziom ponad siedemdziesięcioprocentowej odporności w populacji osób dorosłych. Problemem pozostają nieszczepione dzieci, które nadal mogą być źródłem zakażenia. Obecnie nie dzwonimy jeszcze do pacjentów, wysyłamy im SMS-y. Na razie chętnych na szczepienie nie brakuje, nie wykluczam jednak, że niedługo podaż może przewyższyć popyt. Nie wykluczam więc i takiej akcji w czerwcu i lipcu. Wykorzystamy listę, którą nam przygotował NFZ.

Skuteczność szczepionek Pfizera, Moderny, Astry Zeneci i Joh...

Inaczej jest jednak w dużych miastach, inaczej w regionach wiejskich. - Gdańsk jest "przodownikiem pracy" - twierdzi dr Zapaśnik. - Duży przy tym plus dla Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego za pięć tysięcy szczepień dziennie. Takich miejsc, jak Gdańsk jest jednak niewiele.

Lekarze z terenów odległych od aglomeracji miejskich i obszarów uboższych mówią, że dla sporej grupy ich pacjentów jedynym miejscem szczepień z którego mogą skorzystać jest przychodnia. Mieszkańcy odległych miejscowości mają problem z dalszym dojazdem, na przykład do punktu szczepień w dużym mieście. Dla części z nich głównym środkiem transportu jest rower. Nie każdego jest stać na bilet autobusowy. Tak więc bliskość punktów szczepień na tych obszarach jest nie bez znaczenia. Z tego powodu ostatni apel ministra zdrowia do lekarzy poz, by osobiście przekonywali pacjentów do szczepień, spotkał się z mieszanymi reakcjami.

- Nie wiem, czy będzie to skuteczne - uważa Andrzej Zapaśnik. - Może konieczne okażą się zmiany systemowe, czyli zastąpienie w czasie epidemii, gdy wszyscy będą już mieli dostęp do szczepionek, dobrowolności - obowiązkiem szczepień. Mam nadzieję, że wystarczą jednak miękkie sposoby oddziaływania, poza perswazja na przykład limitowanie liczby osób niezaszczepionych na imprezach w pomieszczeniach zamkniętych, np. na weselach, wydarzeniach sportowych, kulturalnych itp. , czy też motywowanie do szczepień pracowników w zakładach pracy.

Trudno zresztą o gotowe recepty. Ekspert Fundacji Porozumienie Zielonogórskie uważa, że jest to dobry moment na rozpoczęcie szerokiej dyskusji, jak motywować niezdecydowanych. Może potrzebna jest ogólnopolska kampania, przygotowana przy wsparciu specjalistów od psychologii społecznej?

- Wydaje się, że rząd nie do końca wie, co z tym zrobić - mówi dr Zapaśnik. -  Postanowił więc oddać pałeczkę lekarzom poz, mówiąc "namawiajcie pacjentów". Oczywiście to robimy, ale nie zawsze podczas samej wizyty lekarskiej, kiedy pacjent przychodzi z konkretnym problemem zdrowotnym, a my przede wszystkim zastanawiamy się, co jest pacjentowi i jak go leczyć. Często nie mamy wówczas czasu na prowadzenie dodatkowych rozmów motywujących do zmiany decyzji odnośnie szczepienia p/COVID-19. Prowadzenie społecznej kampanii edukacyjnej leży w gestii rządu i wymaga wielorakich działań, a tylko jednym z nich powinno być zaangażowanie podstawowej opieki zdrowotnej.

Na pytanie o "białe plamy" z brakiem możliwości szczepień na Pomorzu, Dariusz Kobzdej odpowiada, że szczepienia realizowane są systematycznie. - W regionach, gdzie odbywały się wolniej zostały uruchomione Punkty Szczepień Powszechnych, które dzięki swojej przepustowości uzupełniły tzw. „białe plamy” - wyjaśnia.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie