Skrajnie trudna sytuacja w pomorskich szpitalach. Placówki występują o zatrudnienie obcokrajowców

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Prawie 1700 zakażeń na Pomorzu dziennie oznacza, że za dwa tygodnie do szpitali może trafiać nawet 170-200 pacjentów każdego dnia. Tymczasem już teraz sytuacja w szpitalach jest skrajnie trudna. Praktycznie nie ma już wolnych miejsc, a planowane poszerzenie bazy łóżkowej zależy od tego, czy znajdą się lekarze i pielęgniarki do pracy w oddziałach covidowych. Nadzieją są pracownicy z Ukrainy i Białorusi. - Wystosowaliśmy pismo, które najpóźniej w piątek trafi do dyrektorów wszystkich szpitali w województwie. Informujemy w nim jaka jest procedura zgłaszania potrzeb dotyczących zatrudniania lekarzy spoza Unii Europejskiej - mówi dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki. - Każda pomoc medyczna lekarzy ze wschodu jest bardzo potrzebna.

Sytuacja ze środy, 17 marca. Praktycznie wszystkie szpitale specjalistyczne informują o braku miejsc.- W szpitalu tymczasowym AmberExpo zajętych jest 66 łóżek, w tym 56 na oddziale wewnętrznym i 10 na intensywnej terapii - mówi dr Piotr Kobzdej, pełnomocnik wojewody ds.organizacji szpitali tymczasowych i Narodowego Programu Szczepień.

- W szpitalu tymczasowym w Sopocie leży 46 pacjentów, zostało dziesięć wolnych łóżek 56. W środę zapadła decyzja o powiększeniu bazy sopockiego szpitala do 100 łóżek, w tym 16 intensywnej terapii, ustalane kwestie związane z kadrą medyczną.

- W szpitalu w AmberExpo jest zgoda na uruchomienie 188 łóżek - dodaje

Jerzy Karpiński, dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego. - Wiemy jednak, że największy problem jest z personelem. Nie można kierować tam personelu z innych szpitali, bo we wszystkich szpitalach jest bardzo trudna sytuacja. Jeżeli chorych będzie przybywać, możemy spodziewać się sytuacji niestandardowych.Jeśli obecnie lekarz i dwie pielęgniarki zajmują się 20 chorymi na oddziale, to niedługo może być tych chorych 40, a nawet 60.

Nic dziwnego, że w trudnej sytuacji pomorskie placówki zaczynają szukać personelu medycznego u naszych wschodnich sąsiadów. W listopadzie ub.roku w tzw. ustawie "covidowej" uchylono furtkę dla zagranicznych lekarzy pochodzących spoza Unii Europejskiej. Nie będą musieli już nostryfikować dyplomów, odbyć stażu podyplomowego, składać egzaminu lekarskiego.

Ukraińscy pracownicy medyczni są na naszym rynku od kilku lat, choć pracują nadal poniżej swoich kwalifikacji. Z kolei sytuacja polityczna na Białorusi sprawiła, że coraz więcej medyków z tego kraju ucieka przed represjami na zachód. Wielu zostaje w Polsce i tu szuka pracy. A raczej, ostatnio, jest przez pracę poszukiwana.

Nowe restrykcje na Pomorzu od 13.03.2021 roku! Drastyczny wz...

- Część osób z Ukrainy i Białorusi już u nas pracuje - twierdzi Katarzyna Brożek, rzeczniczka spółki Copernicus. - W swojej ojczyźnie byli lekarzami i pielęgniarkami, w naszym szpitalu wykonują zawód salowych. Złożyliśmy im oferty z zapytaniem, czy by nie chcieli pracować w swoim zawodzie w naszym szpitalu. Czekamy na odpowiedzi. Równocześnie także będziemy próbować także na portalach pośredniczących w znalezieniu pracy.

Jeszcze bliżej zatrudnienia pracowników medycznych ze wschodu jest spółka Szpitale Pomorskie, która oprócz placówek w Gdyni i Wejherowie prowadzi także szpital zakaźny w Gdańsku.

- Kilkanaście osób - lekarzy i pielęgniarek - złożyło wnioski do Ministerstwa Zdrowia wraz z naszymi deklaracjami o chęci zatrudnienia - potwierdza Małgorzata Pisarewicz, rzeczniczka Szpitali Pomorskich. - Czekamy na decyzję resortu.Rynek jest trudny, będziemy więc poszukiwać pracowników z Ukrainy i Białorusi.

Nieoficjalnie słyszę, że kluczowy problem to oczekiwanie na zgodę ministra. Pomorscy urzędnicy wywierają presję na szybką odpowiedź ministerstwa, o pochylenie się nad wnioskiem Szpitali Pomorskich poprosił w resorcie wojewoda.

Do końca tygodnia do dyrektorów pomorskich szpitali trafi informacja o procedurze zgłaszania potrzeb dotyczących zatrudniania lekarzy spoza Unii Europejskiej. Równocześnie także trwają prace nad ułatwieniem drogi do pracy w szpitalach dla chętnych medyków ze wschodu.

- Staramy się, by pełna informacja dotarła do pojedynczych osób zainteresowanych pracą lekarza i pielęgniarki, które zgłaszają się do Wydziału ds. Cudzoziemców - mówi dr Piotr Kobzdej. - Chcemy, żeby czekała na nich przetłumaczona już informacja w sprawie procedury.

Lockdown Pomorskie. Pierwszy dzień zaostrzenia restrykcji na...

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie