Sen jest niezbędny. Jak wpływa na nas jego niedobór?

Paula GoszczyńskaZaktualizowano 
Zanim skorzystamy z pomocy lekarza, warto przyjrzeć się bliżej swoim przyzwyczajeniom
Zanim skorzystamy z pomocy lekarza, warto przyjrzeć się bliżej swoim przyzwyczajeniom pixabay.com
Z badań wynika, że problemy ze snem ma w Polsce już prawie 30 procent kobiet i 19 procent mężczyzn. Dlaczego coraz więcej osób nie może spać i jak temu zaradzić?

Jak podkreśla Jan Latała, specjalista psychiatrii, nie ma jednej definicji bezsenności. - Pod tym pojęciem możemy rozumieć to, że nie możemy w ogóle zasnąć, że budzimy się kilkanaście razy w ciągu jednej nocy, a także to, że otwieramy oczy nad ranem i nie ma mowy o ponownym zaśnięciu. Wszystkie te stany, jeśli powtarzają się co noc, mogą być przyczyną ciągłego zmęczenia, niepokoju i zdenerwowania - informuje lekarz.

Dlaczego śpimy źle?

Okazuje się, że bezsenne noce często poprzedzają początek zaburzeń psychicznych, jak choćby depresji. - Problemy ze snem mogą być skutkiem stresującego trybu życia, problemów ze zdrowiem fizycznym, reakcją na kłopoty rodzinne, bezrobocie, nadmiar obowiązków czy rozwód. Bezsenność może pojawić się wtedy, gdy ktoś pracuje na zmiany lub często przekracza strefy czasowe. Dość często zaburzenia snu występują u osób w podeszłym wieku - wymienia specjalista.

Bardzo ważna higiena snu

Zanim skorzystamy z pomocy lekarza, warto przyjrzeć się bliżej swoim przyzwyczajeniom. - Niewskazane są częste drzemki w ciągu dnia, udawanie się na spoczynek i wstawanie o różnych porach, picie alkoholu i palenie przed snem, używanie łóżka do innych czynności niż spanie. Jedzenie, obmyślanie planów, czytanie, oglądanie telewizji nie są dobre. Trzeba też pamiętać o tym, że jak obudzimy się w środku nocy, to lepiej przejść się po mieszkaniu, napić się mleka, przeczytać kawałek książki, niż tkwić w łóżku i zamartwiać się tym, że nie śpimy - radzi doktor Latała.

Ważna jest również liczba godzin poświęconych na sen, jednak jest to kwestia indywidualna. Jedni wysypiają się tylko po ośmiu godzinach, inni są gotowi do działania po pięciu. - 1 procent populacji potrzebuje mniej niż 5 godzin snu i nie towarzyszy im po tak krótkim odpoczynku złe samopoczucie. Nie stanie się tak w przypadku pozostałych osób - informuje Jan Latała.

Leczyć czy nie?

- Celem leczenia jest poprawa samopoczucia i sprawności za dnia, a także zapobieganie utrwaleniu się objawów. Na pewno istotne jest to, aby rozpoznać, czym bezsenność mogła zostać spowodowana, choć nie zawsze jest to łatwe - podkreśla specjalista. - Jeśli ktoś ma depresję i jej konsekwencją jest brak snu, to najpierw trzeba leczyć chorobę podstawową, a dopiero potem jej skutki. Jak ustąpi depresja, to pacjent będzie lepiej spał. Na pewno nie można dopuścić do tego, żeby z powodu niespania doszło do wyczerpania organizmu. Lepiej przez jakiś czas brać leki nasenne, a jednocześnie starać się rozwiązywać problemy, które bezsenność wywołały. Czasem danego problemy nie da się usunąć, wtedy dla własnego dobra trzeba zmienić podejście do niego - dodaje.

Rozdrażnienie, ale i choroby serca

Choć bezsenność często jest bagatelizowana, to może prowadzić do szeregu konsekwencji. - Jak człowiek źle śpi, staje się rozdrażniony, zaczyna mieć kłopoty z pamięcią, koncentracją, gorzej pracuje, może popełniać częściej błędy, ma większe problemy z prowadzeniem samochodu, nauką. To skutki psychiczne. Ale są też fizyczne. Tacy pacjenci są bardziej narażeni na choroby serca, nadciśnienie, wystąpienie cukrzycy. Kolejne to skutki społeczne. Bezsenność jest znacznym obciążeniem dla całego społeczeństwa. Niezdolność do jakiegokolwiek działania i liczba dni spędzonych w łóżku w takim wypadku wzrasta dwukrotnie, a koszty opieki podstawowej o 25 procent - mówi lekarz.

Niestety, wciąż nie istnieją leki, które zdziałałyby cuda w przypadku bezsenności. - Mamy coraz lepsze medykamenty, ale nie ma idealnych. Nadal trwają poszukiwania leku o jak najlepszych właściwościach. Dotychczas stosowane wywołują pewne skutki uboczne i nie dają pełnowartościowego snu. Z czasem możemy się do nich przyzwyczaić i trzeba będzie brać większe dawki, żeby w ogóle zasnąć. Dlatego lepiej robić przerwy w ich braniu i pracować nad stanem naszego zdrowia psychicznego. Gdy będziemy mieli bardziej przyjazny stosunek do świata, będziemy umieli się godzić z porażkami, z niespełnionymi marzeniami, stawiać sobie realistyczne cele, wtedy będziemy lepiej spać - przyznaje doktor.

Zasady higieny snu i kontrola bodźców

- Wstawaj zawsze o tej samej porze.

- Unikaj kofeiny, nikotyny i alkoholu w ciągu 4-6 godzin przed snem.

- Unikaj ciemnych pomieszczeń w ciągu dnia.

- Unikaj w godzinach wieczornych silnego światła, w tym też pochodzącego od ekranu komputerowego i telewizyjnego.

- Unikaj drzemek w ciągu dnia.

- Regularnie podejmuj w godzinach popołudniowych aktywności wiążące się z wysiłkiem fizycznym.

Wideo

Materiał oryginalny: Sen jest niezbędny. Jak wpływa na nas jego niedobór? - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Renata

Kiedy udałam się do lekarza po środki nasenne polecił mi sprawdzić jak zioła zadziałają na mnie, doradził, że indywidualnie dobrane propocje ziół mają działanie terapetyczne i potrafią zdziałać cuda. Nie wierzyłam, ale postanowiłam spróbować i okazało się że spośród wielu herbatek ziołowych znalazłam tą która mi pomaga - herbatka ziołowa od Malwy. Piję codziennie 1 filiżankę przed snem i śpię jak dziecko.

L
Lidka

Mnie pomogły herbatki ziołowe od polskiej Malwy. "Spokój i relaks" i "na spokojny sen", ziołowa komninacja w odpowiednich proporcjach pomogła mi w trudnych momentach mojego życia.

Dodaj ogłoszenie