Roman Nowosielski, jeśli wygra, zrzeknie się wynagrodzenia

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
- Nie interesuje mnie kariera, chcę pracować - mówi Nowosielski
- Nie interesuje mnie kariera, chcę pracować - mówi Nowosielski Szymon Szadurski
Udostępnij:
Jeden z najbardziej znanych prawników w Polsce, Roman Nowosielski, powalczy o mandat senatora w powiecie gdyńskim i puckim. Startuje z listy "Obywatele do Senatu", popiera go prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. W ostatni czwartek zainaugurował na gdyńskim skwerze Kościuszki swoją kampanię.

- Nie interesuje mnie kariera polityczna, chcę być senatorem, żeby pracować i reprezentować interesy mieszkańców. Nie będę zawodowym politykiem, działalność w Senacie będę łączył z prowadzeniem kancelarii adwokackiej. W związku z tym zrzeknę się wynagrodzenia, przysługującego parlamentarzyście - obiecuje Nowosielski.

Wszystko na temat wyborów 2011

Roman Nowosielski dodał, że nie podoba mu się praca Senatu w mijającej kadencji.
- Izba ta nie stoi na straży prawa i aprobuje złe przepisy - mówi. - Zamiast odrzucać prawo naruszające swobody obywatelskie, wyrażała na to zgodę. Jako przykłady przywołać mogę zmiany w prawie budowlanym, zakwestionowane potem w całości, wręcz zmiażdżone przez Trybunał Konstytucyjny, czy bulwersujące opinię publiczną tematy opłat za przedszkola oraz finansowania służby zdrowia. Po wyborze na swoje stanowiska senatorzy tracą też kontakt z wyborcami, którzy na nich głosowali, nie dbają o ich interesy. Gdzie byli przedstawiciele z naszego regionu, gdy samorządowcy walczyli z nieprzemyślanymi pomysłami ministra finansów Jacka Rostowskiego, ograniczającego wydatki samorządów? Dlaczego nie wsparli gdyńskiej służby zdrowia, gdy groziła nam likwidacja oddziałów kardiologii i onkologii w naszych szpitalach?

Popierający Nowosielskiego Wojciech Szczurek nie ma wątpliwości, iż mecenas jest znakomitym kandydatem na senatora.

Oceń pomorskich posłów i senatorów

- W Senacie potrzebni są ludzie, którzy będą głosowali nie według instrukcji partii politycznych, lecz zgodnie z własnym sumieniem - mówi Wojciech Szczurek. - Mecenas Nowosielski jest bez wątpienia taką niezależną osobą. Znam go od 20 lat. Jeszcze za czasów rządów w mieście Franciszki Cegielskiej pomagał on budować samorząd obywatelski. Potem skutecznie walczył w imieniu gdyńskiego pogotowia ratunkowego o należne pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Czytaj również:
WYBORY 2011: Jak rozwiązać problemy na kolei. Propozycje partii
WYBORY 2011: Co obiecują partie w sprawie naszych dróg?
WYBORY 2011: Co sądzą partie na temat GMO

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Spora przewaga PiS nad KO - sondaż

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edmund Chabowski
"Roman Nowosielski dodał, że nie podoba mu się praca Senatu w mijającej kadencji.
- Izba ta nie stoi na straży prawa i aprobuje złe przepisy - mówi. - Zamiast odrzucać prawo naruszające swobody obywatelskie, wyrażała na to zgodę".
Powyższy cytat jest niesłychaną hipokryzją. Jego kancelaria prowadzi obsługę prawną Gdańskich Inwestycji Komunalnych i prawnik z tej kancelarii kieruje fabrykowaniem dokumenów na tuszowanie zakupów z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Wszystkie instytucje kontrolne i on o tym wiedzą i wszyscy oni boję się zwrócić uwagę panu nie daj Boże przyszłemu senatorowi. Funkcja senatora jeszcze bardziej utrudni dochodzenie do sprawiedliwości i jak widać z jego deklaracji chce być senatorem nawet bez wynagrodzenia. Nie dam sie zwieść prawdziwym intencjom. Tu nie chodzi o stanie na straży prawa. Tu chodzi o parasol ochronny nad jego kancelarią. Ostatnio w celu poparcia tego senatorskiego zamiaru chciał wykorzystać nawet sprawę katyńską, ale z tego nic nie wyszło, ponieważ Prezydent Lech Wałęsa odmówił udziału w tej agitacji.
o
obserwator
pewnie nie chce być senatorem zawodowym, pensja 10 tys to za mało dla niego. Nie trzeba było tego powiedzieć w ten sposób.
o
obserwator
pewnie nie chce być senatorem zawodowym, pensja 10 tys to za mało dla niego. Nie trzeba było tego powiedzieć w ten sposób.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie