Sławomir N., były polityk PO, zatrzymany przez CBA. Oto komentarze w tej sprawie, nie tylko polityków. „To nie zarzuty stanowią o sprawie”

Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska
Sławomir N. został zatrzymany przez CBA w poniedziałek, 20.07.2020 r. rano Marek Szawdyn/Polska Press
Nie milkną echa zatrzymania Sławomira N., byłego polityka Platformy Obywatelskiej. W poniedziałek 20.07.2020 r. rano funkcjonariusze CBA z Delegatury w Gdańsku zatrzymali trzy osoby podejrzewane o korupcję oraz działanie w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Wśród nich znalazł się właśnie Sławomir N. – były poseł na Sejm RP, były Minister Transportu i były Szef Państwowej Służby Dróg Samochodowych Ukrainy – Ukravtodor. Oto komentarze w tej sprawie, nie tylko polityków. – To nie zarzuty stanowią o sprawie, tylko materiał dowodowy – mówi były prokurator krajowy. 

Zatrzymanie Sławomira N. Komentarze

Janusz Kaczmarek, były prokurator krajowy i adwokat

Janusz Kaczmarek – były prokurator krajowy i adwokat mówi, że z przekazów medialnych wynika, iż mamy do czynienia z bardzo poważnymi zarzutami natury gospodarczo-biznesowej.

– Ale to nie zarzuty stanowią o istocie sprawy, tylko materiał dowodowy. Jego pierwszej oceny dokona sąd, jeśli prokuratura wystąpi z wnioskiem o środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – tłumaczy.

I dalej mówi: – W tej sprawie razi mnie jednak to, że niektóre media już wydały wyrok, już osądziły zatrzymanego, nie dając mu możliwości obrony. Przecież poza tym, że mają być stawiane zarzuty, o dowodach nic nie wiemy. Nie wiadomo, czy są informacje o przepływach finansowych, czy o tej sprawie mówią źródła osobowe, czy były stosowane jakieś podsłuchy, które mogą uzupełnić wiedzę dowodową?  To są pytania niezwykle istotne, na które nie znamy odpowiedzi.

Czytaj także

Na to nakłada się jeszcze, zdaniem Janusza Kaczmarka, sytuacja polityczna na Ukrainie.

– Obecny prezydent Ukrainy, który wygrał wybory nośnymi hasłami antykorupcyjnymi i hasłami wzmożenia gospodarczego, ma dzisiaj polityczne trudności i próbuje rozliczać ekipę poprzedniego prezydenta Poroszenki, do której w pewnym sensie zaliczał się Sławomir N. Podsumowując,

do takiego medialnego, sterowanego wręcz sukcesu służb, staram się podchodzić ostrożnie, bez oceny materiału dowodowego i oceny sytuacji politycznej również. Bo ona także może mieć jakiś wpływ na sprawę – kończy rozmowę.

Marek Biernacki, poseł

Poseł Marek Biernacki, były minister spraw wewnętrznych i administracji: – To była operacja międzynarodowa, polsko-ukraińska. Jakieś standardy powinny być więc zachowane. Ale to zdarzenie będę mógł wstępnie ocenić po spotkaniu komisji do spraw służb specjalnych, na której będzie obecny szef CBA, która dokonała tego zatrzymania. Komisja zbiera się w najbliższą środę i, oprócz sprawozdania z wykonania budżetu tej instytucji, będzie też informacja na temat tego zatrzymania – wyjaśnił.

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu też ostrożnie podchodzi do sprawy: – Zastanawiam się, czy w takich sprawach nie można człowieka, po prostu, wezwać do prokuratury, tylko trzeba mu wchodzić rano do domu? Za mało jednak wiem, żeby komentować samo zatrzymanie. Od wydawania wyroków są sądy. Mam jednak z próbą oceny tej sytuacji pewien problem, związany z tym, że nasze służby specjalne i prokuratura są upolitycznione. I kiedy myślę o aferach typu Srebrna, czy tych związanych z zakupem maseczek i respiratorów, to tam jakoś specjalnego zaangażowania i działania służb nie widać – mówi.

Barbara Nowacka, posłanka Koalicji Obywatelskiej

Podobną ostrożność zastrzega Barbara Nowacka – posłanka Koalicji Obywatelskiej, tłumacząc jedynie: – Po pierwsze, zaufanie do prokuratury pana Zbigniewa Ziobry i jej szczególne używanie w sprawach politycznych jest, niestety, powszechnie znane. A po drugie, dziwnym przypadkiem, do tego zatrzymania dochodzi tydzień po wyborach prezydenckich. Trudno nie mieć podejrzeń, że ten czas nie jest przypadkowy i że to jeden z elementów dokręcania śruby wszelkiej maści politykom opozycji, także tym byłym, co PiS zapowiadał – kończy swoją wypowiedź.

Czytaj także

Artur Dziambor, poseł Konfederacji

Artur Dziambor, poseł Konfederacji: – Nie znamy szczegółów. Wiemy tylko, że chodzi o lata, które Sławomir N. spędził poza polską polityką i polskimi granicami. Nie jest to więc rozliczenie jego działalności jako ministra transportu w Polsce, czyli

kolejny raz nie jest to rozliczenie jakiegokolwiek przekrętu ze strony Platformy Obywatelskiej. Tylko jest to coś, co jak rozumiem, nasze służby musiały wykonać w imieniu służb ukraińskich.

– Czekam na szczegóły i na to, jak zakończy się to zatrzymanie. Bo może się okazać, że Sławomir N. złożył stosowne wyjaśnienia i pojechał do domu.

– W Polsce on zakończył karierę przez to, że nie wpisał zegarka do oświadczenia, co wyglądało absurdalnie. A tu nagle okazuje się, że jeszcze bierze udział w jakiejś aferze korupcyjnej. Ciekawe, ale czekam na szczegóły i dowody. Bo w chwili kiedy rozmawiamy, mamy tylko doniesienie medialne. Zatrzymanie nie upoważnia nas do ferowania jakichkolwiek wyroków – zakończył.

Masz informacje? Redakcja Dziennika Bałtyckiego czeka na #SYGNAŁ

Litwa, Łotwa i Estonia przywraca obostrzenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie