reklama

Rumia: Do kasy wpłynie 40 mln zł mniej niż planowano

Marcin LangeZaktualizowano 
Urząd Miasta Rumi
Urząd Miasta Rumi Tomasz Bołt/ Archiwum
O ponad 40 mln zł mniejsze niż planowano będą tegoroczne wpływy do kasy Rumi. Władze miasta, aby ratować sytuację, planują szereg oszczędności. Zamierzają także zaciągnąć 12 mln zł kredytu.

Niewielka część brakujących 40 milionów to mniejsze niż planowano wpływy z podatku CIT i PIT. Przede wszystkim jednak miastu nie udało się znaleźć chętnych na zakup zaplanowanych w tym roku do sprzedaży nieruchomości. A środki, które Rumia miała z tego tytułu uzyskać, czyli właśnie ok. 40 mln zł, zapisano w budżecie po stronie dochodów.

Władze Rumi i Rada Miejska wzajemnie obarczają się odpowiedzialnością za tą sytuację. - Radni większościowej koalicji PiS i Klubu Radnych Niezależnych stworzyli wirtualny budżet i takie są efekty - twierdzi Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi. - Rynek nieruchomości załamał się w tym roku i sprzedać działek się nie udało. Tym bardziej, że radni podnosili ceny wywoławcze do niebotycznych rozmiarów.

- To fakt, że ceny niektórych nieruchomości podwyższyliśmy, ale nie każdej. Gdyby sprzedać wszystkie działki po cenie rzeczoznawcy, miasto uzyskałoby tylko 8,8 mln zł. Pytam się w takim razie, gdzie jest pozostałe 30 mln zł - ripostuje Witold Reclaf, przewodniczący Rady Miejskiej (PiS). - Zresztą to burmistrz miasta zaproponowała wprowadzenie do tegorocznego budżetu po stronie dochodów 41 mln zł ze sprzedaży nieruchomości twierdząc, że ten plan zostanie zrealizowany. Po ośmiu miesiącach okazuje się jednak, że pieniędzy nie ma. Jesteśmy gotowi do rozmów w tej sprawie, ale musi to być rozmowa merytoryczna.

Aby ratować budżet, władze Rumi planują szereg oszczędności. Między innymi chcą zmniejszyć o około 6 mln zł wydatki na budowę dróg gminnych, a o 7 mln zł nakłady na wykup gruntów pod budowę nowego ratusza. Cięcia mają dotknąć także planowaną rozbudowę cmentarza komunalnego, nakładów na funkcjonowanie magistratu oraz budowę kanalizacji w Białej Rzece.

Miasto planuje zaciągnąć 12 mln zł kredytu. - Na realizowane inwestycje mamy zabezpieczone środki, jednak na kolejne już nie - przyznaje Elżbieta Rogala-Kończak. - Jeśli Rada Miejska pozwoli zaciągnąć nam kredyt, to będziemy budować kolejne ulice. Jeśli chodzi o wykup gruntów pod ratusz, to i tak tych pieniędzy w tym roku nie wydamy, więc nie ma sensu pozostawiać tego zapisu w budżecie.

Wszystko wskazuje jednak na to, iż Rada Miejska nie zgodzi się na ograniczenie inwestycji drogowych oraz wstrzymanie wykupu gruntów pod ratusz.

- Jak coś idzie nie po myśli pani burmistrz, to niejako za każdym razem szantażuje się nas, że wstrzymane będą inwestycje drogowe i dotyczące ratusza, twierdzi Witold Reclaf. - My na zmniejszenie nakładów na te przedsięwzięcia się nie zgodzimy. Na tę chwilę nie zgadzamy się również na zaciągnięcie kredytu przez miasto, ponieważ środki te w tym roku i tak nie zostałyby wydane, o czym zresztą poinformował nas skarbnik miasta.

96,4 mln tylko tyle złotych, zamiast zaplanowanych początkowo w budżecie 137,2 mln zł, wyniosą tegoroczne dochody Rumi.

Wydatki miasta w 2009 roku przekroczą 131 milionów złotych.

Deficyt sięgnie 34,7 mln zł

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie