Sophia Loren w Malborku. To tu, w krzyżackim zamku, nagrywała słynną reklamę. Zdjęcia

Radosław Konczyński
Sophia Loren była jedną z dwóch gwiazd światowego kina, które odwiedziły Malbork. Dokładnie 19 lat temu przyjechała do miasta, by w zamku wziąć udział w nagraniu reklamy makaronu Malma.

Sophia Loren zjawiła się w Malborku wieczorem 29 stycznia 2002 roku, a dzień później zaczęły się zdjęcia do reklamy, która powinna przejść do annałów polskich filmów reklamowych.

- To nie był przypadkowy wybór – mówiła reporterowi „Dziennika Bałtyckiego” w lutym 2002 roku Hanna Baranowska, ówczesna wicedyrektor firmy Danuta SA., spółki produkującej makarony Malma. - Sophia Loren jest nie tylko wspaniałą aktorką, ale również symbolem włoskiej kuchni. Zawsze podkreśla, że swoją doskonałą figurę zawdzięcza makaronom, a sama uchodzi za niezwykle utalentowaną kucharkę. To połączenie tych wszystkich składników sprawiło, iż zdecydowaliśmy się wybrać ją do naszej reklamy.

Chociaż niewiele brakowało, by zamiast Sophii Loren w zamku pojawił się sławny śpiewak operowy.

- Szukałem osoby, która może powiedzieć, że makaron polski jest równie dobry, jak włoski. Początkowo myślałem o Luciano Pavarottim. Miałem jednak dojście do Sophii Loren poprzez swoją rodzinę i wcale nie było trudno jej namówić. Tylko ona mi powiedziała: „Michel, przyślij mi te makarony, ja muszę spróbować, żebym wiedziała, co mam reklamować". Zgodziła się, bo Malma była makaronową gwiazdą na świecie – mówił nam dziesięć lat po wizycie aktorki Michel Marbot, twórca marki Malma.

Sophia Loren w Malborku. Polne kwiaty w łazience, róże w pokoju

Aktorka zatrzymała się w hotelu Zamek, w pokoju nr 113 na pierwszym piętrze. Razem z ekipą, która nagrywała reklamę, zajęła prawie całe pierwsze piętro. Wokół wizyty narosły już legendy, m.in. o wodnym łóżku i innych specjalnych życzeniach. Łóżko było, ale zwykłe, metalowe. Faktem jest natomiast, że Sophia Loren codziennie chciała świeżych polnych kwiatków w łazience i róż w pokoju hotelowym.

Nagrania w zamku odbyły się 30 i 31 stycznia. W ciągu dwóch dni zdjęciowych na krótkiej drodze między hotelem a zamkiem ustawiał się tłum fotoreporterów - dla wielu była to jedyna okazja, by uwiecznić gwiazdę. Nie mieli wstępu na plan, musieli więc wykorzystać ten krótki odcinek, by złapać w kadr aktorkę.

Aktorka przelatywała jak „meteoryt". Może też dlatego, że szła prosto z hotelu, bez makijażu i nie do końca ufryzowana – opowiadał nam później Lech Okoński, malborski fotograf. - Dostęp do Sophii Loren był ograniczony, praktycznie nie wolno było się z nią stykać, oprócz tych krótkich spacerów z hotelu na plan. Drugą okazją były spotkania wieczorne w zamku.

Cały czas dzielnie dostępu do gwiazdy bronił jej menedżer, co na własnej skórze doświadczyła ekipa telewizji publicznej. Dziennikarze przyjechali z Warszawy, rozłożyli się z kamerami przed wywiadem w sali narożnej Zamku Średniego, Monika Luft czekała już tylko na Sophię Loren i... nie doczekała się. Menedżer wyjaśnił, że wywiad nie został umówiony z wyprzedzeniem. Rozmowy nie było.

Reklama była nagrywana między innymi w saloniku między gabinetami dyrektorów Muzeum Zamkowego. Na garderobę udostępniła swój gabinet Beata Stawarska, zastępca dyrektora, która odpowiadała z ramienia muzeum za wizytę aktorki. Jedna ze scen była też nagrywana na zewnątrz, przy temperaturze -5 stopni.

- A ona była w lekkiej sukience balowej, ale nie stanowiło to dla niej żadnego problemu – wspominał Michel Marbot.

Leszek Możdżer zagrał dla włoskiej gwiazdy

Z relacji pracowników wiemy, że wstępnie było zaplanowane z aktorką w zakładzie przy ulicy Dalekiej, gdzie zostały nawet przygotowane mównica, czerwony dywan i kwiaty, ale ostatecznie załoga po zakończeniu nagrania pojechała na zamek. Pracownicy stawali do wspólnego zdjęcia z Loren. Tego wieczora odbyła się też uroczysta kolacja z VIP-ami, podczas której wystąpił Leszek Możdżer i zagrał swoją muzykę filmową.

1 lutego 2002 roku Sophia Loren wyjechała z Malborka. Reklama Malmy została wyemitowana wiosną w publicznej telewizji. Gwiazda odpowiada dziennikarce, że najbardziej w Polsce podoba jej się muzyka Chopina i makaron Malma, który jest „fantastica, fantastica".

Było wiele konfabulacji, ile Sophia Loren dostała pieniędzy. To jest tajemnica, obiecałem pani Sophii, że nie podam tej sprawy do publicznej wiadomości, ale mogę powiedzieć, że to nie było żadne szaleństwo, jeśli chodzi o wydatek – mówił nam po latach Michel Marbot.

Malma to już niestety historia

Fabryka makaronu w Malborku istniała od 1962 roku. W 1991 r. zakład został kupiony przez firmę Danuta S.A. założoną rok wcześniej przez polsko-francuskie małżeństwo Anny i Michela Marbot oraz inwestorów zagranicznych. Była to jedna z pierwszych prywatyzacji w sektorze rolno-spożywczym w Polsce.

W 1993 r. w Malborku została otwarta nowa hala produkcyjna, w której zainstalowano dwie nowoczesne licznie szwajcarskiej firmy Bühler o łącznej wydajności 2750 kg makaronu na godzinę. Inwestycja ta, warta ok. 20 mln dolarów amerykańskich, uczyniła Danutę S.A. najnowocześniejszym producentem makaronu w Europie Środkowo-Wschodniej. W 1994 r. spółka stała się właścicielem fabryki makaronu, młyna oraz kaszarni we Wrocławiu.

Dzisiaj po Malmie zostało niestety tylko wspomnienie. Majątek w Malborku i Wrocławiu został rozsprzedany przez syndyka masy upadłościowej, markę kupił największy konkurent na rynku krajowym – Lubella.

POLECAMY NA STRONIE KOBIET:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie