Rumia: Właściciele domów podważają wycenę działek. Będą odwołania po wywłaszczeniu

Anna Rembowska, Joanna Kielas
By zacząć budowę długo oczekiwanej drogi z Rumi do Wejherowa, stanowiącej alternatywę dla krajowej "szóstki", odebrano im ziemię. Mieli otrzymać odszkodowania - tyle że ich wysokość dla wielu jest nie do przyjęcia. Z decyzji rzeczoznawcy wynika, że metr kw. działki budowlanej wyceniono na 105 zł.

- To skandalicznie mało - mówią mieszkańcy Rumi i Redy. Blisko stu z nich musiało oddać część swojej działki, by mógł powstać ciąg ulic Cegielniana - Leśna. Pozwolenie na budowę drogi starosta wejherowski wydał już w lipcu ubiegłego roku, a 13 sierpnia 2010 roku decyzja się uprawomocniła.

Według ustawy, na podstawie której właścicielom odebrano działki, w ciągu 30 dni powinni oni otrzymać pismo z informacją o wysokości odszkodowania. Decyzja dotarła do nich dopiero w lutym, w dodatku nie do wszystkich. Jednak nie zwłoka najbardziej ich dotknęła, ale kwota, jaką im zaproponowano za utracone działki.

- Nie mogę pojąć, jak wartość działki budowlanej można oszacować na niewiele ponad 100 złotych [za metr kw. - dop. red.] - mówi pani Teresa z Rumi. - Na pewno będę się odwoływała od decyzji, a wielu moich sąsiadów też chce to zrobić.

Od momentu otrzymania decyzji byli właściciele mają tylko 14 dni na zgłoszenie roszczeń. Jeśli tego nie uczynią, to zostanie to potraktowane jako zgoda. - Nie mamy sygnałów od właścicieli działek przy ulicy Leśnej o kłopotach związanych z wysokością zasądzonego odszkodowania - mówi Krzysztof Krzemiński, burmistrz Redy. - Z mojej wiedzy wynika, że wszyscy mieszkańcy powinni już stosowną decyzję otrzymać i w większości jej nie kwestionują.

Marek Panek, sekretarz Starostwa Powiatowego w Wejherowie, tłumaczy, skąd wynikają tak niskie kwoty odszkodowań. - Orzecznictwo idzie w tym kierunku, by działki odbierane pod budowę drogi wyceniać nie jak działki budowlane, ale jak grunty drogowe - mówi. - W tym miejscu przecież nie powstanie żaden obiekt, z którego można by czerpać profity, ale droga użyteczności publicznej. A wycenę przeprowadził niezależny rzeczoznawca.

Będą zażalenia
Wielu niezadowolonych z wyceny właścicieli działek zapowiada odwołania.
Od momentu otrzymania decyzji o kwocie rekompensaty właściciele mają 14 dni na złożenie zażalenia. W takim wypadku o wysokości odszkodowania zdecyduje sąd, gdyż urzędnicy nie mogą w trybie administracyjnym zmienić kwoty przyznanej przez rzeczoznawcę. Odszkodowania będą wypłacane, gdy wszystkie roszczenia zostaną rozpatrzone. Do tego czasu najprawdopodobniej pieniądze zostaną zdeponowane w sądzie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie