Rolnicy chcą szybszych wypłat odszkodowań za pola przejęte pod budowę S7

Tomasz Chudzyński
Pierwszy raz żuławscy rolnicy spotkali się z drogowcami w połowie kwietnia. Dyskusja była pełna emocji
Pierwszy raz żuławscy rolnicy spotkali się z drogowcami w połowie kwietnia. Dyskusja była pełna emocji Tomasz Chudzyński
Kolejną rundę rozmów z przedstawicielami Urzędu Wojewódzkiego i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadają żuławscy rolnicy. Do dyskusji ma dojść tuż po Nowym Roku, we wtorek, 5 stycznia, w żuławskiej miejscowości Jazowa. Rolnicy domagają się przyspieszenia wypłat rekompensat za grunty przejęte pod budowę drogi szybkiego ruchu S7, na odcinku przebiegającym przez Żuławy, od Koszwał, przez Nowy Dwór Gdański do miejscowości Kazimierzowo.

- Organizujemy to spotkanie, bo ludzie się niepokoją - mówi Andrzej Sobociński, żuławski rolnik, organizator spotkania w Jazowej. - Inwestycja trwa, tymczasem wielu rolników, od których grunt jest przejmowany, nie wie, ile dostaną odszkodowania. Nie wiedzą też, kiedy to nastąpi, czy już nastąpiło. Niektórzy czują się skrzywdzeni, bo za tereny, które nie są już ich własnością, zostały wyłączone z gospodarowania, naliczono im podatek rolniczy. Problemem jest też wycena gruntów, której przecież nie znamy. Znakomita ziemia na Żuławach jest na wagę złota. Obawiamy się zbyt niskich wycen.

 

Polub Strefę AGRO Pomorskie na Facebooku!

 

Zaznaczmy, na trasie 40-kilometrowego odcinka S7 znalazło się kilkadziesiąt prywatnych nieruchomości - jednorodzinnych i wielorodzinnych budynków mieszkalnych i gospodarczych. Wszystkie zostały już wyburzone, mieszkańcy zostali wysiedleni. M.in. w Starych Babkach pod Nowym Dworem Gdańskim zniknęło 2/3 wsi. Nieruchomości te zostały wycenione przez rzeczoznawców GDDKiA, ich właścicielom przedstawiono propozycje odszkodowań. Większość zgodziła się z wysokością finansowych rekompensat. Ci, którym one nie odpowiadały, mieli prawo odwołać się do wojewody. Wyznaczeni przez niego rzeczoznawcy ponownie szacowali majątek i przedstawiali kolejne  propozycje (zazwyczaj wyższe o kilkanaście tys. od tych proponowanych przez GDDKiA). Podobne procedury odszkodowawcze mają miejsce przy gruntach rolniczych. Tymczasem rolnicy skarżą się, że wycenianie areałów, przejętych już przez Skarb Państwa latem tego roku (kiedy rozpoczęła się inwestycja), trwa bardzo wolno. Warto dodać, że przejętych zostało na trasie całej inwestycji około 1500 działek rolniczych. Niektóre z gruntów zaplanowanych do przejęcia liczą 30-40 arów, ale są też większe - od hektara do nawet... 4,6 ha.

 

- Niestety, spełnia się chyba scenariusz, o jakim mówiliśmy na wcześniejszym spotkaniu. Obawiamy się, że dostaniemy pieniądze już po tym, kiedy budowa S7 się zakończy - mówi Andrzej Sobociński. - Chcielibyśmy oczywiście tego uniknąć. Będziemy żądać przyspieszenia procedur i wypłaty odszkodowań.

 

Dodajmy - budowa żuławskiego odcinka S7 ma się zakończyć pod koniec 2018 roku. Inwestycja, w czasie której powstanie dwupasmowa trasa, z blisko 40 obiektami mostowymi, ma kosztować 3,4 mld zł.
 

[email protected]
 

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie