reklama

Śledztwo w sprawie nadużyć CBA w Sopocie umorzone

Piotr Weltrowski
Toruńska Prokuratura Okręgowa umorzyła postępowanie dotyczące rzekomego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, badających tzw. aferę sopocką.

- Podstawą decyzji było stwierdzenie, iż opisane w zawiadomieniu czyny nie wyczerpują znamion czynu zabronionego. Nic więcej na razie powiedzieć nie mogę - stwierdził w piątek Jarosław Kilkowski z Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przez osoby badające aferę, a w szczególności sprawę budowy nowego Centrum Sopotu (tzw. Centrum Haffnera), złożył jesienią zeszłego roku Jacek Karnowski. Prezydent Sopotu zarzucił funkcjonariuszom m.in. to, iż przekroczyli swoje uprawnienia, badając celowość inwestycji, gdy tymczasem powołano ich do ścigania korupcji. Chodziło o to, iż w raporcie pokontrolnym skupiać się mieli na tym, czy miasto w ogóle miało prawo przystąpić do spółki Centrum Haffnera.

Jego zdaniem, osoby biorące udział w śledztwie miały także zastraszać podczas przesłuchań sopockich urzędników oraz byłych i obecnych radnych. Miały również sugerować im udzielanie konkretnych odpowiedzi na swoje pytania.

Początkowo zawiadomienie prezydenta trafiło do Prokuratury Krajowej. Ta przekazała je do gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej. Ostatecznie, pod koniec listopada ub.r., śledztwo w tej sprawie wszczęła gdańska Prokuratura Okręgowa. Nie ukończono go jednak. Wszystkie dokumenty trafiły znów do Prokuratury Apelacyjnej, a ta przekazała je do Warszawy, z prośbą o przeniesienie śledztwa poza teren gdańskiej apelacji. Powodem był fakt codziennej współpracy trójmiejskich prokuratorów z funkcjonariuszami gdańskiej delegatury CBA, których dotyczyło postępowanie. Prośba ta jednak nie została spełniona i akta znów wróciły do Gdańska. Wówczas zdecydowano, iż postępowanie dokończą prokuratorzy z Torunia.

CBA poinformowało nas w piątek, iż z komentowaniem sprawy wstrzyma się do momentu, gdy funkcjonariusze biura dostaną na piśmie uzasadnienie decyzji toruńskiej prokuratury. Karnowski był wczoraj nieuchwytny dla dziennikarzy. W jego imieniu wypowiedziała się jednak Anna Dyksińska z biura prezydenta Sopotu.

- Oficjalnie nie mamy jeszcze wiedzy na temat zakończenia postępowania. Czekamy na pismo w tej sprawie z prokuratury. Dotarła do nas jedynie nieoficjalna informacja, że są co najmniej dwa wątki wyłączenia z postępowania. Dotyczą zgłoszenia wielu nieprawidłowości w działaniach CBA i mają być kontynuowane. Jako że dotyczą osób prywatnych, na razie nie chcielibyśmy ich komentować - stwierdziła.

Prokuratura nie chciała w piątek potwierdzić tych informacji, zasłaniając się faktem, iż oficjalne uzasadnienie decyzji nie dotarło jeszcze do wszystkich zainteresowanych stron postępowania.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
sopocianka

Mam nadzieję ,że karnowski odpowie za te decyzje . chodziłam sobie dzisiaj po Sopocie z rodziną , która mnie odwiedziła . Oni są przerażeni szklaną budowa Domu Zdrojowego zupełnie nie komponującym się obiektem z architekturą miasta .Kto na to pozwolił tak zeszpecić miasto jego charakter przedwojenną substancje . Rynek w Sopocie to karnowskiemu wyszedł ale nic po za tym . Co to z architekt to to ..............zaprojektował !!!!!!!!!!!!!!!!! Gdzie SECESJA!!!!!!!!!!! JAKIŚ ZACHOWANY STYL ARCHITEKTONICZNY!!!!!!!!!!!!!!!! Wstyd przed gośćmi.Sopot staje się prowincją i do tego doprowdziły decyzje karnowskiego .Jeszcze za to zapłacisz włodarzu przyjdzie taka chwila !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie