Ratusz w Malborku wyma'ga remontu. Inflacja nie sprzyja renowacji, kosztu mogą wzrosnąć nawet trzykrotnie

Anna Maria Szade
Anna Maria Szade
Radosław Konczyński
Ratusz w Malborku wymaga renowacji. Niestety, z powodu wysokich kosztów remont budynku schodzi na dalszy plan. Szalejąca inflacja może sprawić, że z 10 milionów złotych potrzebnych na ratowanie Ratusza w Malborku, kwota wzrośnie nawet trzykrotnie.

Gdyby porównać budżet Malborka do przeciętnego budżetu domowego, łatwiej zrozumieć, jak kształtowane są wydatki. Najpierw bieżące utrzymanie, wszelkie rachunki i zobowiązania. Dopiero z tego, co zostaje, można myśleć o większych inwestycjach czy zakupach.
To samo, co z portfelami mieszkańców, dzieje się i z kasą miasta w dobie rosnącej inflacji. Często trzeba rezygnować z kolejnych wydatków.

Ratusz w Malborku. Czy będą pieniądze na ratowanie zabytku?

Dlatego na razie słyszymy od władz miasta, że będą starały się kończyć te przedsięwzięcia, które są już rozpoczęte, z dużą ostrożnością wchodząc w nowe projekty. Wśród nich jest właśnie m.in. Ratusz na Starym Mieście. Tyle, że jest numerem jeden na liście priorytetów, bo nie trzeba być specjalistą, by stwierdzić, jak bardzo potrzebne jest skrupulatne zabezpieczenie tej zabytkowej substancji. To właśnie dlatego przygotowana została specjalistyczna dokumentacja, której realizacja miała oznaczać ratunek dla obiektu.

Dzięki temu oszacowane zostały także potrzeby finansowe na te prace. Na ten podstawie powstał wniosek do Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych o wsparcie w wysokości 9 945 000 zł. Cała inwestycja oszacowana była na przełomie 2021 i 2022 r. na 11 700 000 zł. Wtedy wydawało się to niebotyczną kwotą, ale nie przy utrzymującej się wysokiej inflacji.
W połowie 2022 r. okazało się, że ostatecznie miasto nie dostało nic.

Czasem żartuję, że byłem wściekły, że z Polskiego Ładu nie dostaliśmy na Ratusz, a teraz nie wiem, czy nie powinienem być za to wdzięczny. Po przeprowadzeniu przetargu, to ten kosztorys, który był złożony i te środki, które mielibyśmy otrzymać, trzeba byłoby pewnie pomnożyć razy trzy – mówi nam Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Ale to nie znaczy, że władze miasta zupełnie odpuściły temat Ratusza. Liczą, że rząd uruchomi program "Zabytek+", który zapowiedział w czerwcu tego roku premier Mateusz Morawiecki. Miały to być fundusze wyłącznie na ratowanie obiektów zabytkowych.
- Czekamy na ogłoszenie konkursu – przyznaje Marek Charzewski. - Ale przy obecnych cenach to jednak nie wiadomo, czy nie należałoby się cieszyć, że jeszcze tych funduszy nie ma, bo pewnie sporo trzeba byłoby dołożyć z budżetu do tej realizacji.
Tylko cena stali poszła trzykrotnie do góry, droższe są także inne materiały budowlane, energia, rosną koszty pracy.

W magistracie nie wykluczają jednak, że cały proces restauracji zabytków zostanie podzielony na etapy. Choćby dlatego, że miasto ma ważne pozwolenie na budowę. Coś musi się tam zadziać, by ta decyzja się nie zdezaktualizowała.

Historia lubi się powtarzać. Cofamy się o sześć dekad

To nie pierwszy raz, gdy władze Malborka zabiegają o zewnętrzne fundusze na Ratusz, który był zbudowany w drugiej połowie XIV wieku. To najcenniejszy zabytek pozostający w gestii miasta.
Obiekt bardzo ucierpiał podczas drugiej wojny światowej. Przymierzano się do jego odbudowy dopiero w końcówce lat 50. ubiegłego wieku. Wówczas środki pochodziły ze Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy i Kraju. Wbrew nazwie, nie była to zbiórka funduszy, którą znamy z portali pomocowych. Fundusz był ogólnokrajowy, a pieniądze pochodziły z przymusowego opodatkowania osób pracujących w wysokości 0,5 proc. bieżących zarobków. Dodatkowo opodatkowano niektóre produkty np. wódkę, pobierano dochody z imprez kulturalno-artystycznych i dobrowolnych zbiórek ludności. Na początku pieniądze trafiały do Warszawy, ale w kolejnych latach przeznaczano je również na cenne obiekty w całym kraju, choćby Stare Miasto w Gdańsku i Poznaniu, częściowo Wawel, ale też zabytki Sandomierza, Szczecina czy Kazimierza Dolnego i Lublina.

Historia lubi się powtarzać. Ponad 60 lat temu tamtych pieniędzy też nie było tyle, by dokończyć inwestycję. „1 mln zł od konserwatora wojewódzkiego pozwoliłoby na odbudowę i praktyczne wykorzystanie zabytkowego ratusza w Malborku”, sugerował w tytule swojego tekstu „Dziennik Bałtycki” z 1958 r.

Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Malborku od dłuższego czasu czyni starania o odbudowę zabytkowego Ratusza na Starym Mieście. Po zamku jest on drugą atrakcją miasta – pisał autor artykułu. - Pierwsze prace ruszą zaraz po otrzymaniu pierwszej partii dokumentacji.

Ile wówczas brakowało?
- Społeczny Komitet Odbudowy Stolicy i Kraju przeznaczył już wprawdzie na odbudowę Ratusza 420 tys. zł, lecz całkowity koszt robót wyniesie w przybliżeniu około półtora miliona złotych – wyliczono w końcówce lat 50. ubiegłego wieku potrzeby finansowe całego przedsięwzięcia.
Wtedy oczy wszystkich kierowały się na wojewódzkiego konserwatora zabytków, który mógłby wygospodarować 1 mln zł.
- Prośbę tę wnosi nie tylko społeczeństwo Malborka, ale i wszyscy turyści zwiedzający zamek, którzy przechodząc obok Ratusza z politowaniem kiwają głowami nad niszczejącym zabytkiem architektonicznym – podkreślał „Dziennik Bałtycki”.

Pomysł na wnętrza. To miał być dom plastyków

Co ciekawe, w końcówce lat 50. XX wieku koncepcja na zagospodarowanie obiektu była inna niż nam się wszystkim wydaej.
- W odrestaurowanym Ratuszu pewnej wewnętrznej adaptacji znajdzie pomieszczenie Powiatowego Ognisko Plastyczne, mieszkanie dla kierownika ogniska i mieszkanie dla woźnego, który jednocześnie będzie palaczem – przedstawiał koncepcję dziennikarz.
Miały tam być również:

  • pracownia malarska i rzeźbiarska
  • dwie większe sale wykładowe
  • pracownia do dyspozycji kierownika placówki
  • mniejsze pomieszczenia na działalność ogniska.

Wokół Ratusza miały powstać zieleńce, boiska do sportowe do siatkówki i koszykówki oraz kort do tenisa.

Plan był taki, że po zakończeniu odbudowy ognisko wyprowadzi się z budynku przy ul. Jagiellońskiej 78a, tak dobrze znanego wielu pokoleniom malborskich plastyków. Ponad sześć dekad temu wierzono, że gdy Ratusz będzie gotowy, na ówczesnych peryferiach miasta będzie można uruchomić przedszkole dla dzieci z Czwartaków i Wielbarka, o które mieszkańcy od wielu lat bezskutecznie się starali.
Ale ten pomysł nie został zrealizowany. Powiatowe Ognisko Plastyczne od 70 lat zajmuje te same pomieszczenia. Natomiast w Ratuszu 1 września 1961 r. rozpoczął działalność Dom Kultury Dzieci i Młodzieży, późniejszy Młodzieżowy Dom Kultury Ratusz. To młodzieżowe centrum zostało formalnie zlikwidowane w 2011 r. i wchłonięte przez powołane do życia Malborskie Centrum Kultury i Edukacji, które zarządza całą kulturą w mieście.

Zgodnie z najnowszym projektem, nie ma mowy, by zmieniła się funkcja budynku i wywracano do góry nogami funkcjonowanie miejskiej instytucji.

Generalnie funkcje obiektu się nie zmienią. Przeznaczenie poszczególnych elementów pozostanie. Bardzo duże nakłady będzie trzeba ponieść przede wszystkim w piwnicy – mówił nam kilka miesięcy temu Roman Milanowski, naczelnik Wydziału Inżynierii Miasta w magistracie.

Aktualnie te pomieszczenia są prawie wyłączone z eksploatacji z uwagi na występującą wilgoć. W przyszłości ma się tam znaleźć m.in. salka wielofunkcyjna. Zmiany mają dotyczyć dobudowanej części, bo zostanie całkowicie przeszklona, dzięki czemu, zamiast obecnych balkonów, pojawią się dodatkowe powierzchnie do zagospodarowania. W pomieszczeniu, które obecnie jest wykorzystywane na ratuszową kuchnię, jest planowane minikino dla 20 osób. Zaprojektowane zostało też nowe zaplecze sanitarne.
W planie jest także zewnętrzna winda, dzięki której będzie można wjechać na wyższe kondygnacje, co uczyni obiekt bardziej dostępnym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z gwiazdami - Irena Kamińska-Radomska - zajawka

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

88
Setki lat byl ok- dopiero za Polakow zaczyna sie wszystko sypac.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie