Śledztwo w sprawie kwietniowego pożaru zabytkowego budynku po klubie Gedania w Gdańsku zostało umorzone. Sprawcy nie zostali wykryci

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Tak wyglądał budynek po klubie Gedania dzień po pożarze Przemyslaw Swiderski
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie pożaru zabytkowego budynku po klubie Gedania (11.04.2020), który w kwietniu został podpalony. Sprawcy nie zostali wykryci.

Do pożaru przy ulicy Kościuszki doszło w Wielką Sobotę 11.04.2020 późnym wieczorem. Spaleniu uległa część dachu zabytkowego przedwojennego budynku. Pożar przez kilka godzin gasiło 8 zastępów straży pożarnej.

Śledczy ustalili, że doszło do podpalenia, jednak od kwietnia nie ustalono sprawców.

- Postępowanie w tej sprawie zostało zakończone nieprawomocną decyzją o umorzeniu wobec niewykrycia sprawcy - poinformowała nas prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik gdańskiej Prokuratury Okręgowej.

Czytaj także

Teraz przez lata był nieużywany. Od kilku lat jego użytkownikiem wieczystym jest firma deweloperska Robyg, która ma zamiar wybudować tam pełnowymiarowe boisko piłkarskie z infrastrukturą sportową, a następnie dom seniora. W styczniu deweloper otrzymał pozwolenie na budowę, a w lutym Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił wniosek władz Gdańska o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystego. W czerwcu władze Gdańska złożyły apelację od tej decyzji sądu.

- Bardzo trudno skomentować decyzje prokuratury o umorzeniu śledztwa, która została podjęta na bazie zebranego materiału dowodowego tj. między innymi na podstawie zeznań świadków, czy opinii biegłych, do których nie mieliśmy wglądu - mówi nam Alan Aleksandrowicz, zastępca prezydent Gdańska ds. polityki inwestycyjnej. - Niepokoją jednocześnie ustalenia prowadzonego śledztwa, z których wynika, że "doszło do świadomego i celowego popełnienia czynu zabronionego" czyli podpalenia. Natomiast przypomnę, że w sprawie przyszłości tego terenu złożyliśmy apelację w czerwcu i teraz czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy przez sąd - dodaje wiceprezydent Gdańska.

- To przykra wiadomość, że kolejny raz tzw. "nieznani sprawcy" unikną odpowiedzialności i sprawiedliwości - komentuje poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński, który od lat jest zaangażowany w sprawy terenów po klubie Gedania. - Mamy w Gdańsku problem z podpaleniami zabytkowych budynków, które stoją w miejscach niewygodnych dla inwestorów. Skontaktuję się z prokuraturą, sprawdzę akta i zweryfikuję czy rzeczywiście podjęto wszystkie kroki żeby ustalić sprawców. Sprawa jest dla mnie symboliczna i chciałbym mieć pewność, że dochowano tu wszelkiej staranności - dodaje polityk.

Czytaj także

W połowie sierpnia poseł PiS przedstawił publicznie opinię na temat historycznych terenów przygotowaną przez Główną Komisją Konserwatorską przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Komisja negatywnie zaopiniowała założenia inwestycji planowanej przez Robyg. Jak podkreśla Kacper Płażyński, przychylna inwestycji opinia konserwatorska powstała w momencie gdy stanowisko Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków było nieobsadzone (krótko po ustąpieniu Agnieszki Kowalskiej i przed powołaniem Igora Strzoka).

- Procedura trwa w Ministerstwie Kultury. Odnieśliśmy się do tej decyzji, ministerstwo ma naszą wyczerpującą i merytoryczną odpowiedź i na razie nie chcemy tego komentować. Nie jesteśmy jak poseł Płażyński, który komentował tę opinię zdobywając ją pokątnie - mówi prezes Robyga Zbigniew Wojciech Okoński.

Jak dodał, na terenie terenu dawnego klubu Gedania trwa obecnie zabezpieczanie budynku i przygotowywanie go na nadejście zimy. Działania są konsultowane z Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.

Wydane w styczniu pozwolenie zezwala na budowę pełnowymiarowego boiska (105x68 m) z trybunami oraz przebudowę istniejącego budynku na centrum edukacyjno-sportowe dla dzieci. Ma się w nim znaleźć również izba pamięci poświęcona historii klubu sportowego KS Gedania. Powstać ma też 46 miejsc postojowych przed budynkiem oraz 10 w zatoce przy ul. Kościuszki. Przebudowa zatoki na odcinku sąsiadującym z działką stanowi część projektu. W maju wojewoda pomorski Dariusz Drelich utrzymał pozwolenie na budowę w mocy prawnej.

Jest porozumienie pomiędzy Kaczyńskim i Ziobrą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie