Słupszczanin obrażający w internecie prezydent Gdańska stanie przed sądem, bo został zbyt surowo ukarany

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki
Słupszczanin obrażający prezydent Gdańska ponownie stanie przed sądem.
Słupszczanin obrażający prezydent Gdańska ponownie stanie przed sądem. Archiwum PolskaPress
Dzisiaj w Sądzie Rejonowym w Słupsku miał zacząć się proces 55-letniego słupszczanina, który w trybie nakazowym został skazany na zapłatę ponad 13 tys. zł za wpis znieważający prezydent Gdańska. Proces jednak przełożono, bo zachorowała sędzia.

Chodzi o wpis w internecie pod informacją TVP Info o tym, że podczas demonstracji "Strajku kobiet" prezydent Gdańska była pod biurami posłów PiS. "Skończy jak Adamowicz s...!" - napisał słupszczanin. Ten wpis wypatrzył Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, powiadomił prokuraturę, a ta wniosła sprawę do sądu.

W listopadzie ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Słupsku w trybie nakazowym skazał za to 55-latka na 100 stawek grzywny po 30 zł oraz wpłatę 10 tys. zł zadośćuczynienia dla Aleksandry Dulkiewicz do tego koszty sądowe 370 zł. Razem 13 370 zł. Mężczyzna, dla którego to bardzo dotkliwa kara, zważywszy na jego zarobki, postanowił się odwołać. Stąd zacznie się w Słupsku kolejny proces.

- Zaskarżyliśmy wyrok. Chodzi nie tylko o kwotę i jej wysokość, ale i o to, że intencją mojego klienta nie było znieważenie, a dezaprobata dla konkretnego zachowania prezydent Gdańska - tłumaczy mecenas Paweł Skowroński, obrońca słupszczanina, i dodaje: - Ja mam inne poglądy polityczne niż mój klient, skrajnie inne, ale nie jest to majętny człowiek. Bronię go więc bezpłatnie, bo kara musi być adekwatna do czynu. A w sprawie nie ma śladu, że pani Dulkiewicz domaga się zadośćuczynienia. Zresztą w podobnych sprawach wyroki są skrajnie łagodniejsze, grzywna, prace społeczne i jakaś nawiązka na organizację społeczną, a tu człowiek o najniższych dochodach ma płacić kwotę równą kilkumiesięcznemu dochodowi, komuś zarabiającemu dużo więcej.

Mecenas zwraca uwagę, że pod informacją TVP Info wpisów było więcej i to bardziej znieważających prezydent Gdańska, ale ich autorzy nie stanęli przed sądem.

Rafał Gaweł, założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, tłumaczy, że o wpisie słupszczanina Ośrodek został poinformowany.

- Zgodnie z procedurą nasz dział prawny zabezpieczył dowody i napisał zawiadomienie do prokuratury. Jednak nawiązanie do prezydenta Adamowicza w ten sposób to podżeganie do nienawiści. Prokuratura podzieliła nasze zdanie i sprawa trafiła do sądu, a ten wydał wyrok - tłumaczy fundator OMZRiK. - Naszym zdaniem nie taki surowy, bowiem zdarzają się wyższe kary, np. 40 tys. zł, ale fakt, że w innych to zwykle 2-3 tys. zł.

Dodajmy, że Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zgłasza do prokuratury wiele spraw dotyczących hejtu w internecie. I jak tłumaczy jego fundator, nie ogranicza się do spraw tylko dotyczących jednej strony sporu politycznego. Na przykład zgłaszał hejt wobec syna europosła Patryka Jakiego z Solidarnej Polski, zaś po zawiadomieniu Ośrodka zdelegalizowano Polską Partię Komunistyczną.

Co do wyroków o hejt w internecie, to w tym samym czasie, gdy słupski sąd wydawał wyrok nakazowy, w Gdańsku wydano wyrok w sprawie przeciwko Romanowi B. z Kielc, który został oskarżony o hejt wobec posłanki PO Agnieszki Pomaski i prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. 61-latek od maja 2019 do lutego 2020 r. kilkukrotnie znieważył je, pisząc wulgarne posty i komentarze, nawet wysyłając je do adresatek. Mężczyzna został skazany na 1,2 tys. zł grzywny i 2 tys. zł nawiązki na PCK.

Nowego terminu procesu jeszcze nie ustalono. Wiadomo jednak, że będzie w nim musiała zeznawać prezydent Gdańska oraz przedstawiciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Materiał oryginalny: Słupszczanin obrażający w internecie prezydent Gdańska stanie przed sądem, bo został zbyt surowo ukarany - Głos Pomorza

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Rafał Gaweł, założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, skazany prawomocnie na dwa lata więzienia, wciąż ukrywa się w Norwegii. Teraz działacz poinformował na Facebooku, że białostocka prokuratura stawia mu zarzut, za który grozi kara 25 lat więzienia.

Tacy działacze funkcjonują w przestrzeni publicznej.
G
Gość
Zapali Pawłowi znicz i bd git
G
Gość
Który to "prezydent" nawoływał do "lania dechą"?
G
Gość
"stanie przed sądem, bo został zbyt surowo ukarany" - że co?
G
Gość
Sędzia pewnie z PiS, buahahhaha
G
Gość
Można by rzec precedens.

Ci co biegają z gwiazdkami też do ukarania.
f
fazer
6 października, 16:15, Judasz:

Czy to katolicki wyznawca Rydzyka który twierdzi że pedofila w kościele to pokusa i każdy popełnia błędy?

lewackie kmioty trzeba wyte/......ll;;;;;

Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie