Rio 2016: Polscy piłkarze ręczni rozpoczynają grę o marzenia

Paweł Hochstim, Rio de JaneiroZaktualizowano 
Bartosz Jurecki osiem lat temu w Pekinie był bliski awansu do  półfinału. W niedzielę rozpocznie swoje drugie igrzyska w życiu
Bartosz Jurecki osiem lat temu w Pekinie był bliski awansu do półfinału. W niedzielę rozpocznie swoje drugie igrzyska w życiu Andrzej Szkocki
Osiem lat temu w Pekinie polscy piłkarze ręczni byli o krok od awansu do strefy medalowej. Czy w Rio de Janeiro są w stanie wywalczyć krążek?

- Mamy jeszcze ostatni trening, by poprawić naszą dyspozycję. Zrobimy wszystko, by dojść do dobrej formy na pierwszy mecz - mówi trener polskich szczypiornistów Tałant Dujszebajew. Trzykrotny medalista olimpijski - mistrz z reprezentacją Wspólnoty Niepodległych Państw w 1992 r. oraz brązowy medalista z hiszpańskim zespołem w 1996 i 2000 r. - nie ukrywa, że przed rozpoczęciem igrzysk nie brakuje mu problemów. A najważniejszy nazywa się: Michał Jurecki.

„Dzidziuś” to jeden z liderów polskiej kadry, ale ma kłopoty ze zdrowiem. Z tego powodu nie wziął udziału w jedynym oficjalnym treningu drużyny w Arenie Przyszłości, czyli hali meczowej w Parku Olimpijskim.

- Nie do końca zdrowy jest Michał Jurecki, ale problemy mają także Piotrek Chrapkowski [oficjalny rezerwowy - red.] i Przemek Krajewski. Czy jest niebezpieczeństwo, że Michał nie zagra z Brazylią? Nie wiemy niestety, a ja nie jestem lekarzem - powiedział Dujszebajew.

Biało-czerwoni trafili do teoretycznie słabszej grupy i podobnie jak siatkarze najtrudniejsze zadanie będzie ich czekać najprawdopodobniej w ćwierćfinale. Już pierwszy mecz będzie trudny, bo zespół Dujszebajewa zmierzy się z gospodarzami igrzysk, Brazylijczykami.

- To młody zespół, ale z doświadczonymi zawodnikami, taka mieszanina. Grają w dobrych europejskich klubach, w Lidze Mistrzów i silnych ligach krajowych i są naprawdę wymagającym przeciwnikiem - mówi trener.

Najbardziej doświadczonym graczem brazylijskiej drużyny jest bramkarz Maik Santos, jedyny gracz zespołu, który ma już za sobą olimpijski debiut, bo osiem lat temu grał w Pekinie, gdzie Brazylijczycy zostali sklasyfikowani na przedostatnim miejscu. Dziś jednak to zespół silniejszy, który w dodatku wystąpi przed własną publicznością. Sześciu spośród dziesięciu graczy występujących w Europie gra w lidze hiszpańskiej, ale szczególnie jeden z Brazylijczyków jest dobrze znany polskim graczom - to José Toledo, rozgrywający Orlenu Wisły Płock. Kontuzja wyeliminowała z gry w igrzyskach najlepszego strzelca w historii brazylijskiej reprezentacji Felipe Ribeiro.

Wprawdzie piłka ręczna w Brazylii nie może dorównywać popularnością piłce nożnej czy siatkówce, ale i tak biletów na niedzielny mecz już nie ma, co oznacza, że na trybunach zbudowanej tylko na igrzyska tymczasowej hali zasiądzie około dwunastu tysięcy kibiców, w zdecydowanej większości kibicujących Brazylijczykom. Hala zresztą może sprawiać problemy zespołom, bo jest bardzo kolorowa, co może powodować kłopoty z koncentracją przy rzutach.

- Nie przejmujemy się tym, my skupiamy się wyłącznie na tym, co jest na boisku. A ono wszędzie jest identyczne - dodaje Dujszebajew.

Brazylijczycy liczą, że ich drużyna osiągnie najlepszy wynik w historii swoich występów na igrzyskach olimpijskich. Do tej pory czterokrotnie grali w najważniejszej imprezie sportowej świata, ale ani razu nie udało im się awansować do ćwierćfinału. Dużo większe nadzieje pokładane są w żeńskiej reprezentacji, która trzy lata temu zdobyła w Serbii mistrzostwo świata.

- Mimo że ten zespół nie ma takiej samej presji jak drużyna żeńska, to ma jednak wielką chęć przejścia do historii. W składzie jest wielu debiutantów olimpijskich, którzy są bardzo głodni sukcesów - mówi pracujący z brazylijskim zespołem psycholog Anahy Couto. A bramkarz Santos dodaje, że najważniejsze jest, by zachować koncentrację w trakcie pobytu w wiosce olimpijskiej.

- Robimy wszystko co w naszej mocy, by zapisać się w historii. Czyli zdobyć medal - odważnie mówi 35-letni bramkarz Brazylijczyków.

Polacy o swoich nadziejach mówią spokojniej, choć przecież podstawy do gry o olimpijski krążek mają dużo większe. Biało-czerwoni są aktualnym brązowym medalistą mistrzostw świata, a w składzie mają wiele uznanych w świecie gwiazd. W dodatku trzon kadry stanowią gracze Vive Tauronu Kielce, który w tym sezonie wygrał rozgrywki najważniejszej w Europie Ligi Mistrzów. W trakcie godzinnego treningu w Arenie Przyszłości było widać, że są bardzo skoncentrowani.

Pierwsze spotkanie Polaków w Rio rozpocznie się o godz. 21.40 i będzie transmitowane w TVP2. Jeśli polscy siatkarze szybko wygrają z Egiptem - ich mecz rozpocznie się o godz. 20 i będzie pokazywany w TVP 1 - to kibice nie będą musieli wybierać pomiędzy jedynymi polskimi drużynami w Rio de Janeiro.

Wideo

Materiał oryginalny: Rio 2016: Polscy piłkarze ręczni rozpoczynają grę o marzenia - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie